• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent

[16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#9
24.04.2024, 19:25  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.07.2024, 14:45 przez Erik Longbottom.)  
Z Erikiem było wręcz dokładnie na odwrót. Lubił towarzystwo innych ludzi, jednak nie znosił, spędzać czasu z innymi wbrew swojej woli tudzież na czyjeś wyraźne życzenie. Wychodził bowiem z założenia, że jeśli trzeba było go zmuszać do wejścia w jakiś układ, to zapewne po drugiej stronie drzwi czaiło się coś, co bardzo by mu się nie podobało. Większość mężczyzn miałoby na tyle oleju w głowie, aby popisać się w takich momentach swoją pewnością siebie, jednak Erik nie znosił, gdy komuś było przykro z jego powodu.

Miał miękkie serce, potrafił się postawić na czyimś miejscu, a jego optymizm sprawiał, że nawet w najgorszych chwilach potrafił dotrzeć samotne promyki nadziei, które wytyczały mu drogę przez mrok. Być może dlatego jego siostra cieszyła się większą wolnością, z dala od upierdliwych reporterów i niezobowiązujących pogawędek, podczas gdy on z każdym kolejnym spotkaniem towarzyskim stawał się nieoficjalną twarzą rodu Longbottomów. Nie potrafił powiedzieć nie, gdy w grę wchodziły emocje jego najbliższych, a trudno było mu też intencjonalnie sprawić komuś ból czy zawód.

— Umysł to jedno, ale ciało to coś zupełnie innengo — mruknął w odpowiedzi, szukając kontry dla argumentów Prewetta z samej chęci kontynuowania dyskusji, niźli udowodnienia własnej racji. — Organizm mimowolnie przyzwyczaja się do tego, że je czymś karmisz, a potem może pragnąć więcej. Może to być cukier. Może to być alkohol. Może to być nikotyna. Można też pójść o krok dalej i uznać, że można się też uzależnić od towarzystwa danej osoby.

Każdy chciałby mieć kontrolę nad swoim nałogiem. Każdy chciałby móc wskazać, że jest lepszy od tych słabszych, którzy dali się zwieźć prostym substancjom lub czyimś namowom. A jednak uzależnić można było się od wszystkiego, jeśli nie uważało się na ilość danego ''narkotyku''. Substancje. Ludzie. Emocje. Adrenalina przynosiła umysłowi zastrzyk energii, ale ciało też na tym korzystało. Kochankowie pomagali spełnić potrzeby fizyczne, ale z biegiem czasu nawiązywała się między nimi relacja, pieszcząca świadomość, sprawiająca, że wyczekiwało się kolejnego spotkania. Czy faktycznie można było mieć kontrolę nad swoim nałogiem?

Co zaś tyczyło się Brenny... Chyba nie zasługiwałby na miano jej brata, gdyby się o nią nie martwił. Oczywiście, w ciągu kolejnych etapów swojego życia, postrzegał swoją opiekę nad nią w inny sposób. Za dzieciaka pilnował przede wszystkim, aby nagle nigdzie nie zabłądziła lub nie wróciła do domu cała posiniaczona (i nie angażowała się w bójki). W szkole próbował zadbać o to, aby nie wpadła w złe towarzystwo, a teraz... Cóż. Chciał przede wszystkim, aby każdego dnia wróciła do domu z głową na karku i wszystkimi poprawnie działającymi kończynami. Czy prosił o dużo? Wiele wskazywało na to, że za parę lat okaże się, że było to przeogromne wręcz wyrzeczenie.

— Robi się — dopił własny napitek i ruszył w ślad za Vincentem.

Nie wiedział, czego oczekiwać i w sumie... Może tak było lepiej? Gdyby próbował kontrolować każdy element tego spotkania, wykazując powściągliwość przy każdej sugestii, w gruncie rzeczy nie pokazałby się od najlepszej strony. Żeby kogoś lepiej poznać, trzeba było też dać coś od siebie, a jeśli w tej chwili wymagało to zaufania Vincentowi, to był gotów to zrobić. Gdy zniknęli za namiotami, Erika ogarnęła błogość, gdy znaleźli się w ciemnościach. Oczy zdecydowanie podziękują mu za to, że trochę odpoczną.

— Gdybyś był Yaxleyem, powiedziałbym, że zabierasz mnie na jakieś nocne polowanie na... jelenia... albo... dobry Merlinie... dzika — mamrotał pod nosem.

Mimo to dalej podążał za Prewettem, wychodząc z założenia, że ten zapewne wie, gdzie chciał się dostać, buszując pośród tych wszystkich krzaków. Noc spędzona na wspólnym paleniu podkradzionych papierosów czy innych fajek na pewno na długo pozostanie w ich głowach... To jest, o ile później nie zdecydują się na utopienie tych wspomnień w oferowanych przez gospodarzy alkoholach.

Postać opuszcza sesję


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (3097), Vincent Prewett (2218)




Wiadomości w tym wątku
[16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Erik Longbottom - 13.12.2023, 01:48
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Vincent Prewett - 03.01.2024, 21:57
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Erik Longbottom - 18.01.2024, 02:21
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Vincent Prewett - 20.01.2024, 19:58
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Erik Longbottom - 01.02.2024, 01:09
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Vincent Prewett - 15.02.2024, 22:32
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Erik Longbottom - 18.02.2024, 00:05
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Vincent Prewett - 31.03.2024, 23:44
RE: [16/07/1967] Hot summer nights, mid-July || Erik & Vincent - przez Erik Longbottom - 24.04.2024, 19:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa