• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus

[ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus
Miotlara
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jasne włosy, niebieskie oczy, niezbyt wysoki wzrost - około 166 cm, szczupła, wysportowana sylwetka. Mówi niezbyt głośno, rzadko patrzy komuś w oczy, a w tłumie nie mówi za wiele.

Mackenzie Greengrass
#4
16.12.2022, 16:40  ✶  
Clara płakała, podduszona dymem, poważnie poparzona. Mackenzie nie zwracała uwagi na te obrażenia, skupiając się na odciągnięciu jej od domu, bo płomienie wciąż strzelały, a zapadający się dach mógł sprawić, że coś poleci w ich kierunku.
Plany Corvusa pewnie przynajmniej po części miały się sprawdzić. Kobieta na pewno będzie się obwiniać. Może i stąd zniknie, nie mogąc znieść świadomości, że przez nią umarł mąż. W dodatku straciła dom. Zabicie jej teraz było zresztą trudne, bo wokół już roiło się od ludzi. Choć zarazem Greengrass zapytana o przebieg wydarzeń, nie myślała kłamać – a to oznaczało, że ktoś dowie się, że kobietę też zamknięto w środku.
Kiwnęła tylko głową, kiedy ktoś podszedł, by pomóc i powiedział, by posadzić zapłakaną czarownicę z boku. Miał rację, Clara i tak była półprzytomna. Nieświadoma tego, co tu tak naprawdę robił. Nie dostrzegająca obrzydzenia, z jakim dotykał szlamy. Odsunęła się też posłusznie na informację, że powinni zrobić miejsce, cofając wraz z nim, mniej więcej ku miejscu, gdzie została ustawiona gwiazda betlejemska. Gdyby nie była jedną z Greengrassów (może nie wedle rejestrów, ale na pewno we krwi) może uznałaby za dziwne, że ktoś ją tu przeniósł (bo że zrobił to Corvus, nie zauważyła, skupiona na czym innym). Była jednak córką zielarki i takie postępowanie wcale nie zdawało się jej dziwaczne.
Emocje Mackenzie działały czasem dziwacznie. Inaczej niż u normalnych ludzi. Nie, nie była psychopatką, socjopatką ani nawet okrutnikiem. Po prostu ciężej było ją zezłościć, wzruszyć, przestraszyć czy wzbudzić współczucie niż u zwykłej osoby. Gdy latała na miotle, całkiem zostawała te emocje za sobą, na ziemi, jakby w powietrzu nie było na nie miejsca, a nawet stąpając po gruncie, w sytuacjach stresowych jakby... zapadała się w siebie i wszystko pozostawało za grubą szybą.
Gdy więc do Clary dopadł uzdrowiciel i kobieta, która wcześniej zaczepiała Corvusa, a Greengrass wreszcie pierwszy raz spojrzała na mężczyznę, zmierzyła go absolutnie obojętnym spojrzeniem. Jej jasne oczy były pozbawione wyrazu, jakby tak naprawdę nie dbała o pożar, o śmierć Davida, o to, że właśnie uratowała ledwo żywą Clarę, niszcząc drzwi i odciągając ją od zwalającego się budynku. Była wyraźnie dużo młodsza od niego, tak koło dwudziestki, nieumalowana, ubrana w dość znoszony płaszcz i raczej ani nie zapadająca w pamięć, ani niczym się niewyróżniająca z tłumu... chyba że akurat było się fanem quidditcha i zobaczyło ją na jednym ze zdjęć narodowej reprezentacji albo Srok z Montrose, bo kojarzyć mógł Mackenzie głównie z takich. Ona sama go nie rozpoznała: w prasie czytywała głównie kolumnę sportową, a większość jej życia stanowiła spiralę treningów, meczy, pielęgnowania roślin, krótkich wypadów do baru czy odwiedzin u matki.
Uklękła na śniegu. Mogło to przez moment wyglądać tak, jakby klękała przed nim, ale w istocie nie poświęcała mu już uwagi, i zaraz zabrała się do oględzin rośliny. Było w tym coś absurdalnego, bo za nią ludzie dogasali pożar, ktoś zawodził nad ciałem Davida, zapach dymu rozchodził się po okolicy, a uzdrowiciel domagał się pomocy kogoś, kto zna teleportację łączoną. A ona klęcząc w zaspie, bardzo ostrożnie otrzepywała zielone liście i czerwone płatki, sprawdzając, czy zaklęcie chroniące wrażliwą roślinę przed mrozem okazało się dość mocne, aby dało się ją jeszcze uratować.
Tak naprawdę to był trochę sposób Mackenzie na poradzenie sobie z rzeczywistością. Z tym, co stało się za jej plecami. Nie mogła uratować Davida. Nie mogła już bardziej pomóc Clarze, najwyżej przeszkadzałaby uzdrowicielowi. Nawet przy gaszeniu by się nie przydała, czarodzieje znacznie bardziej sprawni w używaniu aquamenti już raz po raz ciskali strumienie wody, a dom i tak był stracone.
Ale może mogła uratować tę roślinę.
Śnieg przyczepiał się do spodni i płaszcza, nasypał do butów. Nie dbała o to. Nie miała też pojęcia, że tuż obok jest morderca, ktoś, kto zabił Davida, kto chętnie zabiłby Clarę: chyba nie potrafiłaby dopuścić do siebie myśli o tym, że zbrodniarz wrócił na miejsce przestępstwa. Nie wpadło jej to nawet do głowy.
Trzy czerwone płatki opadły na ziemię, uszkodzone pewnie w momencie upadku. Mackenzie wycelowała różdżką w roślinę.
- Herbivicus - powiedziała miękko, ostrożnie dotykając jednego z liści, a kwiat zaczął znów rozkwitać, wypełniony ożywczą magią. – Dziękuję za pomoc – oświadczyła krótko, pierwszy raz odzywając się do Corvusa.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Corvus M. de Rune (3844), Mackenzie Greengrass (2424)




Wiadomości w tym wątku
[ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Corvus M. de Rune - 16.12.2022, 14:08
RE: [ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Mackenzie Greengrass - 16.12.2022, 14:41
RE: [ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Corvus M. de Rune - 16.12.2022, 16:15
RE: [ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Mackenzie Greengrass - 16.12.2022, 16:40
RE: [ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Corvus M. de Rune - 19.12.2022, 10:59
RE: [ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Mackenzie Greengrass - 19.12.2022, 11:39
RE: [ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Corvus M. de Rune - 29.12.2022, 10:12
RE: [ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Mackenzie Greengrass - 31.12.2022, 11:24

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa