• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Lake District [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy

[noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#9
16.04.2024, 15:13  ✶  
Nie próbowała go przekonywać – nie miała żadnych dowodów, a też naprawdę bez znaczenia było w tej chwili czy jej wierzył, czy nie. Nie w sytuacji, gdy ciało i tak znikło. Brenna przez ułamek sekundy miała ochotę rzucić się rozkopywać ten mech i sprawdzać, czy czegoś pod nim nie znajdzie, ale wtedy po pierwsze, uznałby ją zapewne za wariatkę, po drugie... była już niemal pewna, że niczego nie znajdzie.
Czy rzucono tutaj jakieś zaklęcia, czy coś wpływało na jej umysł, czy może to miejsce było wypełnione jakąś dziwną magią, tego nie wiedziała, ale działo się tu coś dziwnego. Cholera wie, może coś nie tak było z roślinami? Nie widziała energii, którą dostrzegł Patrick, i nawet nie pomyślała, że któraś mogłaby ciało pochłonąć - ale już dzikie teorie na temat magicznych roślin owszem, rodziły się w jej głowie. Bo dlaczego zapachu tutaj były tak dziwne, kiedy szukała tropów jako wilczyca?
Tyle że żadna roślina nie rozczłonkowałaby ciała.
Czy gdyby przynieśli tu jakieś mięso albo martwe zwierzę i wrzucili w trawę, też by znikło?
Nie była pewna, czy powinna czuć ulgę, czy wręcz przeciwnie, że jelito z drzewa nie przepadło. (Chociaż nie, jaką ulgę? Na widok wnętrzności?) Rozejrzała się najpierw, na wszelki wypadek, gdyby amnestozjatorzy przegapili przypadkiem jakiegoś mugola, po czym uniosła wysoko różdżkę, na moment chcąc oświetlić gałąź. Jako wilczyca postrzegała świat przede wszystkim przez zapach: w tej chwili kluczowy stawał się wzrok.
– Przynajmniej tego szlag jeszcze nie trafił – mruknęła. Nie znała się na ludzkiej ani zwierzęcej anatomii na tyle, by móc stwierdzić cokolwiek więcej, ale przypatrywała się przez moment jelitu próbując ocenić głównie, czy to zmieniło się jakoś drastycznie w ciągu ostatnich dwudziestu minut. Porosło grzybem? Wysuszyło się? Zmieniło kolor? Zaczęło zlewać się z korą? Nie chciała iść i puszczać wiadomości, że o, znaleziono tu wnętrzności, pewnie ludzkie, tylko po to, by pięć minut później okazało się, że jednak już ich nie ma, a ona oszalała. I czy gdyby znalazło się na ziemi, też by pod nią znikło? (Nie, że zamierzała przeprowadzać taki eksperyment, a przynajmniej nie planowała tego jeszcze w tej chwili, nie była aż tak zdesperowana.)
Nie starała się nawet szukać w pobliżu śladów, które mogłyby wyjaśnić, jak te wnętrzności znalazły się na górze. Skoro znikały tutaj całe ciała, starzejąc się zapewne w błyskawicznym tempie – bo nie wierzyła, że nikt nie zauważyłoby go wcześniej, skoro było tak blisko domków - wątpiła, by znalazła jako człowiek więcej niż wcześniej jako wilczyca.
Jej wzrok odruchowo powędrował w stronę ścieżki, którą nie pobiegła, wybierając ten boczny trop. Z samego rana trzeba będzie ją sprawdzić, chociaż obawiała się, że skoro trop znikał, to już teraz było za późno na jej odnalezienie.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2159), Norvel Twonk (1627)




Wiadomości w tym wątku
[noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Brenna Longbottom - 12.04.2024, 08:36
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Norvel Twonk - 14.04.2024, 02:30
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Brenna Longbottom - 14.04.2024, 10:15
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Norvel Twonk - 14.04.2024, 22:50
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Brenna Longbottom - 14.04.2024, 23:14
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Norvel Twonk - 15.04.2024, 17:02
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Brenna Longbottom - 15.04.2024, 17:51
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Norvel Twonk - 16.04.2024, 01:52
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Brenna Longbottom - 16.04.2024, 15:13
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Norvel Twonk - 17.04.2024, 01:18
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Brenna Longbottom - 17.04.2024, 11:37

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa