• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora

[05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#5
07.04.2024, 17:13  ✶  
W gruncie rzeczy, ciekawiło go, co powiedziałby Perseusz lub jakikolwiek inny terapeuta, gdyby miał przebadać ich relację? Czy nosiła jakiekolwiek znamiona toksyczności? Nie dało się ich jednoznacznie sklasyfikować jako zwykłych przyjaciół. To było coś więcej, coś głębszego i poważniejszego niż zwykła znajomość zawarta w piaskownicy podczas jednej z dziecięcych zabaw. W ciągu tylu lat znajomości nauczyli się wyczuwać swoje nastroje i humory, jakby polegali nie tylko na słowach, ale i emocjach. Czasem po paru słowach potrafili określić, jak czuła się druga osoba.

Może nie wyciągali od razu na wierzch wszystkich swoich sekretów i tajemnic, ale często leczyli rany, których obecności nawet nie byli w pełni świadomi. Teraz, w obliczu wspólnej walki na rzecz Zakonu Feniksa, ich więź stawała się jeszcze silniejsza. Działali w konspiracji, splatając swoje żywoty na wielu poziomach. Nawet gdyby spalili jeden łączący ich most, tuż obok znajdował się szereg innych, gotowych do użycia, gdyby tylko zapragnęli na nowo swojego towarzystwa. Kto nie pragnąłby dzielić takiej więzi z kimś, kto zrozumiałby go bez słów?

— Owszem, ale jeśli to my coś organizujemy, to zazwyczaj sami decydujemy, kogo zapraszamy do Warowni — mruknął z krzywą miną. Może i sam status krwi zapewniał mu neutralną pozycję, jednak czy to wystarczy, gdy znajdzie się w gnieździe przepełnionym ludźmi o konserwatywnych poglądach? — Niestety Black i Rookwood nie poprosili mnie o pomoc przy wysyłaniu zaproszeń.

Rysy jego twarzy stężały, gdy próbowała wypunktować luki w jego logice. Palec wskazujący Erika momentalnie uniósł się w górę, jakby groził dziewczynie kolejną reprymendą.

— Ale mogło — sapnął, bo nie dostrzegał jakichkolwiek ubytków w swoim sposobie myślenia.

Już miał coś dodać, ale wtedy imię jego siostry pojawiło się w rozmowie, co nieco zbiło go z tropu.

— Akurat o tym nie wiedziałem — przyznał na wzmiankę o Brennie. Siostra nie raczyła go poinformować o powrocie Nory, podobnie jak nie pisnęła słowem o tym, co się właściwie wydarzyło ubiegłej nocy. To pewnie ta słynna kobieca solidarność. Chrząknął cicho. — Powiedziała ci do słuchu?

Było to dosyć kluczowe pytanie, bo odpowiedź na nie miała zdecydować, jak potoczy się dalej ich rozmowa. Erik miał nieprzyjemność na własnej skórze doświadczyć tego, jak jego rodzona siostra robi mu awantury i jak próbuje wzbudzić w nim szczere wyrzuty sumienia. Jeśli zastosowała te same techniki na matce ich chrześnicy, to musiał spuścić z tonu. Chociażby po to, aby pokazać, że jest jednak tym bardziej dobrodusznym z rodzeństwa.

Parsknął głośnym śmiechem, gdy blondynka zwróciła uwagę na jakże drastyczną różnicę między wyczuwaniem zagrożenia, a zazdrości w stosunku do siebie nawzajem. Na krótką chwilę rozbawione iskierki zatańczyły w jego oczach, rozświetlając poznaczoną śladami zmęczenia twarz. Wprawdzie dalej nie był zadowolony z tego układu, jednak musiał przyznać, że mówiła z sensem. Wprawdzie naciągała nieco fakty, ale nieco racji miała. Chociaż to musiał jej oddać.

— Ja nie spałem — rzucił z wymowną miną. Jak gdyby można było zasnąć, gdy twoim ciałem dosłownie targają emocje. Zmarszczył czoło, gdy Nora wspomniała o ogrodzie. — Co ty, na zewnątrz spałaś? Wiem, że jest lato, ale po zakrapianej imprezie trawa na podwórku raczej nie jest najlepszym posłaniem.

Miała aż takie wyrzuty sumienia, czy wróciła do Warowni w takim stanie, że nie była w stanie wejść do środka? Skrzywił się na tę myśl. Co by się nie działo, dobrze, że koniec końców znalazła drogę do wnętrza posiadłości. Chyba by wyszedł z siebie i stanął obok, gdyby znalazł ją śpiącą pod płotem. Momentalny zawał serca.

— Jeśli cię to pocieszy, to nie jesteś jedyna — mruknął, siadając na łóżku tuż na lewo od dziewczyny, aby znaleźć się bliżej poduszek. — Ja... Ja też zrobiłem parę głupstw w ostatnich dniach. Niestety z rodzaju takich, jakie zbyt szybko nie odejdą w zapomnienie. — Przez moment korciło go, aby zdradzić więcej na temat tego, jak w jego przypadku zakończyła się nocna popijawa, w jaką zaangażowali jeszcze Morfeusza, jednak stchórzył, na powrót zamykając się w sobie. — Więc... Co dokładnie zrobiłaś?


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (4919), Nora Figg (4453)




Wiadomości w tym wątku
[05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Erik Longbottom - 02.04.2024, 23:51
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Nora Figg - 03.04.2024, 00:25
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Erik Longbottom - 05.04.2024, 20:38
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Nora Figg - 05.04.2024, 21:15
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Erik Longbottom - 07.04.2024, 17:13
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Nora Figg - 08.04.2024, 21:57
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Erik Longbottom - 09.04.2024, 00:13
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Nora Figg - 15.04.2024, 20:29
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Erik Longbottom - 15.04.2024, 21:28
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Nora Figg - 15.04.2024, 23:41
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Erik Longbottom - 16.04.2024, 16:26
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Nora Figg - 16.04.2024, 17:40
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Erik Longbottom - 16.04.2024, 18:34
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Nora Figg - 16.04.2024, 19:22
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Erik Longbottom - 16.04.2024, 23:39
RE: [05/08/1972] You come to me on the day of Black's wedding || erik & nora - przez Nora Figg - 17.04.2024, 15:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa