• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
1 2 Dalej »
[12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel

[12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#6
09.04.2024, 21:04  ✶  

To dopiero była pojebana akcja. Stanley był skłonny to sobie wyobrazić... Sauriel skręcający Sauriela w precla... Chwila, czy to nie wymagało, aby Mewka zamieniła się w drugiego Sauriela. Tylko który Sauriel by wtedy skręcał którego Sauriela? Czy Maeve po zmianie w Sauriela, miałaby tyle siły ile Sauriel, aby móc skręcić Sauriela? Trochę taki efekt Sauriela-Precla. Tylko kim był ten cały Precel!?

Czy mu odbiło? Jeszcze jak! Tak, tak! Oczywiście! I pewnie wiele innych słów, które wykazywały aprobatę na takie stwierdzenie. Powiedzenie, że Stanley miał równo pod sufitem to jak pomylenie osób. Czy na pewno chodziło o Stanisława Andrzeja? Jeżeli ktoś nadal twierdził, że Borgin był normalny, sam powinien pójść się zbadać. Nie było przebacz. Nie był jeszcze tak pojebany, aby jąkać się bez celu lub pięknego koszyka ogórków na horyzoncie. Te ostatnie to zawierały dech w piersiach i dawały możliwość na więcej ogórkowych eksperymentów! Trochę jak w pewnej piosence... "Gdy zaczyna się lato, a z latem wakacje i czasu wolnego jest tyle...", a jedyną słuszną odpowiedzią jest - "Sauriel! Już wiem co będziemy dzisiaj robić!". Ktoś mógłby zapytać co? A nic. Po prostu będą sobie Stanleyowo-Saurielować - po prostu będą sobą.

No i stało się. Stary się wkurwił. Znaczy nie do końca stary, bo Sauriel był młodszy, niż chociażby Stanley... ale skoro dawał mu bojowe zadania jak stary, to czy był starym? Ale z drugiej strony wampiry chyba nie mogły mieć dzieci? To skoro nie mogły mieć dzieci, mógł być starym? Mniejsza o to! Ktoś właśnie zajebał im rudej, która była niczym jak żona Rookwooda, a przecież nie mówili nic o tym, że dał mu gitarę i samochód, a po żonę przyszedł sam - w sensie temu złodziejaszkowi. Musieli reagować.

W tym momencie były potrzebne pięści i ocieplanie relacji. Charyzma mogła zostać z tyłu i pełnić rolę barda, komentatora, który zza pleców będzie opisywał cały pojedynek. Borgin miał zamiar to robić, podziwiając swojego Ananaska w tym w czym był najlepszy - w robieniu wombo combo!

- Sauriel ruszył w kierunku mężczyzny, który wcześniej zabrał jego żonę... - relacjonował Francisowi, stojąc obok niego i szepcząc mu gdzieś obok ucha. Barman był wielce zachwycony tym co widział, ponieważ wcale, a wcale nie widział tej sceny przed sobą - Nie wnikaj w kwestię tej żony. Będę kontynuował... - ostrzegł, zostając tam gdzie stał. Wiedział, że Sauriel da sobie radę. W końcu był Czarnym Kotem! Borgin nie znał innych kotów. Znaczy znał. Flądrę ale w porównaniu z nią, to wypadał śpiewająco, a szanty grał naprawdę dobrze!

- Sauriel stwierdził, że coś mu spuchło w rajtuzach. Znaczy nie Saurielowi, a tamtemu gościowi... Rozumiesz nie? Dobra, lecę dalej... Nie wiem skąd to wiedział ale na potrzebę naszej historii, nie będzięmy się w to zagłębiać... - pokiwał głową, oczekując rozwoju wydarzeń - Zastukał mu w ramie. Pewnie chciał go zapytać czy ma jakiś problem... Nie. Zmieniam zdanie. Chce go kurwa zabić - poprawił się szybko - Teraz daje mu bombę na banie i zakończy jego balet, a może nie? - Stanley jebał się w swoich zeznaniach. A może budował napięcie? Nie obchodziło go to, wszak bawił się idealnie i mógł robić to co potrafił najlepiej - pierdolić od rzeczy.

- Gleba! Gleba! Łapa jak bochen chleba! - ekscytował się, a Francis tylko przekręcił oczami i zaczął czym prędzej wycierać kufle. Ale ma te łapy, jak kot! Nie dowierzał - Chłop leży na ziemi, a Sauriel się go pyta czy go pojebało. Pyta czy kogoś tu pojebało. Może chodzi mu o Ciebie albo o mnie, skoro mówi tak głośno? - zasugerował ich wspólnikowi, który w głębi duszy modlił się już o powrót Rosie do Ataraxii - Teraz oskarża go o kradzież. Słusznie! Jebany nas okradł! - aprobował takie rozwiązanie, przypominając, że ich interwencja była spowodowana małym, zbrodniczym aktem - Ooo! Pokazał ząbki! - prawie klasnął we własne dłonie na ten piękny widok - Wspomniał, że Sauriela się nie okrada. Tylko tak wiesz... Tak z agresją w głosie - dokończył, a Francis tylko poklepał Stanleya po plecach, załamując po chwili twarz w swoich dłoniach. O co temu staruszkowi chodziło? Dostał taki piękny opis sytuacji i jeszcze nie podziękował! Nie wdzięczny!

Ludzie na sali zamarli. Zamarł też opryszek, który zdecydował się okraść Rookwooda z jego małżonki o rudawym zabarwieniu.

- Stop. Pauza. Koniec aktu pierwszego - zadecydował, infromując o tym jednak tylko i wyłącznie poczciwego starca, który już miał dość swojego szefa. Z drugiej zaś strony, ich barman, nie był aż tak stary i tylko Borgin go tak nazywał - "poczciwym staruszkiem".

Stanley zastanawiał się czy powinien był się odzywać, a może po prostu przemilczeć. Nie, nie mógł. Musiał coś zrobić, musiał coś powiedzieć.

- Dawaj go Czarny Kocie na zaplecze. Nie będziemy tutaj ludziom psuć zabawy - skierował swoje słowa do serdecznego Saurieliątko. Specjalnie nazwał go w ten sposób, aby budować mu odpowiednią renomę, taką która pasowała do jego osoby - A wam, radzę się za bardzo nie wpierdalać, bo będziecie kolejni - stwierdził z lekkim wzruszeniem ramionami - A wtedy rozpoczniemy akt II... - zaspojlerował Francisowi - Znaczy zaczniemy go albo tutaj albo na zapleczu - wyjaśnił. Cały plan spektaklu musiał być podany na tacy i czarno-biały.



Dwie próby na przekonanie ludzi. Korzystam z charyzmy.
Rzut Z 1d100 - 70
Sukces!

Rzut Z 1d100 - 6
Akcja nieudana


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Pan Losu (42), Sauriel Rookwood (3964), Stanley Andrew Borgin (4795)




Wiadomości w tym wątku
[12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 19.03.2024, 22:37
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Pan Losu - 19.03.2024, 22:37
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 22.03.2024, 11:01
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 24.03.2024, 21:51
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 03.04.2024, 00:28
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 09.04.2024, 21:04
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 22.04.2024, 14:13
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 12.05.2024, 16:05
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 12.05.2024, 17:42
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 20.05.2024, 19:49
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 25.05.2024, 12:13
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 26.05.2024, 15:37
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 03.06.2024, 23:20
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 04.06.2024, 21:43
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 08.06.2024, 21:20
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 23.07.2024, 21:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa