Yaxleyowie byli bogaci. Wynajęcie mieszkania jednemu z nich - Thoranowi, synowi samego Gerarda Yaxleya, nie wydawało się być interesem obłożonym wielkim ryzykiem. Jak nie zapłaci ci Thoran, to zapłaci ci przecież jego rodzina, prawda? Spotkałaś się z nim kilka miesięcy temu twarzą w twarz, podpisaliście umowę, poręczyła za niego jego siostra Geraldine, odebrałaś zaliczkę, przekazałaś mu klucze. Wszystko poszło gładko, nie narzekał nawet na to, że wcisnęłaś mu lokum w niskim standardzie grubo poniżej ceny rynkowej. Być może pomyślałaś, że albo jest naiwny, albo zależało mu na dyskrecji, ale potem okazało się, że...
Po pierwsze - on po prostu nigdy nie zamierzał za to płacić.
Po drugie - japierdole, nigdy nie widziałaś wynajętego przez siebie mieszkania w takiej... ruinie! Koleś kompletnie je zdewastował. Musiał trzymać tam jakiegoś jarczuka i pozwolił mu w tęsknoty rozszarpać wszystkie meble i przy okazji pewnie kilka ciał, bo wśród strzępków tego, co można było kiedyś nazwać meblami, znajdowało się kilka śladów krwi. W dodatku w centrum tego kompletnego chaosu i pofalowanej podłogi, przesiąkniętej na wskroś psimi szczynami, znajdował się jakiś pulsujący złą energią amulet. Mało kto miał odwagę ci podskoczyć, ale kiedy coś szło nie tak, to nie folgowało sobie ani trochę.
Po pierwsze - on po prostu nigdy nie zamierzał za to płacić.
Po drugie - japierdole, nigdy nie widziałaś wynajętego przez siebie mieszkania w takiej... ruinie! Koleś kompletnie je zdewastował. Musiał trzymać tam jakiegoś jarczuka i pozwolił mu w tęsknoty rozszarpać wszystkie meble i przy okazji pewnie kilka ciał, bo wśród strzępków tego, co można było kiedyś nazwać meblami, znajdowało się kilka śladów krwi. W dodatku w centrum tego kompletnego chaosu i pofalowanej podłogi, przesiąkniętej na wskroś psimi szczynami, znajdował się jakiś pulsujący złą energią amulet. Mało kto miał odwagę ci podskoczyć, ale kiedy coś szło nie tak, to nie folgowało sobie ani trochę.
Niniejsza wiadomość jest wstępem / zaczepką wydarzenia Doppelganger.