• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 11 Dalej »
[1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth

[1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#15
24.04.2024, 17:57  ✶  

Unosisz lekko brwi, bo zrozumienie tego, że śpiew mógłby się skończyć źle wykraczał poza jego zrozumienie. Nie było złej intencji, nie mogło być złej reakcji. Nie w warunkach kontrolowanych, nie tam, gdzie chcesz tylko pokazać coś pięknego, zabrać w podróż przez cały świat i nawet do samych niebios. Kochał pokazywać podwodny świat i jego cuda, których nigdy by czarodzieje nie poznali gdyby nie jego piosenki. Przecież tak się potrafili zachwycać twoim głosem, chcieć więcej, albo doceniać w ciszy i z rozmarzeniem na twarzy to, że przeżyli nic innego jak sen na jawie. Tymczasem tobie przyszło usłyszeć, że to by się źle skończyło. Nie dla samego Astarotha, jak podejrzewałeś, ponieważ mógł nie lubić tracić kontroli nad własnym umysłem - takim człowiekiem ci się przez moment jawił. Nie. To, co złe, miało dotknąć również ciebie. Zaskoczenie było elementem, który czasami nie pozwalał od razu, racjonalnie, odpowiedzieć.

- To tylko piosenka, panie Yaxley... - Odezwał się cicho, łagodnie. Czy ten człowiek miał jakieś złe z tym doś... ach, no tak. Oczywiście, że miał! Gdyby nie miał to nie spotkalibyście się w tak specyficznych warunkach na tamtej plaży i nie wyciągałbyś go z wody. Nie byłoby tyle napięcia na starcie, które uległo lekkiemu rozluźnieniu i teraz... teraz znowu wróciło. Czemu? Co się zmieniło? Nie potrafił zauważyć, w którym momencie Astaroth zaczął się tak przesuwać na tym fotelu, nieco napinać przez to, kiedy jego spojrzenie stało się intensywniejsze, a głos ostrzejszy. Cofał się więc myślami po kolei w słowach wypowiedzianych i... czy to ten flirt? Czy to do tego to wszystko piło? - Nie wyrządzi szkody. Naprawdę. - Dokończył jeszcze ciszej i jeszcze spokojniej. Jeśli głos mógł być kaszmirem, to jego właśnie się nim stał. Mimo to nie było w tym próby przekonania, a raczej kropla smutku, że ten człowiek ma taki uraz i tak się przed tym wzbrania. Nawet jeśli nie rozumiał zupełnie, dlaczego. Racjonalizował sobie to wyłącznie przypuszczeniami, a te bywały bardzo złudne. Za łatwo było wpaść w pułapkę oszukania siebie samego.

- Rozumiem. - Och, czyli sprawa była... w trakcie. To dobrze, bo chyba nie chciałby potem świecić oczami przed samą Geraldine, że chciał do niej zajrzeć i stało się tak... właśnie tak, że zaczął wpadać od wbijania sobie szpilek z jej bratem, przez flirt do tej konwersacji siedząc sobie na tym fotelu, nawet przez sekundę nie zerkając na kanapę. Astaroth absorbował go całego. Wampir. Człowiek. Gdzie była różnica? W instynkcie. W tym, że dla tej osoby był selkie, ale był też pojemnikiem z krwią. A instynkt potrafił być bardzo groźną bronią, kiedy nie rozumiałeś drapieżnika przed sobą. - Nie ma problemu. Cieszę się, że zrozumiał pan, skąd moje odwiedziny, bo skoro ma pan dla mnie taką odpowiedź to nie ma potrzeby kłopotać Geraldine. - Przestał się poruszać tak, jak przestał się poruszać Astaroth. Rzeźba. Piękna rzeźba, która... - Wyglądałby pan pięknie w ogrodzie karminowych róż. - W blasku księżyca. Uśmiechnął się, ale bardzo ulotnie, pozwalając sobie na ten komentarz tylko ze względu na wcześniej rzucane słowa. Miał problem z wyczytaniem atmosfery pokoju, a uważał się za całkiem dobrego w tym. Może gdyby nie to, że Astaroth był jeszcze bardziej agresywny i gburowaty na tamtej plaży to zacząłby myśleć zupełnie innymi kategoriami. Choć to i tak, jak latająca koło ucha pszczoła, ciągle bzyczało mu do ucha... Uważaj. - Skoro już powymienialiśmy się tymi... uprzejmościami - tutaj znowu na moment się uśmiechnął, dość smętnie, bo przecież ta rozmowa była naprawdę dziwna - i dopełniliśmy spraw formalnych to nie będę pana niepokoił. - A jednak miał takie przeczucie, że nie powinien się ruszyć. Albo powinien, tylko w określony sposób. - Czy życzy pan sobie tego, panie Yaxley? - Miał ochotę pstryknąć palcami przed jego twarzą. Jakby dusza Astarotha znajdowała się w innym miejscu niż ten pokój. Ale tylko jego klatka piersiowa unosiła się w równie ostrożnym oddechu i trzepotała kurtyna rzęs.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (7951), Laurent Prewett (9524)




Wiadomości w tym wątku
[1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 03.04.2024, 16:52
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 03.04.2024, 22:01
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 05.04.2024, 01:04
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 06.04.2024, 23:30
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 07.04.2024, 08:36
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 07.04.2024, 16:23
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 07.04.2024, 18:40
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 07.04.2024, 22:04
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 09.04.2024, 10:48
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 12.04.2024, 23:40
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 13.04.2024, 00:15
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 21.04.2024, 18:55
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 21.04.2024, 19:36
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 23.04.2024, 22:43
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 24.04.2024, 17:57
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 26.04.2024, 21:22
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 27.04.2024, 11:27
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 28.04.2024, 18:14
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 29.04.2024, 18:54
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 30.04.2024, 21:39
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 05.05.2024, 20:14
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 05.05.2024, 21:26
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 05.05.2024, 22:08
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 05.05.2024, 23:05
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 06.05.2024, 19:18
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 16.05.2024, 20:00
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 16.05.2024, 21:17
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 19.05.2024, 22:06
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 21.05.2024, 23:00
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 25.05.2024, 15:24
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 08.06.2024, 20:51
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 11.06.2024, 21:42
RE: [1.06.1972] Vampire song | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 11.06.2024, 22:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa