27.04.2024, 09:07 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.04.2024, 11:50 przez Millie Moody.)
Kiedy zapytał dla kogo o preferencje pyta Mildred, ta rozsiadła się tylko wygodniej, a w miodowych oczach zaiskrzyło rozbawienie. Upiła łyk czarnej jak noc kawy, a na jej twarz rozlał się paskudny uśmiech.
– Skarbie, ja znam swoje możliwości, reklamacji nigdy nie było, ale patrząc na Twój temperament nie wiem czy byś nadarzył. – zestaw żywe srebro, piorun w ludzkiej skórze, osobę która po 30 sekundach potrafiła się znudzić całowaniem, jeśli nie dostawała dodatkowych bodźców, jeśli partner nie pobudzał jej ciała lub chociaż kwiecistej wyobraźni, a... bibliotekarkę czy tam tą... księgarkę. Na tyle na ile zdążyła poznać gust Bazyliszka, wiedziała, że nie raczej nie będzie ofiarą tego ogiera.
– Dobra słuchaj no.. w tym układzie, patrz, niby wszystko jest spoko. W środku masz i jej kielich, kumasz to jest wagina, cała mokra na Twój widok, tutaj masz siebie na koniu z wielką pałą, wszystko się zgadza.– wskazała mu na asa kielichów i szóstkę buław gdzie rzeczywiście jakiś mężczyzna siedział na koniu i w dłoni trzymał... buławę oczywiście. – ALE tu pojawia się całe otoczenie, które jest wyjątkowo niesprzyjające. Jakiś Twój bagaż z przeszłości od którego się nie odciąłeś, ktoś o kim masz złe mniemanie, ale... hmm... to są wszędzie wielkie arkana patrz – Koło fortuny, Moc i odwrócony Sąd Ostateczny. – To jest jakiś chichot losu, zdarzenie, na które nie masz wpływu ale ono lgnie do Ciebie. Moc trochę to łagodzi, bo wiesz to nie jest takie pierdolnięcie, tylko powiedzmy łagodny wpływ, ale on tylko pozornie jest łagodny, bo tak na prawdę kształtuje Twój los. Jej obecność. – płeć nie miała takiego znaczenia, ale jakoś tak wyszło, że Moc była pokazywana jako kobieta. Mildred jednak nie katowała go tym dalej a przeszła do ułożonych z boku krzywo kart. – Będziesz próbował się przed tym bronić Zil, będziesz sobie mówił, ze jesteś dorosły i nie wierzysz w takie brednie, ale...hmnm... myślę, że im szybciej pogodzisz się z tym, że otaczają Cię wielkie tryby losu, tym lepiej dla Ciebie. Przykro mi, ale też kurwa powiem Ci ten układ... Jestem bardzo ciekawa co się jutro zadzieje w Twoim życiu bejb. Nawet bardziej ciekawa, niż gdyby karty opowiadały nam o tym, że skończyłeś za szybko i laska po prostu dała Ci kosza.
– Skarbie, ja znam swoje możliwości, reklamacji nigdy nie było, ale patrząc na Twój temperament nie wiem czy byś nadarzył. – zestaw żywe srebro, piorun w ludzkiej skórze, osobę która po 30 sekundach potrafiła się znudzić całowaniem, jeśli nie dostawała dodatkowych bodźców, jeśli partner nie pobudzał jej ciała lub chociaż kwiecistej wyobraźni, a... bibliotekarkę czy tam tą... księgarkę. Na tyle na ile zdążyła poznać gust Bazyliszka, wiedziała, że nie raczej nie będzie ofiarą tego ogiera.
– Dobra słuchaj no.. w tym układzie, patrz, niby wszystko jest spoko. W środku masz i jej kielich, kumasz to jest wagina, cała mokra na Twój widok, tutaj masz siebie na koniu z wielką pałą, wszystko się zgadza.– wskazała mu na asa kielichów i szóstkę buław gdzie rzeczywiście jakiś mężczyzna siedział na koniu i w dłoni trzymał... buławę oczywiście. – ALE tu pojawia się całe otoczenie, które jest wyjątkowo niesprzyjające. Jakiś Twój bagaż z przeszłości od którego się nie odciąłeś, ktoś o kim masz złe mniemanie, ale... hmm... to są wszędzie wielkie arkana patrz – Koło fortuny, Moc i odwrócony Sąd Ostateczny. – To jest jakiś chichot losu, zdarzenie, na które nie masz wpływu ale ono lgnie do Ciebie. Moc trochę to łagodzi, bo wiesz to nie jest takie pierdolnięcie, tylko powiedzmy łagodny wpływ, ale on tylko pozornie jest łagodny, bo tak na prawdę kształtuje Twój los. Jej obecność. – płeć nie miała takiego znaczenia, ale jakoś tak wyszło, że Moc była pokazywana jako kobieta. Mildred jednak nie katowała go tym dalej a przeszła do ułożonych z boku krzywo kart. – Będziesz próbował się przed tym bronić Zil, będziesz sobie mówił, ze jesteś dorosły i nie wierzysz w takie brednie, ale...hmnm... myślę, że im szybciej pogodzisz się z tym, że otaczają Cię wielkie tryby losu, tym lepiej dla Ciebie. Przykro mi, ale też kurwa powiem Ci ten układ... Jestem bardzo ciekawa co się jutro zadzieje w Twoim życiu bejb. Nawet bardziej ciekawa, niż gdyby karty opowiadały nam o tym, że skończyłeś za szybko i laska po prostu dała Ci kosza.