- Tak, bardzo dobrze, dlaczego pytasz? - Może poza tym, że chwilę temu nie do końca wiedziała, co się dzieje, powoli jednak się uspokajała mimo, że stała tu przed nim w tym swoim krótkim, satynowym szlafroku.
Osuszyła go dosyć szybko, nie miała z tym większego problemu. Nie spodziewała się jednak, że przy okazji będzie musiała z siebie wykrzesać umiejętności fryzjerskie, to nie była zdecydowanie jej działka. Nie odmówiła jednak, skoro to było to, czego potrzebował, zbliżyła się do mężczyzny i przeczesała mu włosy palcami. Zajęło jej to krótką chwilę, mogła się niby bardziej postarać, ale i tak wyglądał jak człowiek. - Chyba jest w porządku. - Skomentowała jeszcze jego wygląd, wcześniej przyglądając się uważnie jego twarzy.
Zanotowała jeszcze w pamięci to, że chętnie się napije, kamień z serca, naprawdę nie znosiła pić w samotności. Tyle, że nie zdążyła się odwrócić, a poczuła jego rękę, która złapała ją w pasie. Zamarła, bo właściwie to nie spodziewała się po nim takich gestów. Zapewne tego nie widział, ale w jej oczach malowało się zdziwienie, zaskoczyło ją to mocno, ale nie reagowała, nie uciekła z tego objęcia. Przynajmniej jak na razie.
- Aż tak? - Nie była przyzwyczajona do dotyku, właściwie od dziecka raczej wychowywano ją dosyć surowo, nigdy nie było miejsca na takie drobne gesty, dlatego było to dla niej coś zupełnie nienaturalnego. Mógł wyczuć, że nieco się spięła, chociaż tak naprawdę to było całkiem miłe, dawno nie słyszała, żeby ktoś za nią tęsknił.
- Ja trochę za tobą też. - Dodała jeszcze, bo właściwie dawno się nie wiedzieli, a kiedyś byli sobie naprawdę bliscy, brakowało jej ich filozoficznych rozmów i wsparcia, które jej dawał.