Czasami się zdarza, że samemu nie chce się zaglądać do pewnych knajpek i cokolwiek zamawiać, z jedzeniem na miejscu. Przyjemniej się idzie z osobą towarzyszącą, gdzie można dokonać sobie samodzielnej oceny i degustacji potraw. A może znajdzie się taka ulubiona, do której będą chcieli często wracać?
Tutaj jeszcze nie byli. A że znajdowała się niedaleko pierwszego lokalu do obejrzenia, nie zaszkodzi zjeść na początek obiad. Tristan był umówiony z człowiekiem, który miał mu pokazać miejsce. Mieli jeszcze trochę czasu, więc warto wykorzystać go na uzupełnienie żołądków po kilkugodzinnej pracy od samego rana.
W tym związku uzupełniali się oboje. Olivia dbała o niego pod innymi względami i mu pomagała, będąc jego głosem. Z kolei on, jako że był wyższy i silniejszy, był jej wsparciem w innym aspekcie. Przeglądając menu, brał pod uwagę jej wzrost i nie utrudniał w niczym, aby także mogła spojrzeć na rozpisaną treść oferowanych potraw. Zgodziła się na propozycję dania dnia. Zostało wybrać napoje, więc przewrócił kartki menu na stronie z ofertą napojów. Przejrzał wzrokiem i wskazał jej na sok pomarańczowy. Zaznaczył jej przy tym, zanim poszła zamawiać, że on płaci. Bo przecież to on ją zaprosił na obiad. Bez dyskusji.
Jeżeli się zgodziła i zamówienia dokonała, zajęli jeden z wolnych stolików w środku lokalu, wskazany przez Olivię. Tristan zdjął swoją torbę i powiesił na oparcie, notes z długopisem kładąc na blat stolika. Będzie musiał z niego skorzystać, jeżeli ma się w jakiś sposób dogadać z Olivią.
Niecierpliwa panna Quirke dopytywała o ten lokal. Bardzo ciekawa gdzie on jest i jak daleko. Uśmiechnął się na jej pytania. Otworzył notes i zaczął pisać. Tym samym rozejrzał się jeszcze przez witrynę, aby upewnić czy są w dobrej okolicy, aby się nie pomylić. Po czym dopisał coś jeszcze. Dał nawet mały rysunek Alei Horyzontalnej, z zaznaczeniem ich restauracji a także lokalu, znajdującego się po drugiej stronie alei, trzy budynki dalej.
”Niedaleko. Trzy budynki dalej, po drugiej stronie alei. Będzie czekać na nas człowiek od nieruchomości, aby pokazać wnętrze. Umówiłem się specjalnie na późniejszą godzinę, abyśmy w spokoju mogli zjeść obiad.”Po napisaniu i narysowaniu, pokazał jej zawartość. Na jej trzepot rzęs, uśmiech nie schodził mu z twarzy. Cieszył się, że była w bardzo dobrym nastroju.