• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy

[21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#5
16.04.2024, 11:01  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.04.2024, 09:32 przez Millie Moody.)  
Rozczarowanie sunęło niespiesznie po opiętych jeansem łydkach, splatając się z matowym zobojętnieniem. Była stabilna, przywykła już do tego stanu, do życia pozbawionego nadmiaru, barw, smaku, chęci... Pomimo uczucia takiego jakby jej głowa otulona była grubą, transparentną watą, wychwyciła ruch za plecami przy ich jedynym źródle światła.
– Otworzysz? – zapytała sucho. Potrzebowały tu trochę powietrza, stęchlizna nawet na standardy Moody była uciążliwa, choć może po prostu nozdrza przyzwyczaiły się do sterylnego jaśminu, którym pachniała podłoga Lecznicy Dusz?

Głuche uderzenie, drobinki kurzu wznoszące się w smudze światła. Album ze zdjęciami upadł, odsłaniając nieznajome twarze.
– Tyle kupców, a żaden nawet nie wniósł swoich książek tutaj. – powiedziała, nie siląc się na podniesienie leżących zdjęć. Zaraz, zaraz to zrobi, a może nigdy, może trzeba było te zdjęcia spalić, pożegnać dusze, o które już nikt nie dba, dusze zapodziane na dworcu limbo, czekające na swoją stację, ostatnią stację rezygnację.

Miała wrażenie, że przez rozchylone wargi wychodzi para, a mroźny dreszcz na samo wspomnienie Szarości niechybnie przeszedł przez kręgosłup, wciąż odznaczający się pomimo tego, że nabrała ciała, w końcu chciała, żeby ją jak najszybciej wypuścili, musiała być grzeczną dziewczynką, musiała jeść, pić, brać leki i... Wejść dalej w labirynty słów i znaczeń, przejrzeć najnowszy nabytek jej stada. Kolejne książki, starożytność, klątwy, coś idealnie dla świeżego nabytku, choć jego data ważności była zdecydowanie bliższa niż ich. Trzeba będzie powiedzieć Papie Morfinie, że może być...

– Wpadłem na moment przekazać Ci, że Twoje rzeczy są już wypierdolone za okno – męski, suchy głos oznajmił beznamiętnie, a w najciemniejszym kącie biblioteki zapłonął pojedynczy czerwony punkt. Żar zapalonego papierosa wznosił się powoli, jak flara na nocnym nieboskłonie, na moment przed eksplozją, tak piękna, tak przerażająco oznajmiająca światu o beznadziei przegrywanej walki... Wyłonił się z mroku, rosły, odziany w czerń. Srebrzyste "M" lśniło na pasie, na którym wspierał kciuk wolnej ręki w udawanej swobodzie. Druga dłoń, trzymająca papierosa, zdobna złocistym kręgiem na serdecznym palcu, odsunęła się od ukochanej twarzy, która teraz wykrzywiona była niechęcią i pogardą. Wyglądał dumnie, odpicowany, z przystrzyżonym wąsem, zaczesanymi w tył włosami z elegancką okiełznaną falą. Nawet krzywy nos zdawał się pasować, dopełniać, mówić o bohaterstwie, a nie odniesionych porażkach. Wyglądał bogato. Wyglądał obco.

Książka, którą trzymała w dłoniach wypadła z jej dłoni, gdy dotarł do niej sens usłyszanych słów, a ona sama zamarła w bez ruchu, jak łania na szosie, której osią istnienia i gwałtownie nadchodzącego końca był dwa ostro błyszczące w śliskich gałkach ocznych światła.

- Myślałaś, że nie się nie dowiem? – pokiwał głową z niedowierzaniem strzepując popiół, tak jak teraz strzepywał ją ze swojego życia, pozbywając się brudu, pozbywając się gówna, które przylepiło się do podeszwy pociągniętego lakierem aurorskiego buta. – Brzydzę się Tobą Mills i nie chcę Cię nigdy więcej widzieć, rozumiesz? Wypierdalaj z mojego domu i nie waż się więcej w nim pokazywać. – powiedział cicho, ale tym swoim mocnym głosem, co zabrzmiało trochę jak pomruk. Boleśnie znajomy, apodyktyczny, ostateczny rozkaz.

A przecież wiedział, że zrobi wszystko, o co ją poprosi, zrobi wszystko, co każe jej zrobić. Przecież wiedział, że pójdzie za nim do piekła i z powrotem, piersią zasłoni jego pierś. Przecież wiedział, że tak jak ona nie kochał nikt. Wiedział, teraz wiedział...

Powieki nie mrugały, nie zwilżały rozszerzonych z przerażenia oczu, pierś nie unosiła się, w zamarciu, w bezdechu, a tylko serce waliło jak oszalałe, łomotało, walcząc o przetrwanie ciała, zmuszone walczyć znów o życie, którego tak rozpaczliwie łapało się od czasu niebytu, jeszcze nieśmierci, ale już nieegzystencji. Wróciła, bo on chciał, żeby wróciła. Ale teraz wiedział. Teraz jej nie chciał.

– Myślałem, że będzie z Tobą lepiej po tym wszystkim, ale... żałuję, że się obudziłaś. Wolałbym mieć kartonową siostrę w lecznicy niż kurwa Ciebie w zasięgu wzroku. – Na potwierdzenie swoich słów podszedł dwa kroki, stukając obcasami o drewniane wysłużone deski starego domu Juliusów, po czym cisnął w nią papierosem, cisnął nią jak papierosem, jak niepotrzebnym, wypalonym śmieciem, którego w końcu mógł się pozbyć.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1813), Brenna Longbottom (239), Millie Moody (2530), Nora Figg (2003)




Wiadomości w tym wątku
[21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Bard Beedle - 13.04.2024, 09:28
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Millie Moody - 14.04.2024, 19:49
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Nora Figg - 15.04.2024, 17:12
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Bard Beedle - 15.04.2024, 19:16
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Millie Moody - 16.04.2024, 11:01
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Nora Figg - 16.04.2024, 18:35
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Bard Beedle - 17.04.2024, 09:21
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Millie Moody - 17.04.2024, 10:05
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Nora Figg - 17.04.2024, 20:46
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Bard Beedle - 18.04.2024, 08:56
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Millie Moody - 18.04.2024, 15:41
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Nora Figg - 18.04.2024, 16:36
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Bard Beedle - 19.04.2024, 09:16
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Millie Moody - 20.04.2024, 09:19
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Nora Figg - 20.04.2024, 11:22
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Brenna Longbottom - 23.04.2024, 08:19
RE: [21.08.72, Ksieżycowy Staw] W takich miejscach zawsze są boginy - przez Millie Moody - 25.04.2024, 23:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa