26.04.2024, 12:12 ✶
Wizja nadchodzi niespodziewanie. Oczy uciekają ci do góry a kolana odmawiają posłuszeństwa. Padasz na nie. Czy ziemia rzeczywiście rozstępuje się pod tobą, czy to tylko omamy? W nozdrza uderza cię zapach dymu, czujesz płomienie liżące cię po twarzy. Brakuje ci tchu. Sylwetka nieznajomego ci mężczyzny zostaje poderwana w powietrze. Mówiłem! Mówiłem! Mówiłem! – jak echo rozbrzmiewa w twoich uszach. Drzewa sięgają po ciebie konarami. Korzenie wzbijają się do góry. Krew. Ktoś krwawi. Krew. Czyja to krew? Trzask łamanych kości. Tak dużo krwi. Krew wsiąka w ziemię, niesie życie jak woda. Kwiaty wyrastające z żuchwy. Coś umiera, by coś mogło przetrwać.
Kiedy dochodzisz do siebie, dociera do ciebie, że klęczysz a z nosa leci ci krew.
Kiedy dochodzisz do siebie, dociera do ciebie, że klęczysz a z nosa leci ci krew.