• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[09.08.72, po południe] Granice ciemności

[09.08.72, po południe] Granice ciemności
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
16.04.2024, 17:35  ✶  
- Nie było tak naprawdę żadnych pułapek, które miałyby nas zatrzymać, żadnych zaklęć ochronnych, mających nie dopuścić kogoś do środka. Trudno powiedzieć, dlaczego go ukryto - mruknęła Brenna, podejmując znów swoją wędrówkę, depcząc pod podeszwami podniszczonych trampek trawę, porastającą ruiny. Czy to było bez znaczenia, czy wręcz przeciwnie? Czy powinna grzebać dalej, za informacjami o tej wyspie, o jej magii, o jaskiniach? O uśpionej ciemności, w której sidła wpadały najwyraźniej kolejne osoby? Czy ci, którzy skuli rękojeść łańcuchem, zrobili to, aby chronić świat przed tą ciemnością? Czy może była to część zaklęcia, przywodzącego do podziemi?
Albo test?
- Równie dobrze ktoś mógł chcieć chronić świat przed tym, jak wyspa stanowiła jakąś pułapkę... która popsuła się z czasem? Może wcale nie miała zniknąć? Albo ktoś, kto miał wrócić po to... coś, nie wrócił?
Och, Godryk byłby wściekły, gdyby uszkodziła miecz Gryffindora. Niekoniecznie ganiałby ją z tym mieczem dookoła domu - miał w końcu już swoje lata i prawdopodobnie biegała szybciej od niego - ale na pewno powiedziałby jej kilka przykrych słów. Może nawet wydziedziczył. Nie byłaby zaskoczona, gdyby ten miecz cenił dużo wyżej od niej.
Ale gdyby było trzeba, Brenna i tak by go użyła i potem przysięgała, że to wszystko jej pomysł i nikt jej w tym nie pomagał.
- Myślę, że gdybym wpadła na mordercę wujka, też spróbowałabym go wykończyć - mruknęła, a jej wzrok powrócił do szkatuły, i cienie w niej zdały się Brennie jakby głębsze. Może nie chodziło o potencjał do dokonania rzeczy złych i okrutnych: a jedynie o to, jak blisko już stałeś czarnej magii. Podczas Beltane nie dała umrzeć śmierciożercy, i żałowała teraz tego z całego serca. Teraz, być może, zdołałaby patrzeć po prostu, jakby się wykrwawiał, nawet nie próbując mu pomóc. Za wiele stało się tamtej nocy, za dużo w kolejnych dniach, aby nie odcisnęło swojego piętna.
A gdyby zrobiła to raz, kolejny byłby łatwiejszy.
W imię większego dobra, mogła pewnego dnia upaść na samo dno.
Może dobrze, że jak ujął to Morpheus: mieli termin przydatności.
– Mówisz, jakbyśmy byli butelkami mleka – powiedziała, posyłając mu uśmiech. To był żart, bo Brenna mniej więcej rozumiała, co miał na myśli, chociaż pewnie nie dotyczyło to wszystkich, którzy posiadali dar trzeciego oka. Morpheus był wieszczem, jednym z tych, którzy żyli jakby nie tylko w teraźniejszości, ale częściowo i w przyszłości: jasnowidzenie było tak bardzo częścią niego, że pozbawiony talentu przestałby być sobą. W połączeniu z pracą w Komnacie Przepowiedni rzeczywiście go to narażało.
Dla Brenny widmowidzenie było zaś zaledwie narzędziem. Czymś, co stosowała chętnie. Czymś, co kształtowało ją i jej życie, a obrazy, oglądane dla Departamentu, nigdy nie były przyjemne – nie bez powodu widmowidzowie rzadko zatrudniali się w tej jednostce na dłużej – ale jednak talent nie był tak mocno osią jej jestestwa, jak w przypadku Morpheusa.
– W porządku. Czyli na pewno jakieś tarcze i tak dalej, by zatrzymać potencjalny wybuch. Te ruiny nie lubią czarnej magii, więc może to też pomoże. Ale skoro chodzi o spaczenie, czy zaklęcia niszczące w ogóle mają szansę tu podziałać? Może chodzić o coś wręcz przeciwstawnego? O dobrą energię? Jeżeli mamy próbować z czymś innym niż mieczem – mruknęła, spoglądając to na wuja, to na rękojeść, na pochwę, w której skrywało się ostrze. Brenna czuła podskórnie, że nie chciałaby zobaczyć samego ostrza: ze gdyby zostało wyciągnięte, ktoś by zginął. – Albus mówi, że jeśli nie damy rady, mamy go zostawić w Strażnicy, i on spróbuje coś z tym zrobić… ale nie wiem, na ile on jest znawcą artefaktów.
W oczach Brenny był najpotężniejszym magiem Brytanii, równym najmniej Merlinowy, ale nawet najpotężniejszy mag Brytanii mógł nie wiedzieć, jak niszczyć przedchrześcijańskie artefakty.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3836), Morpheus Longbottom (2651)




Wiadomości w tym wątku
[09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 01.04.2024, 17:54
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 05.04.2024, 12:14
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 05.04.2024, 21:51
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 16.04.2024, 11:56
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 16.04.2024, 17:35
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 18.04.2024, 19:00
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 19.04.2024, 13:56
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 23.04.2024, 12:54
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 23.04.2024, 19:34
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 23.04.2024, 19:59
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 24.04.2024, 11:19
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 26.04.2024, 22:10
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 28.04.2024, 18:22
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 11.05.2024, 08:40
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 11.05.2024, 11:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa