Tematyka pracy, pokrywała się im na każdym kroku. Nie tylko u Koronerów przewijał się ten problem po Beltame, z niewyjaśnionymi zgonami, pozostawionymi ciałami w dziwnym stanie. Komnata Śmierci dość często mogła współpracować z Biurem Aurorów, wydziałem Koronerów. Jeżeli coś było trudne go rozwiązania zagadki. Zimni, też nie byli obcym tematem dla Nicholasa. Nie tylko dowiedział o tym przypadku dotkniętym jedną pracownicę Biura Aurorów, ale i jego brat był jednym z nich. To był duży problem. Nicholas nie miał tylko pojęcia o tym, czy Cynthia miała o tym wiedziała.
Dzisiaj przybył również w innym celu. Wykorzystując okazję, że dostał pisemną prośbę o pomoc w badaniach nad dziwnym stanem martwego ciała jakiegoś czarodzieja. Poinformował swoje przybycie i od razu został zaprowadzony do panny Flint. W obecności innych osób, zachowywali wobec siebie formalne zwroty. Ale gdy byli sami, mogli sobie tego darować.
Odprowadził wzrokiem mężczyznę, który zamknął drzwi za nim. Następnie Nicholas przeniósł wzrok na kobietę i ruszył w jej kierunku. Odłożył na wolnym stoliku w pobliżu teczkę z papierami. Zatrzymał się, kiedy i ona podeszła.
- Ciebie również.Odparł w odpowiedzi wręcz podobnie, darując sobie wstępnie przedstawienie powodu, że wziął sprawę również w innego powodu. Do tego przejdą później.
Wziął także rękawiczki, założył i zbliżył do stołu, gdzie mieli umiejscowionego trupa. Nicholas sam w sobie wyglądał dobrze. Na razie choroba mu nie dokuczała, wyciszyła się. Pozwalało mu to funkcjonować i działać. A eliksiry i zioła przygotowywane przez pannę Flint dużo mu pomagały. Pomagał jej, kiedy tego potrzebowała, aby mieć z nią stały kontakt. Mieć ją przy sobie. Nawet, jeżeli miała poślubić jego brata. Liczyły się kontakty, jej zdolności.
Stając po przeciwnej stronie stołu, słuchał uważnie opisu ciała trupa, które należało do mężczyzny. Już na pierwszy rzut oka widać było iż znajdowało się w stanie nieprzyjemnym? Zastanawiającym. Być może, takie już widywał. Dokładnie przyglądał się temu, co mu pokazywała. Co przedstawiała.
- Jest w nim coś bardziej niepokojącego, interesującego?Zapytał tym razem o konkrety. Podstawy mieli za sobą. Samą prezentację martwego ciała. Pytanie także, co z jego duszą. Ale do tego jeszcze przejdą. Ważne było też wiedzieć, gdzie go znaleźli i czy byli świadkowie zdarzenia, co mogło mu się przytrafić.