• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum

[29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#8
22.04.2024, 22:44  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.04.2024, 22:59 przez Erik Longbottom.)  
— Obawiam się, że rozum i godność wypłukał ze mnie skrzaci bimber — mruknął, unosząc wzrok na Anthony'ego, jednak równie szybko, jak ich spojrzenia się skrzyżowały, oczy Erika ześlizgnęły się na podłogę. — A różdżkę mam dalej.

Poklepał się po kieszeniach spodni, z ulgą zauważając, że w przeciwieństwie do buta, swojego naturalnego przedłużenia ręki nie zgubił w basenie na tyłach posiadłości. Domysły Erika, co do wystroju rezydencji, zdawały się potwierdzać z każdym kolejnym krokiem; parter był swego rodzaju wydmuszką i dopiero wyższe piętra kryły w sobie coś wartego uwagi. Może właśnie przez to, że zdradzały co nieco na temat enigmatycznego czarodzieja rządzące na tych włościach.

Uśmiechnął się minimalnie, gdy zorientował się, że praktycznie każdy artefakt miał coś wspólnego ze smokami. Najnowsza obsesja, a może słabość z dzieciństwa? Chyba każdy czarodziej na pewnym etapie życia przeżywał fascynację tymi wielkimi stworami. Może dlatego coraz chętniej inwestowano w rezerwaty i ochronę tych skrzydlatych jaszczurek. Longbottom podreptał grzecznie za Anthonym, aż zatrzymali się przed repliką smoka z Hogwartu. Zamrugał zdziwiony. Gdyby miał wynieść ze szkoły jakąś symbolikę, to zdecydowałby się raczej na zwierzaka, który reprezentował jego dom w magicznej akademii.

— Mam rozumieć, że ty jesteś smokiem, to jest twoja pieczora, a inni goście to zbłąkane owieczki, które stają się obiadem? — spytał z nutą rozbawienia, gdy prześlizgnęli się przez zaklętą ścianę.

W sypialni... Dużo się działo, jednak przez ograniczone oświetlenie, skrywające pośród cieni nadmiar szczegółów, Erik poczuł się nieco bezpieczniej. Bardziej komfortowo. Przez dłuższą chwilę stał na środku pokoju, chłonąc nieco przytłaczające go w tej chwili wnętrze. Jego uwagę przykuły złotawe zdobienia u pikowanego wezgłowia łóżka. Odwrócił głowę, spuszczając wzrok na podłogę i ruszając w stronę łazienki.

— Mhm, dzięki — rzucił niemrawo, pocierając bezmyślnie palcami o swoje kłykcie, zatrzymując się na moment.— Nie zajmie... Nie zajmie mi to długo.

Chwilę później zacisnął mocno dłoń na klamce, domykając za sobą drzwi do samego końca. Z przyzwyczajenia chciał je zostawić w tym stanie, jednak po chwili namysłu przekręcił też główny zamek, zapewniając sobie tym samym pełną prywatność. Oparł się plecami o drzwi, rozglądając się z lekkim zaciekawieniem po wnętrzu pomieszczenia.

Komnaty Anthony'ego zdecydowanie były przytulniejsze niż parter. Galeony wydane na wystrój wprawdzie dalej wylewały się z każdej płytki i zdobienia, jednak miał wrażenie, że było w tym więcej Shafiqa. Wnętrze zostało dostosowane do niego; do jego potrzeb, przyzwyczajeń, upodobań i stylu. Chociaż ta wanna to musi być jakaś fanaberia, pomyślał, zerkając z powątpiewaniem na karykaturalnie małą wannę.

Może Erik był większy niż stereotypowy anglik, jednak Anthony był niewiele gorszy. Bądź co bądź, dzieliła ich różnica zaledwie kilka centymetrów i pod względem wzrostu wyglądali akurat całkiem podobnie. To nie była ta sama różnica, co pomiędzy nim a Norą. Longbottom nie potrafił sobie wyobrazić, aby komukolwiek mogło być w tym wygodnie. Nawet nóg nie dałoby się komfortowo rozprostować. To na pewno był jakiś antyk, sprowadzony z Włoch, Hiszpanii czy innej Grecji. Prysznic brzmiał zdecydowanie lepiej.

Odkręcił kran z gorącą wodą, na którą jednak musiał trochę poczekać. W międzyczasie zrzucił z siebie mokre ubrania i zawiesił na krawędzi wanny. Z lekkim wahaniem sięgnął po różdżkę i wycelował jej czubek w swoje ciuchy. Wprawdzie złota zasada każdego czarodzieja powinna brzmieć ''Piłeś? Nie czaruj!", jednak to przecież było tylko suszenie, więc... Erik machnął parę razy różdżką. Nic z tego nie wyszło. Przeklął pod nosem podirytowany i odłożył różdżkę na bok. Gdy upewnił się, że woda już się nagrzała, wszedł pod prysznic.

Jęknął cicho, gdy wodne bicze zaczęły smagać jego plecy, uwalniając go od trosk minionego dnia. Nie sądził, że to wszystko tak się potoczy. Sądził, że będzie miał większą kontrolę nad sobą w konfrontacji z Selwynem, jednak najwyraźniej wbrew temu, co wielu uważało, potrafił pielęgnować w sobie urazy. To nie był jego dzień. To nie był jego tydzień. A teraz jeszcze wylądował w Little Hangleton, kompletnie nie wiedząc, co ze sobą zrobić.

Erik spędził w łazience niespełna pół godziny, z czego ostatnie dziesięć minut spędził, szukając czegokolwiek do przebrania. Na wieszaku wisiała wprawdzie przykrótka yukata, jednak Longbottom naprawdę nie chciał jej zakładać, więc pogrzebał trochę w szafkach, szukając jakiegoś prawdziwego szlafroku. Koniec końców jego próby zakończyły się sromotną porażką i Erik był zmuszony opuścić łazienkę w czarnej yukacie z egipskiej wełny. Zaczerwieniona od gorącego prysznicu i zażenowania twarz ciekawie współgrała z tym kolorem.

— Wyglądam absurdalnie — oznajmił, zakładając ręce na piersi. W pierwszej chwili chciał skierować się w stronę łóżka, jednak nagle obrócił się na pięcie i ruszył w stronę kominka.


(Kształtowanie) Wyczarowanie ciepłych podmuchów powietrza mających wysuszyć ubrania x2
Rzut PO 1d100 - 16
Akcja nieudana

Rzut PO 1d100 - 29
Akcja nieudana


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (12077), Erik Longbottom (10454)




Wiadomości w tym wątku
[29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 14.04.2024, 11:37
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 17.04.2024, 22:21
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 18.04.2024, 15:11
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 18.04.2024, 22:17
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 18.04.2024, 23:11
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 20.04.2024, 19:00
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 20.04.2024, 21:20
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 22.04.2024, 22:44
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 23.04.2024, 00:08
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 24.04.2024, 19:30
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 24.04.2024, 21:30
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 25.04.2024, 02:04
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 25.04.2024, 11:57
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 29.04.2024, 00:58
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 29.04.2024, 11:00
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 03.05.2024, 21:42
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 04.05.2024, 18:32
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 05.05.2024, 20:24
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 05.05.2024, 23:03
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 06.05.2024, 00:41
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 06.05.2024, 12:06
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 07.05.2024, 01:35
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 07.05.2024, 07:34
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 07.05.2024, 15:17
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 07.05.2024, 17:29
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 08.05.2024, 01:35
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 08.05.2024, 13:32
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 08.05.2024, 23:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa