• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Lake District [09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic

[09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic
Dama z Lumos
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Kasztanowe włosy zwykle ma ciasno spięte, odsłaniając bladą, trochę piegowatą twarz. Oczy ma jasne, o uważnym spojrzeniu. Około metr sześćdziesiąt dziewięć wzrostu.

Florence Bulstrode
#7
09.04.2024, 14:11  ✶  
- Wyjątkowo bystre spostrzeżenie, panie Longbottom - odparła Florence. Było coś paradoksalnego w fakcie, że pewnie gdyby nie magia, wypowiedziałaby dokładnie to samo zdanie - tyle że podszyte ironią. W tej chwili natomiast naprawdę zdawało się jej, że Erik Longbottom jest bardzo bystrym mężczyzną, co z pewnością nie przyszłoby Bulstrode do głowy w normalnych okolicznościach. (Głównie dlatego, zapewne, że bardzo rzadko uznawała za bystrego kogokolwiek: by jej zaimponować potrzeba było naprawdę wiele.) Inna sprawa, że pewnie brzmiało to... cóż, jak zwykła, złośliwa Florence. - W tym właśnie tkwi sedno. Jestem uzdrowicielką i zastanawiam się, czy będę tutaj potrzebna - wyjaśniła, bardzo spokojnie, chociaż zaraz przyszło jej do głowy, że pewnie sam się tego domyślił i...
- Zadrapania dokonane przez zwierzęta zazwyczaj da się rozpoznać na pierwszy rzut oka - powiedziała, trochę skonsternowana. Jak mógł tego nie wiedzieć? Erik przecież bez wątpienia był mądrym, wykształconym mężczyzną. Może po prostu chciał ją z jakiegoś powodu sprawdzić? Upewnić się, czy jest dostatecznie dobrą uzdrowicielką, aby potencjalnie współpracować z tak dobrym detektywem, jak on?

Nie była pewna, jak rozumieć informację, że Erik nie pojawił się tutaj w charakterze bezpośredniego wsparcia. Może był po służbie, ale ze względu na umiejętności (z pewnością niebanalne, na pewno był bardzo dobrym Brygadzistą) poproszono, aby na wszelki wypadek stawił się na miejscu? Albo był po służbie i wiedziony poczuciem misji i tak postanowił się tutaj pojawić, aby upewnić się, że nikt nie ucierpi? Taka postawa była iście chwalebna. Trochę naiwna, ale przecież świat potrzebował bohaterów i dobrze było okazywać im swoje wsparcie. Bo nie, Florence nie wiedziała niczego o zawieszeniu. Było bardzo wątpliwe, aby taka informacja w ogóle obchodziła Oriona, jeszcze bardziej wątpliwe, by zainteresowała Atreusa, a już z całą pewnością jeszcze wczoraj ani odrobinę nie interesowałaby Florence Bulstrode.
W tej chwili jednak jakoś wszystko, co dotyczyło Erika, zdawało się trochę ciekawsze niż zaledwie godzinę temu.

– Rozumiem – odparła, nagle czując się prawie głupio, że wyszła tutaj odrobinę zirytowana, że wciąż nie ma żadnych informacji i ktoś prawdopodobnie traci jej czas z powodu jakiegoś głupiego dowcipu zrobionego przez przypadkowego historyka magii, podczas gdy Erik był gotów działać dla dobra wszystkich nawet poza służbową. Trochę jednak zdziwiła ją jego kolejna propozycja – a spojrzenie, które rzuciła chaszczom, ciągnącym się poza granicą kempingu, należało do gatunku tych nieufnych.
– Nie, chyba nie będzie takiej potrzeby – powiedziała z wahaniem, bo szukanie śladów nieumarłych było ostatnią rzeczą, której sobie życzyła. Gdyby sądziła, że ktoś w nich potrzebuje pomocy medycznej, oczywiście, już biegłaby w ich stronę, ale wchodzić do lasu, pełnego robaków, pajęczyn i kolczastych gałęzi, tylko po to, by upewnić się, że nie kręcą się tutaj żadne żywe trupy? – Chyba że pan potrzebuje asysty przy rozglądaniu się – dodała, odrobinę wbrew sobie, wiedziona myślą, że byłaby to niesamowita strata, gdyby Erik zjadł jakiś nieumarły, bo Detektyw postanowił szukać zagrożenia samotnie w ciemnościach.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2937), Florence Bulstrode (2411), Pan Losu (59)




Wiadomości w tym wątku
[09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic - przez Florence Bulstrode - 07.04.2024, 20:39
RE: [09.08.72] Nie działo się nic - przez Pan Losu - 07.04.2024, 20:39
RE: [09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic - przez Erik Longbottom - 07.04.2024, 22:47
RE: [09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic - przez Pan Losu - 07.04.2024, 22:47
RE: [09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic - przez Florence Bulstrode - 08.04.2024, 08:45
RE: [09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic - przez Erik Longbottom - 08.04.2024, 23:13
RE: [09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic - przez Florence Bulstrode - 09.04.2024, 14:11
RE: [09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic - przez Erik Longbottom - 09.04.2024, 23:07
RE: [09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic - przez Florence Bulstrode - 10.04.2024, 07:52
RE: [09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic - przez Erik Longbottom - 11.04.2024, 17:14
RE: [09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic - przez Florence Bulstrode - 12.04.2024, 17:55
RE: [09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic - przez Erik Longbottom - 13.04.2024, 01:08
RE: [09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic - przez Florence Bulstrode - 14.04.2024, 09:55
RE: [09.08.72]Szaleństwo Windermere. Nie działo się nic - przez Erik Longbottom - 14.04.2024, 22:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa