24.04.2024, 04:04 ✶
Dotarła do ostatniego pokoju, ale rzucone przez nią zaklęcia nie podziałały. Magia okazała się zbyt słabo spleciona, ale mimo tego i tak postanowiła pchnąć drzwi - to natomiast okazało się niemal niemożliwe, bo coś co znajdowało się wewnątrz blokowało jej przed całkowitym otwarciem. Spojrzenie przez szparę wystarczyło by stwierdzić, że była to istna graciarnia, służąca chyba właścicielowi domu za schowek gdzie trafiało wszystko, co nie pasowało do wystroju innych pomieszczeń. Na domiar złego, przez swoją próbę dostania się do środka, trąciła jedno ze znajdujących się tam pudeł, które poruszone zaczęło wydawać nieznośne dźwięki. Wzdrygnęła się, w lekkiej panice natychmiast na powrót zamykając te drzwi, ale Atlas albo znajdował się za daleko, albo był zbyt zajęty krzyczeniem na Heather, by zwrócić teraz na to uwagę.
Trudno, sama fotografia będzie jej musiała wystarczyć, chociaż nie mogła powiedzieć, że był to zły łup. Wystarczający, by wysłać go zaadresowanego do Brygady, która będzie mogła potem robić swoją magię i zająć się tą sprawą z nową mocą.
Crawley cofnęła się, wracając przedpokojem do tylnych drzwi i tym razem starając się przy nich nie potknąć o cokolwiek, co wcześniej rzuciło się jej pod nogi. Zamknęła je za sobą szczelnie, a potem przelazła przez tylną część ogrodzenia i ewakuowała się z tego miejsca.
Trudno, sama fotografia będzie jej musiała wystarczyć, chociaż nie mogła powiedzieć, że był to zły łup. Wystarczający, by wysłać go zaadresowanego do Brygady, która będzie mogła potem robić swoją magię i zająć się tą sprawą z nową mocą.
Crawley cofnęła się, wracając przedpokojem do tylnych drzwi i tym razem starając się przy nich nie potknąć o cokolwiek, co wcześniej rzuciło się jej pod nogi. Zamknęła je za sobą szczelnie, a potem przelazła przez tylną część ogrodzenia i ewakuowała się z tego miejsca.
Koniec sesji
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.