24.04.2024, 19:20 ✶
Woda wydaje się bardzo czysta. Trzy, cztery, pięć metrów i wyglądając z łodzi, ciągle można dostrzec jej piaszczysto-kamieniste dno. Królują tam okrągłe, pozieleniałe kamienie i piach, ale sporo jest także mchu wodnego, moczarek kanadyjskich i rzęsy wodnej. Między florą pływają małe rybki, wreszcie nie niepokojone przez nurkujących, przy kamieniach gnieżdżą się małże. Jest też trochę muszli. Wszystko wygląda tak, jak powinno.
I wtedy woda traci swoją przejrzystość. Staje się mętna, brudna, jakby w głębinach jeziora rozlało się coś ciemnego. To czerń? Czy czerwień? Wytężając wzrok wydaje ci się, że coś długiego przepłynęło nieopodal waszej łodzi.
I wtedy woda traci swoją przejrzystość. Staje się mętna, brudna, jakby w głębinach jeziora rozlało się coś ciemnego. To czerń? Czy czerwień? Wytężając wzrok wydaje ci się, że coś długiego przepłynęło nieopodal waszej łodzi.