• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Lake District [08.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus

[08.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#12
09.04.2024, 17:41  ✶  

Nie miał okazji zaprzyjaźnić się z mugolami, poznać ich świata. Świat, który widział oczami dziecka był zbyt zamglony - bardziej niż wspomnienie, które było owinięte nikotynowym dymem w umyśle Perseusa. Nie widział różnicy między mugolakami a czarodziejami czystej krwi, jaką miałby dojrzeć między sobą a kimś, kto nie dzierżył różdżki przy boku? Co najwyżej taką, że tamten nie był w stanie zmienić się w fokę i dać susa do wody, że nie rozumiał jej szeptów i przesłań, albo że miał takie nieszczęście, by nigdy nie zachwycić się jadeitową otchłanią oczu Perseusa Blacka. Różnice wielkie i zarazem nie mające znaczenia wobec tego, że czuli tak samo, oddychali tak samo i ich serca biły - tak samo. Tak samo biło serce jego i Perseusa teraz. Nie... nie dokładnie tak samo. Kiedy go trzymał i kiedy tak szli to jak za każdym razem, kiedy ich kontakt fizyczny był dłuższy stawali się gliną, którą dłonie Wszechświata zlepiały w jedno. Dwie sylwetki kręcące się na kole garncarskim, które stawały się obrzydliwie niezidentyfikowanym obiektem dla reszty społeczeństwa. Dlatego nikt nie mógł ich widzieć. Nikt nie mógł być świadkiem. Dlatego trzymanie rąk z daleka i ucinanie spojrzeń było takie istotne.

Nie jest mi wcale łatwo. Sosny i dęby były świadkiem, że drżenie serc i waga ich bolączek to proces, któremu nie mogła sprostać Temida. Nie radził sobie z tym Ares, choć mówili, że miłość podobna była do wojna, a w końcu uśmiechała się bezradnie i sama wspominana już Afrodyta, a Eros i Apollo rozkładali swoje ręce. Nie ma takiego leku i nie ma takiego ratunku, który wyrwie to uczucie z twojej piersi i uwolni cię od niego. Laurent nie pozwalał sobie na zatopienie się w nim bo wiedział, jakie było bolesne. Wiedział to jeszcze przed Kaydenem, który tak go oczarował, że w końcu selkie uległ słabości i pozwolił sobie na tą słodką miłość, która uskrzydlała i zamieniała go w motyla osiadającego na białych płatkach lilii. Teraz nie chciał być motylem, którego Perseus zgniecie w swoich palcach dokładnie tak samo, jak zrobił to Kayden wcześniej. To, jakim był opium, jaki był uzależniający swoimi spojrzeniami, głosem, tekstami - to wszystko tylko dokładało odważników na wadze jego serca przekonując, że nie może temu ufać. Nastanie nowy poranek i nic z tego nie będzie prawdziwe. Wystarczy wyjść do ludzi, w oczach których staną się karykaturami. Tylko że Perseus tymi słowami powiedział wprost - o miłości. Nie haśle rzuconym w przestrzeń. To było jasne wyznanie miłości, które zupełnie Laurentem wstrząsnęło i sprowadziło strach na jego twarz. To odsunięcie stało się obopólne, jakby ten dotyk nagle mógł zranić ich obu. Tymczasem jedyne, co się zmieniło, to chłód, jaki nagle Laurent poczuł na swoim ciele, a który Black rozganiał samą swoją obecnością. Krwią tak gorącą jak ta kropelka, która upłynęła przy jego zdenerwowaniu.

- N-nie płacz... - Czemu płakał? Dlaczego to wszystko było takie trudne? Uderzone jak błyskawicą z nieba, wręcz wpadło w sieć surrealizmu. Z której książki wyrwano kartkę tej opowieści, na którą zostali wlepieni? Nawet jeśli mu nie ufał to nie usprawiedliwiało go to do takiego traktowania Blacka. Zimne łapy zacisnęły się na jego sercu od tego widoku. - Przepraszam, nie chciałem. - Tak, nie chciałeś. Nie chciałeś go ranić, ale to nie do końca prawda. Wszystko się po prostu pieprzyło i komplikowało w tej połamanej głowie. Słowa grzmiały i chociaż były takie ciche, to właśnie one były tą burzą. Jeszcze trochę, jeszcze chwila, a wszystko się pomiesza. Bał się tej pasji. Czy to była emocjonalna manipulacja? Jeśli była - to była mistrzowska. Otworzył szerzej oczy i zamarł, automatycznie kładąc dłonie na przedramionach Perseusa, kiedy go do siebie przyciągnął. Burza uderzała. Jeden grom, drugi strzał, czwarty błysk i iskry z płonącego lasu rozpalającego wszystko wokół.

- Na co zasługuję? No na co zasługuję?! - Tak, sam sobie to czasem powtarzał, że przecież nie zasłużył na takie życie, że przecież się tak bardzo starał... i dlaczego? Po co? Gdzie teraz był? - Jestem lalką do pieprzenia! Wykorzystuję każdą osobę po kolei, bo mogę, bo nikt mi nie odmówi, każdy chce mnie przelecieć, czemu mam nie korzystać?! - Zaciskał palce na jego rękach, miał ochotę trząść Perseusem. To był chyba pierwszy raz w życiu Laurenta, kiedy krzyczał. To po prostu za dużo. - Oczywiście, że niczego mi nie masz do zaoferowania. Jak każdy inny. Bo kto chciałby się ze mną na końcu dnia pokazać i czegoś nie udawać?! Nie ukrywać?! Nienawidzę tego. Nienawidzę siebie, nienawidzę tego świata, nienawidzę tego, że się urodziłem. To nie moja wina, że jestem mężczyzną! - Przeniósł sam dłonie na kołnierz Perseusa i szarpnął nim raz, drugi. A potem rozluźnił te palce i opuścił głowę, zaciskając powieki. - O czym ty w ogóle mówisz, Perseusie... miłość... przecież my się nawet dobrze nie znamy. - Załamał mu się głos, rozluźnił palce całkowicie i przejechał dłońmi po jego klatce piersiowej, żeby wyprostować ubranie, które mu zmiął. Wcale niecelowo.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (4332), Pan Losu (78), Perseus Black (4116)




Wiadomości w tym wątku
[08.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 07.04.2024, 01:16
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Pan Losu - 07.04.2024, 01:16
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 07.04.2024, 08:57
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Pan Losu - 07.04.2024, 08:57
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 07.04.2024, 22:07
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 07.04.2024, 23:45
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 08.04.2024, 00:59
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 08.04.2024, 10:33
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 08.04.2024, 12:01
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 08.04.2024, 13:17
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 09.04.2024, 14:19
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 09.04.2024, 17:41
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 10.04.2024, 21:33
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 10.04.2024, 22:39
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 12.04.2024, 22:49
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 13.04.2024, 09:28
RE: [07.08.72] Szaleństwo Windermere. There's a bluebird in my heart | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 14.04.2024, 19:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa