06.04.2024, 18:00 ✶
—14/08/1972—
To raczej nie kwestia bycia rozchwytywanym, a zwykłego przypadku... Gdybym wiedział, że to się tak skończy, to w ogóle nie przyjmowałbym od nikogo wianka. To zbyt duże brzemię, nawet jeśli - a może nawet zwłaszcza - jest podzielone na trzy osoby. Dwa razy większe zmartwienie, dwa razy większe wyrzuty sumienia i dwa razy więcej tłumaczeń z każdego małego zagrożenia, jakie pojawia się w twoim życiu.
Mówisz o perle? Tak, mnie również ona nie opuszcza. Za każdym razem jak odkładam ją do szufladki czy kieszeni, ta nagle ląduje w wewnętrznej kieszeni munduru lub marynarki. Ciekawy pokaz magii. Jak zresztą wszystko, co jest związane z tym przeklętym okrętem.
Oh... Rozumiem, to faktycznie nieco zmienia postać rzeczy. Przynajmniej wyciągnęłaś z tych doświadczeń jakąś naukę, prawda? Nie zawsze będzie idealnie, ale próbować trzeba. Nie jesteśmy mugolskimi maszynami, niektórych odruchów nie sposób oszukać, podobnie jak własnych emocji i potrzeb. Najwyraźniej podświadomie czegoś lub kogoś szukasz. Zasugerowałbym ci udział w randce w ciemno, ale obawiam się, że nie jestem zbyt dobrym doradcą w tej dziedzinie. Zwłaszcza w kwestii randek w ciemno organizowanych w Dziurawym Kotle.
Próbowałaś jakichś spotkań z psychologiem albo innym specjalistą? Z tego, co zauważyłem, dobrze znasz się z Bulstrode, a ona jest... Twardo stąpująca po ziemi. Trudno ją zignorować, więc może będzie w stanie coś poradzić albo po prostu wesprzeć kobiecą radą? Chociaż mam wiele zalet, tak może akurat w tej kwestii potrzebujesz kogoś bardziej stanowczego niż życzliwy dziedzic ze wsi.
Pomyśl o tym.
PS. Tylko proszę, zanim zaprosisz mnie na kolejny trening, najpierw wymień parę cięć ze swoim bratem. Tak będzie bezpieczniej dla nas obu.
Mówisz o perle? Tak, mnie również ona nie opuszcza. Za każdym razem jak odkładam ją do szufladki czy kieszeni, ta nagle ląduje w wewnętrznej kieszeni munduru lub marynarki. Ciekawy pokaz magii. Jak zresztą wszystko, co jest związane z tym przeklętym okrętem.
Oh... Rozumiem, to faktycznie nieco zmienia postać rzeczy. Przynajmniej wyciągnęłaś z tych doświadczeń jakąś naukę, prawda? Nie zawsze będzie idealnie, ale próbować trzeba. Nie jesteśmy mugolskimi maszynami, niektórych odruchów nie sposób oszukać, podobnie jak własnych emocji i potrzeb. Najwyraźniej podświadomie czegoś lub kogoś szukasz. Zasugerowałbym ci udział w randce w ciemno, ale obawiam się, że nie jestem zbyt dobrym doradcą w tej dziedzinie. Zwłaszcza w kwestii randek w ciemno organizowanych w Dziurawym Kotle.
Próbowałaś jakichś spotkań z psychologiem albo innym specjalistą? Z tego, co zauważyłem, dobrze znasz się z Bulstrode, a ona jest... Twardo stąpująca po ziemi. Trudno ją zignorować, więc może będzie w stanie coś poradzić albo po prostu wesprzeć kobiecą radą? Chociaż mam wiele zalet, tak może akurat w tej kwestii potrzebujesz kogoś bardziej stanowczego niż życzliwy dziedzic ze wsi.
Pomyśl o tym.
Trzymaj się mocno,
Erik
PS. Tylko proszę, zanim zaprosisz mnie na kolejny trening, najpierw wymień parę cięć ze swoim bratem. Tak będzie bezpieczniej dla nas obu.
odpowiedź na wiadomość
the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞