• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart?

[grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart?
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#3
13.04.2024, 14:51  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.05.2024, 14:08 przez Millie Moody.)  
– No kurwa jasne, że możesz na chuj się pytasz – przywitała go serdecznie, nie podnosząc wzroku znad układu rozłożonego na stole. Zaraz potem jednak tknięta gwałtowną myślą podniosła nań spojrzenie, złociste przenikliwe oczy, jedyny cenny element w zaniedbanym ciele i rozedrganej duszy. Zdziwiła się, że go widzi, nawet jeśli przed momentem coś do niej powiedział, zamaszyście zgarnęła układ i wyrównała talię.

Leon był jej kuzynem, to było oczywiste. Najprzystojniejsi chłopcy zazwyczaj należeli do jej rodziny.

– Co tam? Chcesz gadać czy się uczyć, bo w sumie nie wiem, czy... ee... – uśmiechnęła się nieco dziko, nieco wymuszenie, nie umiejąc za bardzo w kontakty towarzyskie, nienawykła do rozmów z kimś spoza swojego stada – gryfońskiej drużyny, która mieszkała z nią w jednym gnieździe, jadła z nią z jednego koryta i miała taki sam zestaw siniaków między udami od miotły. A jednak Mildred chciała mieć kontakt zwłaszcza z tymi w których żyłach płynęła krew jej matki. Sama przekonana o tym, że jest pozbawiona daru jasnowidzenia czuła mimo wszystko to odklejenie, przenikanie się światów. Szaleństwo i intuicja kroczyły zaskakująco blisko siebie. O tym mówiła przecież karta Księżyca.

– Jaki jest w ogóle Twój sposób, żeby zapamiętać drogę głupca? – wypaliła szarpiąc stronnice książki, którą studiowała, przerzucając je gwałtownie ku rozdziałowi poświęconemu Wielkim Arkanom. Karta zero – Głupiec przemierzała Świat doświadczając go na wiele różnych sposobów. Kolejność ich ułożenia była według niektórych ważna inni wspominali że Wielkość Arkan polega na tym, że są to lekcje życiowe, a życia nie dało się ułożyć "po kolei". Wieża mogła Ci upaść w każdej chwili.

– W ogóle... może Ci powróżyć hmm? Na egzaminy? Na miłość? Masz jakieś problemy? Komuś trzeba przyjebać?– zaproponowała troskliwie, mimo że była drobniejsza od niego paliła się do młócki. Nawet teraz, nawet gdy próbowała wyczyścić swoją kartę przed egzaminami do BUma.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Leon Bletchley (1818), Millie Moody (1668)




Wiadomości w tym wątku
[grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Millie Moody - 08.03.2024, 19:39
RE: [grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Leon Bletchley - 01.04.2024, 19:44
RE: [grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Millie Moody - 13.04.2024, 14:51
RE: [grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Leon Bletchley - 04.05.2024, 22:32
RE: [grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Millie Moody - 13.05.2024, 14:23
RE: [grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Leon Bletchley - 19.05.2024, 21:08
RE: [grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Millie Moody - 03.06.2024, 11:22
RE: [grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Leon Bletchley - 12.06.2024, 21:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa