Zadziera brodę nieco wyżej, lustrując spojrzeniem twarz rozmówcy. Dostrzega wyginające się w uśmiechu kąciki i cieszy się w duchu, że nie trafiła na jego gorszy nastrój. Jeszcze tego brakowało, by zaczepiała go smętnego i dodatkowo irytowała.
- Racja, kogo obchodzi, co Longbottomowie podali na kolację podczas ostatniego przyjęcia i kto przy kim został usadzony. - Oczywiście, że ma to wielkie znaczenie. Pokazuje, w jaki sposób gospodarze odnoszą się do swoich gości, jakie mają z nimi relacje i w którą stronę zamierzają je popchnąć. To idealny moment, by sparować ze sobą kogoś, kto potrzebuje kontaktów, jak i wspaniała okazja, by skłócić ze sobą nielubianych delikwentów. Violet doskonale zna te wszystkie zależności, orientuje się w towarzyskich niuansach. Ethel przyłożyła wielką wagę, by córka w przyszłości stała się wytrawną organizatorką przyjęć, jako żona i matka.
Zapytana o książkę, rozpromienia się nagle, a w czerni tęczówek pojawia się podekscytowany błysk. Nie ma dotąd w życiu panny Mulciber nic, co cieszyłoby ją tak bardzo, jak rozmowa o historycznych ciekawostkach.
- Nie, tę książkę dostałam na kursie przygotowawczym u Gringotta - wyjaśnia w kilku prostych słowach, przymykając wolumin i pokazując mężczyźnie czarną okładkę z tłoczonymi nań złotymi literami. - Traktuje o runicznej tablicy odkrytej na wykopaliskach w Atenach. Według badań skrywa sekrety rytuału przywołującego Erynie, boginie zemsty i sprawiedliwości - kontynuuje pogodnym tonem, szczerze tematem zafascynowana, nieco bardziej, niż to wypada czarownicy w jej wieku. - Wyjeżdżam tam wkrótce, by pomóc archeologom, znawcom tematu.
Lubi chwalić się swoimi zainteresowaniami, nawet jeśli jej rozmówcy nie przejawiają wielkiego zapału. O samych wykopaliskach stara się nie wspominać wyłącznie w towarzystwie rodziców, gdyż nadal nie wyrazili wyraźnej zgody na ten wyjazd. Nadal nie do końca zaakceptowali fakt, że ich najstarsza córka zdecydowała się ominąć wytyczoną jej ścieżkę szerokim łukiem. Przesuwa się nieco na ławce, by zrobić mężczyźnie miejsce, jeśli zechciałby usiąść.
- A ty? Masz w swoim zabieganym życiu czas na zainteresowania? - pyta z ciekawością, siląc się na ton neutralnej pogawędki. Nigdy dotąd nie miała okazji, by wdać się z nim w dłuższą dyskusję. Z całą pewnością ją intrygował, więc chętnie wykorzysta moment, by choć trochę go poznać.