• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus

[ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus
Miotlara
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jasne włosy, niebieskie oczy, niezbyt wysoki wzrost - około 166 cm, szczupła, wysportowana sylwetka. Mówi niezbyt głośno, rzadko patrzy komuś w oczy, a w tłumie nie mówi za wiele.

Mackenzie Greengrass
#6
19.12.2022, 11:39  ✶  
Pewnie gdyby się zastanowić, życie szlamy Mackenzie uznałaby za cenniejsze od rośliny, przynajmniej dopóki nie byłaby to bardzo, bardzo rzadka, zagrożona wyginięciem roślina, mająca specjalne właściwości. Ale tak naprawdę Greengrass rzadko zastanawiała się nad takimi rzeczami, a jeszcze rzadziej wypowiadała na ten temat. Było jej daleko do śmierciożerców. Ale wcale nie było jej też blisko do Zakonu Feniksa – miała w sobie chyba trochę za wiele pogardy i pobłażania wobec mugoli, aby dobrze dogadać się z większością jego członków.
Podniosła się w końcu. Nie otrzepywała zaśnieżonych spodni, bo w jednym ręku trzymała roślinę, a palce drugiej dłoni wciąż zaciskała na różdżce. Mackenzie była może na tyle naiwna, by nie przewidzieć, że stojący przed nią mężczyzna jest mordercą, ale nie była też na tyle głupia, by nie brać pod uwagę, że napastnicy mogą być w pobliżu. Wolała więc mieć broń pod ręką, zwłaszcza, że do jej domu było blisko, ale znajdował się nieco na uboczu. Założyła zresztą, że właśnie z tego wynika propozycja odprowadzenia, nieświadoma, że Corvus ot chce powoli zniknąć z oczu organów ścigania, którzy zabiorą się pewnie zaraz za przesłuchania.
Prawdopodobnie ona też powinna z nimi porozmawiać, ale odnotowała, aby zgłosić się do siedziby aurorów jutro lub pojutrze. Gdyby dzisiaj spóźniła się jeszcze bardziej czy wcale nie pojawiła na wigilijnej kolacji, matka albo by ją udusiła, albo, co jeszcze gorsze, zalała się łzami. Łatwiej było znieść reprymendę funkcjonariuszy niż niezadowolenie rodzicielki, a Mackenzie jednak szczerze wątpiła, aby akurat jej opowieść o niszczeniu drzwi była kluczową w śledztwie. Gdzieś po głowie teraz już krążył jej artykuł, przeczytany nie tak dawno temu w Norwegii i rozmowa z Reginą Rowle.
Voldemort.
Śmierciożercy.
Czysta krew.
Czy to mogła mieć jakiś związek z nimi? Czy naprawdę rozpoczęto jakąś wojnę w ich spokojnym, magicznym świecie?
- Nie spieszysz się na kolację z okazji Yule? – spytała po prostu. Może niezbyt grzecznie. Nieważne, jak bardzo Olivia Greengrass starała się zaszczepić w córce dobre maniery, to nie wychodziło. Może dlatego, że mimo tej niby to czystej krwi w żyłach, Mackenzie po prostu nie była panienką z dobrego domu. Dopiero teraz przyjrzała się Corvusowi na tyle, by – w połączeniu z akcentem, który też był podpowiedzią – odgadnąć, że nie mieszkał w Hogsmeade. Wioska była na tyle nieduża, że Mackenzie przynajmniej z widzenia kojarzyła zdecydowaną większość mieszkańców. Podejrzewała więc, że przyjechała do jakiejś dalekiej rodziny z okazji jednego z najważniejszych sabatów.
– Jak uważasz. Nie mieszkam daleko. Raczej nikt nie zabije mnie po drodze. Za wielu aurorów – powiedziała jeszcze. Nie zamierzała ostro protestować przeciwko propozycji, ale też nie była płaczliwą dziewczynką, która będzie zmuszać kogoś, kto najwyraźniej był jakąś szychą, sądząc po ubraniu i zachowaniu, do porzucenia planów Yulowych tylko po to, by razem z nią brnąć przez zaspy. Mimo wszystko wątpiła, aby ktoś czekał za jakimś drzewem, aby cisnąć w nią avadę. Choćby dlatego, że zielone światło byłoby widoczne z daleka, a pożar przyciągnął ogromną uwagę.
Niezależnie od tego, czy Corvus postanowił iść z nią, czy też skierował się na powrót do centrum Hogsmeade, sama Mackenzie ruszyła przez śnieg w ciemność. Ku światłom niewielkiego domu, leżącego kilkaset metrów od innych zabudowań, otoczonego płotem, za którym w lecie znajdował się ogródek – a teraz jedynie zaścielający wszystko śnieg.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Corvus M. de Rune (3844), Mackenzie Greengrass (2424)




Wiadomości w tym wątku
[ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Corvus M. de Rune - 16.12.2022, 14:08
RE: [ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Mackenzie Greengrass - 16.12.2022, 14:41
RE: [ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Corvus M. de Rune - 16.12.2022, 16:15
RE: [ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Mackenzie Greengrass - 16.12.2022, 16:40
RE: [ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Corvus M. de Rune - 19.12.2022, 10:59
RE: [ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Mackenzie Greengrass - 19.12.2022, 11:39
RE: [ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Corvus M. de Rune - 29.12.2022, 10:12
RE: [ 24.12.1970, Hogsmeade ] Niezapomniane święta — Mackenzie & Corvus - przez Mackenzie Greengrass - 31.12.2022, 11:24

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa