12.04.2024, 21:10 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.04.2024, 21:13 przez Millie Moody.)
– Tak? Nie zauważyłam. – przyznała całkiem uczciwie, bo interesowały ją laski lepiące się do absolutnie zupełnie innej osoby. Ale to już nie było istotne w ostatecznym rozrachunku i nagle kwestie penisa Bagshota zeszły na dalszy plan, gdy w końcu obie panny dotarły do swojej ulubionej miejscówki.
Tematów był zawsze sporo. Przez konkretne omówienie strategii na następny mecz (z czego połowa poszłaby do śmieci), bo najnowsze szkice Mildred z wyciągniętego z kieszeni na dupie szkicownika. Szkicownik był jej ulubioną ucieczką, zwłaszcza w kozie, do której tak często trafiały. I było w nim zaskakująco dużo chmur i zaskakująco dużo dłoni. Nie potrzeba było dużo czasu, by zebrali się całą paczką, śmiali się i plotkowali, knuli w beztrosce młodzieńczego wieku.
Do takich momentów lubiła wracać w bezsenne noce, wiele lat później. Do chwil kiedy świat był zdecydowanie prostszym miejscem w którym największym problemem był fakt, że brat ukończył szkołę trzy lata za szybko...
Tematów był zawsze sporo. Przez konkretne omówienie strategii na następny mecz (z czego połowa poszłaby do śmieci), bo najnowsze szkice Mildred z wyciągniętego z kieszeni na dupie szkicownika. Szkicownik był jej ulubioną ucieczką, zwłaszcza w kozie, do której tak często trafiały. I było w nim zaskakująco dużo chmur i zaskakująco dużo dłoni. Nie potrzeba było dużo czasu, by zebrali się całą paczką, śmiali się i plotkowali, knuli w beztrosce młodzieńczego wieku.
Do takich momentów lubiła wracać w bezsenne noce, wiele lat później. Do chwil kiedy świat był zdecydowanie prostszym miejscem w którym największym problemem był fakt, że brat ukończył szkołę trzy lata za szybko...
Koniec sesji