• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[05.08.1972 wieczór] Musztarda po obiedzie, znów w warowni są niedźwiedzie

[05.08.1972 wieczór] Musztarda po obiedzie, znów w warowni są niedźwiedzie
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#12
15.04.2024, 14:48  ✶  
W miarę jak w Samuelu wzbierała złość i gorycz wobec ludzi, wobec urzędników, którzy nie poradzili sobie z widmami, wobec osób z Doliny i wobec niej samej, gdzieś w Brennie znów płonął gniew na matkę McGonagalla. Na tę samolubną kobietę, która sprawiła, że jej syn był w pewien sposób okaleczony - nie umiał poradzić sobie z własnymi emocjami i z zetknięciem z zewnętrznym światem.
Być może ten mąż, który leżał swego czasu na łożu śmierci, też nie zmarłby, gdyby trafił do Munga.
Ale matka Samuela była tematem tabu. Kochał ją i nie było możliwości, aby uświadomił sobie, jak była okrutna, ile w jej miłości było egoizmu, i jak toksyczną stała się osobą. Dlatego owszem, miał rację, Nora nie mogła wtedy zamieszkać w Kniei - nie tylko dlatego, że miała marzenia i nie należała do lasu, ale też z powodu tej kobiety. A on nie mógł odejść, choć tak naprawdę wyłącznie dlatego, że matka nie wypuściłaby go ze swoich szponów.
- Nic z tego, co mówisz, nie sugeruje, że nie, nie tęskniła - powiedziała Brenna jednak jedynie, a potem mocniej zacisnęła palce na kubku. Przełknęła te wszystkie słowa, których nie mogła wypowiedzieć. Wszystkie przekleństwa, jakimi chciałaby obrzuć matkę Samuela. Wszystkie ostre uwagi, które cisnęły się teraz na usta także wobec niego. – To nie działa w ten sposób. Nikogo nie możesz zmusić do miłości. I nie rozmawiam z tobą po to, żebyś ty się z nią związał.
Erik był dla Mabel ojcem, owszem, ale tylko chrzestnym. Mógł się nią opiekować, dawać jej prezenty, gdyby była taka potrzeba, bez wahania przyjęliby ją pod swój dach i dali wszystko, czego tylko by potrzebowała. Ale Erik Longbottom nie chciał i nie mógł być partnerem dla Nory – gdyby mieli być razem, z pewnością doszłoby do tego już całe lata temu.
– Sam? Jesteś człowiekiem, nie jastrzębiem albo niedźwiedziem. Wiem, że to niełatwe, bo rodzice cię tego nie nauczyli, ale tego nauczyć się musisz: stawiać czoła trudnym sprawom. Nie przed nimi uciekać albo atakować – mruknęła jeszcze, ale wcale nie była pewna czy ją usłyszał. Nie próbowała go zatrzymywać – nie było sensu w chwytaniu kogoś, kto rozmawiać nie chciał. Problem polegał jednak na tym, że Samuel wcale nie uciekał tylko przed tą rozmową. Uciekał przed wszystkim, co było bardziej skomplikowane emocjonalnie, a przecież to było częścią dorosłego życia. Uciec przed tym mógł naprawdę jedynie wracając na stałe do lasu, pytanie tylko…
…czy naprawdę to tego chciał?
Koniec sesji


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2777), Samuel McGonagall (2684)




Wiadomości w tym wątku
[05.08.1972 wieczór] Musztarda po obiedzie, znów w warowni są niedźwiedzie - przez Samuel McGonagall - 02.04.2024, 23:18
RE: [05.08.1972 wieczór] Musztarda po obiedzie, w warowni znów są niedźwiedzie - przez Brenna Longbottom - 03.04.2024, 12:41
RE: [05.08.1972 wieczór] Musztarda po obiedzie, w warowni znów są niedźwiedzie - przez Samuel McGonagall - 03.04.2024, 21:29
RE: [05.08.1972 wieczór] Musztarda po obiedzie, w warowni znów są niedźwiedzie - przez Brenna Longbottom - 04.04.2024, 10:02
RE: [05.08.1972 wieczór] Musztarda po obiedzie, w warowni znów są niedźwiedzie - przez Samuel McGonagall - 08.04.2024, 09:44
RE: [05.08.1972 wieczór] Musztarda po obiedzie, w warowni znów są niedźwiedzie - przez Brenna Longbottom - 08.04.2024, 10:23
RE: [05.08.1972 wieczór] Musztarda po obiedzie, w warowni znów są niedźwiedzie - przez Samuel McGonagall - 10.04.2024, 15:38
RE: [05.08.1972 wieczór] Musztarda po obiedzie, w warowni znów są niedźwiedzie - przez Brenna Longbottom - 10.04.2024, 20:16
RE: [05.08.1972 wieczór] Musztarda po obiedzie, w warowni znów są niedźwiedzie - przez Samuel McGonagall - 11.04.2024, 12:59
RE: [05.08.1972 wieczór] Musztarda po obiedzie, w warowni znów są niedźwiedzie - przez Brenna Longbottom - 11.04.2024, 15:38
RE: [05.08.1972 wieczór] Musztarda po obiedzie, w warowni znów są niedźwiedzie - przez Samuel McGonagall - 14.04.2024, 18:15
RE: [05.08.1972 wieczór] Musztarda po obiedzie, znów w warowni są niedźwiedzie - przez Brenna Longbottom - 15.04.2024, 14:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa