17.04.2024, 19:35 ✶
Może się nie spodziewał. A może chciał być złapany. Z pewnością, jeżeli ktokolwiek kiedykolwiek go o to zapyta, to właśnie w ten sposób będzie przedstawiał tę sprawę. Tak. Że chciał poczuć jej dłonie na sobie, chciał być znów blisko, bo ludzie tak łatwo zapominali trzymając w ręku zupełnie inny gatunek, że tam w środku dusza mimo wszystko była ludzka. Prawda była taka, że Samuel też o tym czasami zapominał.
Złapała go, więc skrzydła były mocno przyciśnięte do ciała.
Złapała go, nie pisnął ani więcej słówka.
Czuła pod skórą dłoni, zwłaszcza czuła pod kciukami małe walące ptasie serduszko.
Łapą zwieńczoną pazurami zawierzgał kilkukrotnie, nie drapiąc jej jednak. Pochylił łepek, jakby chciał ją dziabnąć, tak aby uwolnić się z tej niewygody, a tak na prawdę otarł dziobem o skórę w niemym powitaniu, przymykając żółto-pomarańczowe ślepie. Trochę był ciekaw, czy pamiętała jak kiedyś przed laty okrył ją płaszczem piór, które obrosły jego ramiona w hybrydziej formie. Był ciekawe czy pamięta ich teksturę, kolor, zapach, tak jak on pamiętał jej zapach. Był ciekaw.
W kuchni zapanowała cisza, tym głośniejsza po hałasach jaki oboje narobili.
Złapała go, więc skrzydła były mocno przyciśnięte do ciała.
Złapała go, nie pisnął ani więcej słówka.
Czuła pod skórą dłoni, zwłaszcza czuła pod kciukami małe walące ptasie serduszko.
Łapą zwieńczoną pazurami zawierzgał kilkukrotnie, nie drapiąc jej jednak. Pochylił łepek, jakby chciał ją dziabnąć, tak aby uwolnić się z tej niewygody, a tak na prawdę otarł dziobem o skórę w niemym powitaniu, przymykając żółto-pomarańczowe ślepie. Trochę był ciekaw, czy pamiętała jak kiedyś przed laty okrył ją płaszczem piór, które obrosły jego ramiona w hybrydziej formie. Był ciekawe czy pamięta ich teksturę, kolor, zapach, tak jak on pamiętał jej zapach. Był ciekaw.
W kuchni zapanowała cisza, tym głośniejsza po hałasach jaki oboje narobili.