- Na spokojnie, specjalnie nie będę się pakować w kłopoty, żeby cię nie niepokoić. - Mrugnęła do mężczyzny porozumiewawczo, chociaż w jej słowach można było wyczuć lekkość, która mogła sugerować, że wcale tak nie będzie. Była to jedna z tych rzeczy, których nie mogła obiecywać, bo miała wręcz tendencje do pakowania się w kłopoty - ciągle. Taka już jej natura, a ostatnio przez lekkomyślność Geraldine się to tylko nasiliło. Miała wrażenie, że nic nie idzie po jej myśli, a każda decyzja, którą podejmuje prowadzi ją zawsze w stronę jakiegoś bagna, z którego trudno się wydostać.
Gerry nie była, aż taką specjalistką w graniu, jednak od czasu do czasu skłonna była się skusić na takie ryzyko. Nie miała problemu z tym, że coś mogło nie pójść po jej myśli. Mogło się to łączyć ze stratą pieniędzy, przynajmniej częściową (ciężko by jej było przegrać całą swoją fortunę), ale z niczym poza tym, może z tym, że jeszcze mogłaby ewentualnie nadepnąć komuś na odcisk i go ograć. Nie grała jednak na tyle często, by niosło to ze sobą jakieś większe ryzyko, miała umiar, bo wiedziała, że łatwo jej przychodzi uzależnianie się od najróżniejszych rzeczy, a adrenalina jaką niosła ze sobą gra w karty mogła być jednym z takich czynników. Dlatego też podchodziła do tego z rozsądkiem, którego często jej brakowało.
- Co racja, to racja. Sama jestem ciekawa, jak potoczy się gra, w końcu mam przed sobą doświadczonego zawodnika. - Nie udawała nawet, że myśli inaczej. Na pewno był w tym lepszy od niej, jedyne, co było po jej stronie to szczęście, które każdy mógł mieć, albo nie i doświadczenie nie miało na to wpływu.
Widziała, jak dokładnie przecierał stół. Karty, które wyciągnął musiały coś dla niego znaczyć. Były całkiem ładne, chyba jeszcze nigdy nie widziała takiej talii. - Śliczne są. - Nie mogła powstrzymać się od komentarza.
Pierwsze rozdanie mieli za sobą. Nadal była mocno skupiona na kartach, bo wiedziała, że to dopiero początek, wszystko mogło się zmienić nawet w ostatniej rundzie. Wyciągnęła kolejne karty, z nadzieją, że znowu wszystko pójdzie po jej myśli.