Czy był przestraszony całą tą sytuacją? Niekoniecznie. Bardziej był zaskoczony, że ktoś, kto wyglądał na zwykłego rabusia i zawadiakę, dalej zaczepiał "zwykłego dzieciaka", który znalazł się w złym miejscu przez zwykły przypadek, zamiast machnąć na niego ręką, bo co taki dzieciak mógłby zrobić?Gdyby jeszcze mieli z tej napaści szanse na jakieś pieniądze, prestiż wśród innych Typów Spod Ciemnej Gwiazdy, to może i Kol zaczął bać się o swoje życie i zdrowie, ale teraz? Na żadne pieniądze nie mieli co liczyć, a na wieść, że napadli i skrzywdzili nastolatka mogli co najwyżej zostać wyśmiani, że nie było ich stać na więcej.
Nie był przestraszony, ponieważ przyzwyczajony był do pojedynkowania się, czasami jeden na jednego, czasami w większych grupach, i to niejednokrotnie z czarodziejami z wyższych roczników, z większym doświadczeniem i większą ilością znanych sobie zaklęć. Nie, nie był pewien, czy wyszedłby z tego pojedynku cało i zwycięsko, ale wiedział również, że ci ludzie nie pozwoliliby mu tak po prostu odejść.
Różdżka wypadła z ręki czarodzieja w kaszkiecie i poturlała się pod jedną z podniszczonych ścian. Widząc to, czarodziej z wykałaczką zazgrzytał zębami.
-Teraz to się doigrałaś! - wrzasnął, celując różdżką w Brennę.
Nikolai podniósł swoją różdżkę.Kształtowanie
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Chciał wytrącić mu różdżkę, zanim mężczyzna zdąży rzucić zaklęcie, ale ten zdążył osłonić się tarczą i zaśmiał się szyderczo.
Kobieta, do tej pory stojąca dalej, wyciągnęła swoją różdżkę i cisnęła dwoma zaklęciami - jednym w Nikolaia, drugim w Brennę.
Rozproszenie
Akcja nieudana