16.04.2024, 21:01 ✶
Ta sama biała sówka pojawiła się u Ger tydzień później.
do listu dołączony był złożony na czworo szkic:
![[Obrazek: 4f4c62741fe647b207515955a589f1d9.jpg]](https://i.pinimg.com/564x/4f/4c/62/4f4c62741fe647b207515955a589f1d9.jpg)
Nie wiem jak opisać, jak ucieszył mnie twój list. Idealnie byloby sie spotkać, ale wiem, że jesteś zapracowana. Ech, czasem tęsknie za naszym beztroskim dzieciństwem. Dormiotorium zawsze było moim ulubionym miejscem rozmów. Łóżko ulubioną przystanią pośród trudów dni. Uwielbiam do tego wracać. Głównie wieczorami, kiedy zasypiam bez trudności. Okazjonalnie tylko sąsiadka mi przeszkadza, ale cóż zrobić, żyjemy w społeczeństwie.
Wakacje przekladam na jesień. Yaxley musimy wtedy wybrać się w sentymentalną podróż. Jestem przekonana, że las i kontakt z naturą pozwolą utrwalić leczenie. Daje mi to siłę teraz, gdy otaczają mnie głównie białe ściany. Emalia jest jednak koniecznością, zapewniano mnie że łatwiej ją się sprząta.
Ostatnie dni upłynęły mi na szkicowaniu. Duże teraz rysuje, jak wspominalam. Jestem pewna, ze twoje usta byly takie ladne, ale oczy?Ewidentnie brakuje mi farb, ale nie wyrażono na nie zgody. Byłyby ponoć zagrożeniem, ze względu na chemikalia. A przecież przed wymyśleniem fabryk też ludzie malowali? Łowiłam liscie i mech i próbowałam zrobic barwnik. Olejne farby to jest jednak to...
Serdecznosci jednak tu mi dostatek, nie narzekam na brak kartek to najwazniejsze. I węgla, bo ołówek jest ponoć zbyt ostry, nawet taki miekki bE.
W duchu mym ciesze się, że mogłam chociaż dokończyć twoj portret!
Celebruje kazdy twoj list, rozmawiałam z lekarzem, że możesz mi coś przysłać. Herbatę? Ubranie, ale takie bez guzików i sznurków. Jakiś drobiazg nie nadwerężaj się kochana.
Wakacje przekladam na jesień. Yaxley musimy wtedy wybrać się w sentymentalną podróż. Jestem przekonana, że las i kontakt z naturą pozwolą utrwalić leczenie. Daje mi to siłę teraz, gdy otaczają mnie głównie białe ściany. Emalia jest jednak koniecznością, zapewniano mnie że łatwiej ją się sprząta.
Ostatnie dni upłynęły mi na szkicowaniu. Duże teraz rysuje, jak wspominalam. Jestem pewna, ze twoje usta byly takie ladne, ale oczy?Ewidentnie brakuje mi farb, ale nie wyrażono na nie zgody. Byłyby ponoć zagrożeniem, ze względu na chemikalia. A przecież przed wymyśleniem fabryk też ludzie malowali? Łowiłam liscie i mech i próbowałam zrobic barwnik. Olejne farby to jest jednak to...
Serdecznosci jednak tu mi dostatek, nie narzekam na brak kartek to najwazniejsze. I węgla, bo ołówek jest ponoć zbyt ostry, nawet taki miekki bE.
W duchu mym ciesze się, że mogłam chociaż dokończyć twoj portret!
Celebruje kazdy twoj list, rozmawiałam z lekarzem, że możesz mi coś przysłać. Herbatę? Ubranie, ale takie bez guzików i sznurków. Jakiś drobiazg nie nadwerężaj się kochana.
Mildred
do listu dołączony był złożony na czworo szkic:
![[Obrazek: 4f4c62741fe647b207515955a589f1d9.jpg]](https://i.pinimg.com/564x/4f/4c/62/4f4c62741fe647b207515955a589f1d9.jpg)