• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem?

[13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem?
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
08.04.2024, 15:20  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.04.2024, 15:22 przez Brenna Longbottom.)  
Brenna chyba nawet by go nie winiła, gdyby wiedziała, jak bardzo nie chciał jej tutaj widzieć - to znaczy starała się być zawsze dla niego miła, ale też za dużo gadała i niektórzy mieli tego dość, a poza tym szła o zakład, że w rodzinnym domu słyszał niekiedy pomstowania na Longbottomów. Ich rodziny należały do jednego świata, krewni stykali się ze sobą na tych samych wydarzeniach i korytarzach Ministerstwa, tu i ówdzie w drzewie genealogicznym boczne gałęzie się splatały - w rodach czystej krwi nie dało się tego uniknąć, jeżeli nie chciało się skończyć z dziećmi bez nosów - a jednocześnie istniała między nimi pewna głęboko zakorzeniona niechęć.
Brenna właściwie miała za to chyba pewną słabość do Prewettów. Może dlatego, że sporo w niej było z Potterówny, a Potterowie lubili niekiedy uważać, że pewne zasady ich nie dotyczą. Były jak płot: wilki przeskakiwały górą, węże przechodziły dołem, i tymi, których miały zatrzymać, pozostawały owce.
Prewettowie patrzyli na to całkiem podobnie.
- Nie, pani Collins nie ucierpiała, za to wpadła w histerię, kiedy zobaczyła, że jej mąż wygląda... - Brenna urwała, spoglądając na pana Collinsa. Pomyślała, że być może ich słyszał i rozumiał: i że w takim wypadku chyba nie powinna używać niektórych określeń w jego obecności. - Nie najlepiej - dokończyła. - Nie była w stanie się z nami komunikować, ale na podstawie tego, co zdążyłam zobaczyć... powiedziałabym, że próbowała transmutować jego ręce z powrotem w normalnie dłonie. Tyle że bardzo trzęsła się jej dłoń, prawdopodobnie więc mamy tutaj efekt niewłaściwie użytego czaru transmutującego żywe w żywe... - powiedziała, ale rozłożyła przy tym ręce, nieco bezradnie. Z transmutacji była dobra, rozpoznała więc zaklęcie, jakie pani Collins rzucał, ale nie była pewna, co działo się wcześniej, a nie będąc uzdrowicielem niewiele ponad to potrafiła powiedzieć. - Tyle że nie jestem wcale pewna, czy pani Smith nie rzuciła w niego czegoś jeszcze. Zarzeka się, że nie, ale nie mogę tego potwierdzić. To mógłby zrobić tylko pan Collins.
A pan Collins był niestety bardzo mało rozmowny, za to z wielkim zaangażowaniem poruszał... Brenna nie była pewna, czym właściwie - mackami? Odnóżami? Uśmiechnęła się do Basiliusa, odrobinę zakłopotanym uśmiechem.
- Chyba nie lubi mugolskiej literatury.
Nazwisko podane przez Prewetta skojarzyła, chociaż akurat Przemiany Kafki nie przeczytała, jedynie przekartkowała pewnego dnia w księgarni - częściej sięgała po powieści fantastyczne czy obyczajowe, bo te po prostu prościej jej było zrozumieć, przynależąc do zupełnie innego świata. Alicja była Brennie jednak bliższa.
- Jesteś w stanie go... odrobaczyć? - zapytała, spoglądając na panna Collinsa, który poruszył niespokojnie czułkami. I Longbottom zrobiło się go żal, bo chyba jednak ten doskonale rozumiał, co działo się wokół… - Wszystko będzie dobrze, panie Collins, w klinice pracują specjaliści - zapewniła Brenna uspokajającym tonem.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (3549), Brenna Longbottom (4203)




Wiadomości w tym wątku
[13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Brenna Longbottom - 05.04.2024, 22:47
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Basilius Prewett - 06.04.2024, 13:25
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Brenna Longbottom - 06.04.2024, 14:05
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Basilius Prewett - 06.04.2024, 16:01
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Brenna Longbottom - 06.04.2024, 16:52
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Basilius Prewett - 08.04.2024, 00:55
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Brenna Longbottom - 08.04.2024, 15:20
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Basilius Prewett - 08.04.2024, 16:01
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Brenna Longbottom - 08.04.2024, 17:33
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Basilius Prewett - 09.04.2024, 04:10
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Brenna Longbottom - 09.04.2024, 08:39
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Basilius Prewett - 09.04.2024, 18:58
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Brenna Longbottom - 09.04.2024, 19:29
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Basilius Prewett - 10.04.2024, 22:47
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Brenna Longbottom - 11.04.2024, 08:42
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Basilius Prewett - 12.04.2024, 00:03
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Brenna Longbottom - 12.04.2024, 13:07
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Basilius Prewett - 12.04.2024, 17:36
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Brenna Longbottom - 12.04.2024, 18:11
RE: [13.01.67] Czy leczyłbyś mnie nawet, gdybym była robakiem? - przez Basilius Prewett - 13.04.2024, 17:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa