• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Lake District [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus

[08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#23
26.04.2024, 16:11  ✶  

Graj, kim jesteś. Albo zakładaj wiele masek. Koniec końców postrzegają cię nie tak, jak grasz, ale tak, jak siebie malujesz. Z malunkami zaś jest tak, że powstawała interpretacja, a z interpretacją jak z dupą - każdy miał własną. Więc był obraz Perseusa, który on namalował i był obraz, który widział Laurent. Spokojnie - ten mężczyzna był niereformowalny, zawsze za bardzo idealizował tych, którzy mu się spodobali, bo ich emocje w pozytywnej formie czy we współczuciu przepływały przez jego serce. Teraz o wiele bardziej chłodne i niebaczne na cudze tragedie. Nie chciał tych tragedii widzieć, nie chciał ich chłonąć, nie chciał ich doświadczać. Perseus miał w sobie tego bardzo wiele. Zbyt wiele. Gdyby mógł zedrzeć płótno i namalować dla Perseusa nowe zrobiłby to, ale przecież to samo chciał zrobić Perseus dla Laurenta. To było chore, niedobre... Należało znaleźć inny kierunek. Ten realny, nie obudowany romantyzmem zniszczenia, który był tutaj uprawiany. Starał się zejść do poziomu ziemskiego padołu, żeby zastanowić się nad sobą samym, nad nim, nad tym uczuciem połączenia i jednocześnie uczuciem odrywania. Mur, który postawił, ciągle między nimi stał.

Przeszedł go dreszcz, chłodny. Pomyślał, że to od powietrza. Rześkiego, intensywnego, zupełnie innego niż to nad morzem. Był przyzwyczajony do niskich temperatur - za wiele pływał w wodzie, zbyt głębokie otchłanie poznawał, ale w wodzie było jednocześnie inaczej, tak samo jak w jego New Forest było inaczej. Inne powietrze. Bo potem przychodziły takie chwile, że robiło mu się zimno i myślał tylko o ciepłym kominku, kocu i kubku herbaty w dłoniach. Ten dreszcz... prawie jakby mógł zrozumieć szept myśli człowieka o czarnych oczach pragnącego uzależnienia. Z obu stron. Oddania - siebie wzajem. To niemożliwe. Przecież skończylibyśmy zniszczeni. Już wystarczy tego niszczenia. Laurent chciał kwitnąć, a nie niszczyć cudze życie, a tym bardziej dawać się zniszczyć... przynajmniej teraz. W końcu przychodziły takie chwile, kiedy prosił o rozbicie go na kawałki, żeby potem mógł odrodzić się z popiołów w coś całkowicie nowego. Pewien był zaś tego, że te oczy, gdyby tylko mogły, okryłyby go całunem i otuliły jak jedwab. Na pewno sięgnąłby do każdego zakamarka skóry. Mógłby tam oddychać? Zobaczyłby jeszcze słońce, czy zatonąłby w wiecznej czerni? Być może wnętrza Blacka już nie dało się rozświetlić.

Dłoń Laurenta przestała się poruszać. On sam przestał się poruszać. Zamarł na tych kilka fałszywych sekund w bezruchu. Naraził jedną osobę. Naraził jej życie. Śmierć. Właśnie, Śmierć. Chyba widział to od początku - przecież Perseus wyglądał jak syn Kostuchy, który nie dostał swojego karego rumaka w spadku po niej. Usprawiedliwienia i wątpliwości tworzyły supeł zaciskający się na gardle jak wstążka z dzwonkiem na szyi kota. Podduszała. Chłód przeszedł, zrobiło się cieplej z nerwów, a potem pojawił się kolejny dreszcz.

- Tak, to prawda. Krew zawsze zostaje na rękach. - Przecież nie lubił wcale prawdy, więc od kiedy potrafił mówić tak bezkompromisowe rzeczy? Nawet nie był pewien. Wyraz twarzy Blacka wyrażał cierpienie i żal za grzechy - dokładnie to, co powinien pokazywać człowiek, kiedy myślał, że kogoś zabił. Laurent też myślał, że kogoś zabił. Śmierć go osłabiała. I jednocześnie śmierć potrafiła zbudować bardzo niebezpieczną podstawę emocjonalną do... - Wydarzyło się. Nic tego nie zmieni. Zamartwianie się i ranienie siebie samego też niczego nie zmieni. Życie w smutku i rozpaczy tego nie zmieni. Ale... gdyby móc innym przekazać uśmiech, trochę życzliwości, pomóc... - Mógł gadać zdrów, wiedział, że do takich ludzi nie docierały takie rzeczy. Rozumieli je. Mogli akceptować. To były jednak tylko słowa bez mocy sprawczej. Tak przynajmniej uważał. - To coś zmienia. Wpływa na to, co masz dzisiaj. Bo to dzisiaj masz wybór, kto zginie, a kto się uśmiechnie. - Przeszłość się liczy i ma znaczenie. Ponieważ wpływa na to, jakie akcje podejmiesz dziś i jak ukształtujesz przyszłość. - Twoje smutne oczy i cierpienie, które sam na siebie zsyłasz przynoszą zmartwienie. Na pewno Vesperze. Mi. - Może też Crowowi, którego Perseus z jakiegoś powodu zaprosił na swój ślub w ramach bycia kelnerem, albo komukolwiek byłoby blisko do tego człowieka. - Uprzedzając pomysłowość - nie, to nie znaczy, że lepiej się z tym ukrywać. - Ponieważ takie "sprytne" kontrargumenty też już słyszał. - Zamiast marnować energię na sobie i swoim cierpieniu, lepiej nieść tę energię i przekuwać ją w coś, co chociaż winy pomoże zmyć. Bo udręczanie się tylko pogłębia znaki na papierze. - Na pergaminie, gdzie spisałeś ten rachunek sumienia. Laurent mówił o tym spokojnie, pomiędzy jedzeniem rogalika. Pysznego zresztą. - Jesteś swoim własnym Bogiem, że rozliczasz się z listy grzechów? - Zapytał z lekkim uśmiechem, bo i starał się, żeby to zabrzmiało delikatniej. Widział ten wstyd. Czuł go nawet przez ścianę. - A może to ucieczka przed prawdziwą odpowiedzialnością w obliczu prawa? Żal, że nie zostałeś osądzony, albo osądzony źle? - Bo czasami ludzie tak mieli, prawda? Inni lubili się karać wbijając sobie nóż w nogę, drudzy zadręczali się psychicznie. Też powinienem tak skończyć? Z takim żalem za swoje grzechy?

- Haha... wiem. - Odpowiedział uśmiechem, zanim dobrze się zorientował to może trochę zbyt zmysłowym, ale zaraz zmienił się gładko na sympatyczny. Perseus wypadał na dokładnie takiego, za jakiego go miał - zdrajcę. Mówił jedno, zrobiłby drugie, niby troszczył się o Vespere, ale chciał go wziąć pewnie tu i teraz na tym stole. Nie pozwolę, Perseuszu. Będę silny za nas dwóch, więc nie bój się. Nie pozwolę cię skrzywdzić bardziej, niż jesteś skrzywdzony. I nie pozwolę też skrzywdzić samego siebie. Nie dość już mamy tych blizn na sercu? - Nie. Nie chcę kłopotać mieszkańców, przynajmniej na razie. Chcę sprawdzić las i jego ślady. Wątpię, żeby mugole powiedzieli mi więcej. - Przynajmniej jak na ten moment. - Twoje bystre oko bardzo mi się przyda. Zazwyczaj moją nieuwagę nadrabia mój jarczuk. - Uśmiechnął się.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (9091), Norvel Twonk (235), Perseus Black (7562)




Wiadomości w tym wątku
[08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 14.04.2024, 21:23
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 15.04.2024, 17:33
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 16.04.2024, 13:33
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 16.04.2024, 16:12
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 16.04.2024, 18:52
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Norvel Twonk - 16.04.2024, 23:23
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 17.04.2024, 15:14
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 19.04.2024, 14:22
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 19.04.2024, 18:44
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 19.04.2024, 22:41
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 20.04.2024, 13:22
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 20.04.2024, 16:13
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 20.04.2024, 17:45
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 20.04.2024, 20:30
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 20.04.2024, 21:10
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 21.04.2024, 09:49
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 21.04.2024, 12:19
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 21.04.2024, 23:57
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 22.04.2024, 10:23
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 24.04.2024, 20:36
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 25.04.2024, 16:40
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 25.04.2024, 18:35
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 26.04.2024, 16:11
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 13.05.2024, 12:09
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 13.05.2024, 20:45
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 09.06.2024, 02:13
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Laurent Prewett - 11.06.2024, 12:05
RE: [08.08.72] Szaleństwo Windermere. Za dużo miłości | Laurent x Perseus - przez Perseus Black - 09.09.2024, 14:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa