W oczach Philipa Bertie jawił się jako człowiek czerpiący przyjemność z koczowniczego trybu życia, bardzo związanego ze swoim siedliszczem. Kiedyś musiał nadejść taki moment, w którym należało osiąść gdzieś na stałe i chociaż on miał trzy takie miejsce oraz jedno, do którego regularnie wracał. Jeszcze przez długi czas będzie ciągnąć go poza granice Wielkiej Brytanii - istniało sporo miejsc, w których jeszcze nie był.
— Posiadam więcej mioteł, niż przeciętny czarodziej. Aetonan również doskonale spełnia się w roli latającego wehikułu. Żeglowanie może sprawić mi dużo radości, jeśli uda mi się złapać tego bakcyla i nabrać trochę wprawy. — Znajomość wielu latających wehikułów i umiejętność przemieszczania się nimi zdawała się być wpisana w jego jestestwo. Starał się otwierać na nowe możliwości i łapać wiatr w żagle. — Ha! Latający dywan? Leżenie na dywanie jest bardzo wygodne, jednak one nie należą do najszybszych środków transportu i dbanie o nie przypomina opiekowanie się magicznym stworzeniem. — Roześmiał się na słowa swojego przyjaciela. Lot na latającym dywanie może i byłby bardzo wygodny, jednak byłby też nudny. W krajach azjatyckich tego typu przeloty stanowiły doskonałą atrakcję dla turystów.
— A twój latający motocykl? Chętnie sprawię sobie taką maszynę. Moglibyśmy urządzać sobie podniebne wyścigi. — Zainteresował się tym zaczarowanym pojazdem. Nie ukrywał tego, że chętnie zostałby posiadaczem takiego jednośladu. Doskonale wiedział, co zrobiłby mając w swoim posiadaniu tego rodzaju pojazd. Odrobina przyjacielskiej rywalizacji nie zaszkodziła. On jednak nie znosił przegrywać. Jednak podchodził bardzo poważnie do zasad wszelkich sportowych rozgrywek.
— Doskonały pomysł, abyśmy zrobili sobie razem zdjęcie! Jest taka możliwość. Mam w swojej walizce statyw. Mogę się po niego teleportować. — Philip bez wahania przystał na tę propozycję, znajdując z miejsca rozwiązanie. To będzie doskonała pamiątka z ich wspólnego pobytu w tym ośrodku. Wystarczy aby dobył różdżki i teleportował się do domku letniskowego. Mógł też przywołać spoczywający w jego walizce statyw, jednak to mogłoby wprawić w szczere zdumienie mugoli.