• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[marzec 72] Pretend for me

[marzec 72] Pretend for me
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#4
01.05.2024, 12:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.05.2024, 14:57 przez Millie Moody.)  
Nie dało się ukryć, że miała słabość do wysokich mężczyzn. Do wysokich, egocentrycznych dupków, jakoś ją tak ciągnęło w te rejony powiewających czerwonych flag osób, które z pewnością nie dadzą jej szczęścia na dłuższą metę. Ona jednak nigdy nie miała długoterminowych planów, chciała tylko wzlecieć do nieba raz czy dwa, zapomnieć w zaborczym uścisku, jak chujowe było jej życie.

Jego słowa, jego szept przeszył ją więc podwójnie. Konspiracja, to był przyjemny teren do eksploracji. Szkoda tylko, dla Christophera najpewniej, że czas nie pozwolił mu na przekazanie większej ilości detali, pozostawiając bardzo wiele przestrzeni do swobodnej interpretacji. Oh well...

Odwróciła się do zbliżających ludzi, nie wiedząc kto dokładnie jest modliszką, chociaż pewnie nie panna młoda, czy też jej małżonek. Trawiło więc na trzecią pannę. Uśmiech Mildred był równie szeroki co Christophera, tak jak wyobrażała sobie jak rozmawiają ze sobą snobistyczne sfery na snobistycznych przyjęciach. Kiedy jednak dokonał prezentacji, odwróciła się do niego, skupiając absolutnie cała uwagę na twarzy swojego wspólnika, gdy układała czerwone usta w pełne zrozumienia i zachwytu "och".

– Mówisz o swoim opus magnum Chris? Jak mogłabym zapomnieć tę kreację godną samej Afrodyty! Gwieździsta droga zaklęta... właśnie dla Ciebie tak? – Kupa tiulu obsypana diamentami nie zrobiła na Mildred najmniejszego wrażenia. O ileż bardziej kora i liście, dziwaczne sploty i ostre igły niedokończonej i porzuconej kreacji w zaciszu magicznej szafy były tym co zapadło jej w pamięć, nie tylko przez wzglad na fakt, że obecnie kreacja czekała na "pewnie nigdy" założenie. Nie pamiętała ślubnej sukni bardziej niż białej wydmuszki dla jakiejś bogatej pizdeczki, ale - co w tym momencie było najistotniejsze - pamiętała z jaką miłością wypowiadał się o niej (sukni, nie modelce) Rosier, więc uznała, że dobre na otwarcie będzie pomizianie go po brzuszku. Zaraz potem jednak złociste oczy przeniosły się na Annę obecnie już Selwyn, błyszcząc udawanym zachwytem zmrużonym lekko zwężonymi kobiecą zazdrością powiekami. Zazdrością, której Millie nie zamierzała skąpić, wiedząc, że nic tak jak zazdrość o coś nie łechce kobiecego ego.

– A wiec Ty jesteś tą szczęściarą, która mogła ją pokazać światu? Musiałaś wyglądać nieziemsko! Tak było mi przykro, że pochorowałam się straszliwie i nie mogłam wtedy przyjść z Chrisem. Pokazywał mi zdjęcia, to jednak nie to samo widzieć tysiąc gwiazd mieniących się w ruchu... – westchnęła zasmucona, wsuwając swoje szczupłe ramię pod luźno opadającą rękę Christophera, chroniąc się w jego jakże swobodnym, bo przecież w miejscu publicznym uścisku. Przeniosła całkiem życzliwe spojrzenie (jak jej się wydawało) na drugiego mężczyznę, z tego co pamiętała przyjaciela swojego wspólnika. – Ciesz się, że nikt Ci jej nie ukradł sprzed ołtarza, gwiezdny pył to drogocenny składnik alchemiczny. – uśmiechnęła się szeroko, pozwalając sobie pogładzić Christopherowe plecy, tak pro bono, żeby wiedział, że może jej zaufać. Powiedzmy.

– Zdjęcia? Och... – w lekkim rozkojarzeniu przeniosła uwagę na nudne fotografie. – Dobre kadrowanie, chociaż osobiście preferuję, jak w tego typu ujęciach jest trochę więcej ziarna. Niemniej, czekam na performance! Jestem bardzo ciekawa, w jaki sposób wyświechtane pocztóweczki zostaną wprowadzone w arkana artystycznej domeny. Uwielbiam sztukę konceptualną, zawsze na takich eventach staram się uprzedzić myśl artysty. – wyciągnęła wolną rękę ku Yvet, czy jak jej tam było. – Nic nie mów... masz... barwne proszki, którym pokolorujesz ten nudny świat czarnobiałych ludzi i ich spraw? A może jednak tylko jeden kolor? Czerwień agresji? Granat melancholii? Albo nie...– oczy jej się rozszerzyły w sennej wizji, nie chciała szarżować, ale ciężko przestać biec w połowie ruchu – Obraz na fotografiach można przybliżać i oddalać, a wtedy w kadr wkrada się niepokój. Pozorna sielanka przechodzi w egzystencjalny lęk osamotnienia, odsłania brud ulicy, tęsknotę za niebem i jednocześnie dojmującą niemożność opuszczenia ziemi. Hah – odetchnęła uśmiechając się przepraszająco i kiwając na boki głową z wyciągniętą ręką ku "artystce", jakby chciała powstrzymać ją przed mówieniem. – Wybacz mi błagam, nic nie mów. Niech to będzie niespodzianka. Nie chcę wykorzystywać swojej przewagi zapoznania się z artystą, by wymuszać na nim zdradzanie clue całego artystycznego doświadczenia. Czasem pokusa jednak jest zbyt wielka i gdy Christopher pokazuje mi swoje najnowsze projekty, nie sposób nie pytać o koncept, inspirację do palety na którą się zdecydował, faktury po które pragnie sięgnąć... A i tak zawsze udaje mu się mnie zaskoczyć finalnym efektem, który sprawia, że każda kobieta ubrana przez niego staje się chodzącym dziełem sztuki, czyż nie Anno? – zamknęła się wreszcie, nawilżając sobie usta szampanem. Niech spróbuje zaprzeczyć to wydrapie niewdzięcznej suce oczy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (5290), Millie Moody (3870)




Wiadomości w tym wątku
[marzec 72] Pretend for me - przez Christopher Rosier - 30.04.2024, 18:18
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Millie Moody - 30.04.2024, 22:17
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Christopher Rosier - 01.05.2024, 11:09
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Millie Moody - 01.05.2024, 12:54
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Christopher Rosier - 01.05.2024, 14:11
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Millie Moody - 01.05.2024, 14:56
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Christopher Rosier - 02.05.2024, 10:15
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Millie Moody - 04.05.2024, 17:11
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Christopher Rosier - 04.05.2024, 17:44
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Millie Moody - 07.05.2024, 09:30
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Christopher Rosier - 07.05.2024, 10:03
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Millie Moody - 11.05.2024, 17:54
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Christopher Rosier - 13.05.2024, 17:16
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Millie Moody - 14.05.2024, 22:40
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Christopher Rosier - 16.05.2024, 08:29
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Millie Moody - 18.05.2024, 17:43
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Christopher Rosier - 19.05.2024, 21:07
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Millie Moody - 21.05.2024, 20:15
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Christopher Rosier - 22.05.2024, 08:15
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Millie Moody - 22.05.2024, 08:32
RE: [marzec 72] Pretend for me - przez Christopher Rosier - 24.05.2024, 18:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa