27.04.2024, 02:25 ✶
Twoją uwagę przykuwają podniesione głosy. Jeden z brygadzistów klnie jak szewc i trzyma się kurczowo za rękę. Towarzysząca mu uzdrowicielka próbuje sprawdzić, co się właściwie stało, ale mężczyzna odskakuje od niej jak poparzony.
- Wiem, że zrobiłaś to specjalnie! – syczy wściekle. – Wiem, że próbowałaś połamać mi palce!
- Niby po co miałabym to zrobić? Wściekłeś się i uderzyłeś pięścią w drzewo. Dziwisz się, że cię teraz boli? Odkąd się tutaj pojawiliśmy, zachowujesz się jak wariat!
- SAMA JESTEŚ WARIATKĄ! – Jego krzyk niesie się echem między domkami letniskowymi. Widzisz jak ze złości znowu uderza pięścią w drzewo. Aż łamie jedną z młodziutkich gałęzi. A potem niespodziewanie upada na ziemię.
Uzdrowicielka kręci głową. Próbuje pomóc mu wstać, ale brygadzista podnosi się sam i odchodzi od niej, przeklinając głośno. Kiedy podnosisz wzrok na drzewo, które zaatakował, dostrzegasz, że gałązka jednak nie została złamana.
- Wiem, że zrobiłaś to specjalnie! – syczy wściekle. – Wiem, że próbowałaś połamać mi palce!
- Niby po co miałabym to zrobić? Wściekłeś się i uderzyłeś pięścią w drzewo. Dziwisz się, że cię teraz boli? Odkąd się tutaj pojawiliśmy, zachowujesz się jak wariat!
- SAMA JESTEŚ WARIATKĄ! – Jego krzyk niesie się echem między domkami letniskowymi. Widzisz jak ze złości znowu uderza pięścią w drzewo. Aż łamie jedną z młodziutkich gałęzi. A potem niespodziewanie upada na ziemię.
Uzdrowicielka kręci głową. Próbuje pomóc mu wstać, ale brygadzista podnosi się sam i odchodzi od niej, przeklinając głośno. Kiedy podnosisz wzrok na drzewo, które zaatakował, dostrzegasz, że gałązka jednak nie została złamana.