Wkurwiła się strasznie, bo co to kurde miało być?! Kaktus na środku głowy. To nie mógł być przypadek, to ten cholerny szampon. Dlaczego w ogóle po niego sięgnęła? To musiały być te oczy diabła morskiego, to na pewno było to, przez nie na środku jej łba stał kaktus. No kurwa mać, jak miała właściwie wyjść do ludzi?
Wydawała z siebie dziwne dźwięki na przemian z przekleństwami, zdecydowanie nie był to ambitny monolog, jednak czego innego można się było spodziewać w takiej sytuacji? Ger miała bardzo krótki lont, a w tej chwili eksplodował, niczym bomba atomowa w Hiroszimie.
Oczywiście, że musiała wywołać wilka z lasu, znaczy wampira z trumny, Astarotha z pokoju, czy coś. Wyszedł jej na spotkanie, to znaczy wybiegł, bo prawie trzasnął w ścianę na zakręcie. Spojrzała na niego, było to bardzo krótkie spojrzenie, w jej oczach mógł zobaczyć panikę. Zdecydowanie nie miała pojęcia, co się dzieje, a przy tym była mocno zirytowana. Zdarzały jej się takie momenty od czasu do czasu, gdy nie miała pojęcia, co robić. Nie wiedziała, czy może sobie to wyrwać z głowy, czy ma zostawić, czy pójść do Florence jak zwykle?
- AAAA, Ty!! przebrzydły szatanie. - Śmiał się?! No jasne, najlepiej wyśmiać siostrę, gdy przydarzyła jej się taka tragedia. Spoglądała na niego nadal, bardzo wkurzona. Policzki płonęły jej ze złości, czuła, że krew bardzo szybko płynie jej w żyłach, że jest na granicy, a ten śmiech - w tej chwili tylko to potęgował.
Oczywiście, że musiał ją widzieć w stanie kompletnego rozjebania emocjonalnego, to nie tak, że ledwie dwa dni temu przeszli tę trudną rozmowę, wszystko przecież było z nią w porządku, w domu wszyscy zdrowi. Zdecydowanie tak to wyglądało...
- Z dupy przybyła. - Wysyczała przez zęby, nie miała teraz ochoty na żarty. Ciekawe, czy byłoby mu tak wesoło, gdyby to na jego głowie rosło jakieś ciało obce.
- SPOKOJNIE?! Nie widzisz, co się odjebało? Na środku mojej głowy stoi kaktus, prawdziwy kaktus, jak niby mam być spokojna? - Najwyraźniej nie mogła tego przeżyć. - Boję się, że moja faktycznie pęknie, jak zapuści korzenie. - Nie miała pojęcia, jak to coś mogło działać, co jeśli wejdzie jej do mózgu i wyssa resztkę rozumu?
- Jebany, w dupę, pierdolony kurwa szampon z oczami diabła morskiego. - Mruknęła jeszcze pod nosem i kopnęła w ścianę, żeby wyładować negatywne emocje.