16.04.2024, 19:50 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.04.2024, 20:07 przez Brenna Longbottom.)
To miał być zwykły, spokojny dzień.
I może był zwykły, ale na pewno nie spokojny – najpierw Rabastan Lestrange ze swoją prośbą odnośnie Jenny Cattermole, później wezwanie na Nokturn, a teraz jeszcze Nikolai w kłopotach i trzech mieszkańców Nokturnu, koniecznie szukających zaczepki. Nie, żeby narzekała. Nie miała czasu na narzekanie, bo działo się trochę za wiele, a nawet gdyby miała, to raczej martwiłaby się, że coś złego spotka Petrova, a Vladimir uzna, że to jej wina, bo przypadkiem znalazła się w pobliżu i nie ogarnęła sytuacji dostatecznie szybko i umiejętnie.
Chwilę wcześniej broniąc się przed czarem przemiłego pana z wykałaczką, Brenna nie zdążyła uniknąć zaklęcia, które posłała w jej stronę kobieta. Na całe szczęście, ta najwyraźniej niekoniecznie była mistrzynią pojedynków: czar odepchnął Brygadzistkę tak, że walnęła o ścianę, ale nie została ogłuszona ani nie przewróciła się. Zabolało, ale też nie na tyle, by to chociaż Brennę spowolniło – machnęła własną różdżką, rzucając icarcerous, w walce jej bodaj ulubione zaklęcie, wyćwiczone już na tyle, że i tym razem zadziałało bodaj po mistrzowsku. Grube liny oplotły kobietę, na tyle skutecznie, że ta nie tylko nie mogła rzucić kolejnego czaru, ale straciła równowagę i ze zdławionym okrzykiem runęła na ziemię.
Podobny los co Brennę, spotkał Nikolaia. Nie zdążył postawić tarczy, zaklęcie też posłało go w tył, ku ścianie – choć może i dobrze? Bo mężczyzna w kaszkiecie, pozbawiony różdżki, najwyraźniej chciał rzucić się ku niemu z pięściami. Czar towarzyszki sprawił natomiast, że Petrov na te kilka sekund znalazł się poza jego zasięgiem. W każdym razie chwilowo najbardziej niebezpieczny był jedynie mężczyzna z wykałaczką – wciąż mający w ręku różdżkę, i wciąż niezwiązany.
Rzuty, na podstawie których powstał opis:
Tu na unik
A że nie wyszedł, to na moc zaklęcia pani
I jeszcze w takim razie dla mnie na kontratak:
I może był zwykły, ale na pewno nie spokojny – najpierw Rabastan Lestrange ze swoją prośbą odnośnie Jenny Cattermole, później wezwanie na Nokturn, a teraz jeszcze Nikolai w kłopotach i trzech mieszkańców Nokturnu, koniecznie szukających zaczepki. Nie, żeby narzekała. Nie miała czasu na narzekanie, bo działo się trochę za wiele, a nawet gdyby miała, to raczej martwiłaby się, że coś złego spotka Petrova, a Vladimir uzna, że to jej wina, bo przypadkiem znalazła się w pobliżu i nie ogarnęła sytuacji dostatecznie szybko i umiejętnie.
Chwilę wcześniej broniąc się przed czarem przemiłego pana z wykałaczką, Brenna nie zdążyła uniknąć zaklęcia, które posłała w jej stronę kobieta. Na całe szczęście, ta najwyraźniej niekoniecznie była mistrzynią pojedynków: czar odepchnął Brygadzistkę tak, że walnęła o ścianę, ale nie została ogłuszona ani nie przewróciła się. Zabolało, ale też nie na tyle, by to chociaż Brennę spowolniło – machnęła własną różdżką, rzucając icarcerous, w walce jej bodaj ulubione zaklęcie, wyćwiczone już na tyle, że i tym razem zadziałało bodaj po mistrzowsku. Grube liny oplotły kobietę, na tyle skutecznie, że ta nie tylko nie mogła rzucić kolejnego czaru, ale straciła równowagę i ze zdławionym okrzykiem runęła na ziemię.
Podobny los co Brennę, spotkał Nikolaia. Nie zdążył postawić tarczy, zaklęcie też posłało go w tył, ku ścianie – choć może i dobrze? Bo mężczyzna w kaszkiecie, pozbawiony różdżki, najwyraźniej chciał rzucić się ku niemu z pięściami. Czar towarzyszki sprawił natomiast, że Petrov na te kilka sekund znalazł się poza jego zasięgiem. W każdym razie chwilowo najbardziej niebezpieczny był jedynie mężczyzna z wykałaczką – wciąż mający w ręku różdżkę, i wciąż niezwiązany.
Rzuty, na podstawie których powstał opis:
Tu na unik
Rzut PO 1d100 - 8
Akcja nieudana
Akcja nieudana
A że nie wyszedł, to na moc zaklęcia pani
Rzut 1d100 - 12
I jeszcze w takim razie dla mnie na kontratak:
Rzut W 1d100 - 97
Sukces!
Sukces!
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.