• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 9 Dalej »
[02.07.1972] Bardzo wąskie alejki - Brenna x Hades

[02.07.1972] Bardzo wąskie alejki - Brenna x Hades
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#8
04.05.2024, 23:38  ✶  
– Nie bycie prymusem nie oznacza automatycznie samych okropnych – odparła Brenna. Po jej ustach błądził lekki uśmiech, może niestosowny, kiedy zbierałeś kogoś po nieprzyjemnej przygodzie w jednej z bocznych alejek magicznego Londynu, ale Hades przecież sam zaczął tę rozmowę i zdawał się jednym z tych ludzi, którzy albo lekko podchodzili do życia, albo przynajmniej tę lekkość udawali. – Ale z numerologii na sumach rzeczywiście dostałam piękne O.
Nie była złą uczennicą. Po prostu nie była też najlepsza. W z OPCM i transmutacji w pełni zaspokajało jej ambicje. Rodzice mieli wobec niej swoje wymagania, ale nie absurdalnie wysokie, a sama Brenna jakoś nigdy nie czuła pędu do zbierania najwyższych ocen i błyszczenia na lekcjach. Poza tym chociaż lubiła się uczyć, to było wiele innych, ciekawych rzeczy poza ślęczeniem nad podręcznikami.
Zresztą, Longbottomowie mieli już idealnego dziedzica, ona była tylko opcją zapasową.
– Wkurwiałam, bo wpadałam w tarapaty? O co ty mnie oskarżasz, McKinnon – prychnęła z oburzeniem, już wlekąc go do wylotu uliczki. – Wkurwiałam gadaniem. Nie wpadaniem w tarapaty. Jak wpadałam w tarapaty, pilnowałam, żeby nikt albo przynajmniej prawie nikt się o tym nie dowiedział.
Oczywiście, zdarzyło się parę szlabanów, chociaż wcale nie przekraczała mocno ogólnohogwarckiej normy. I na pewno wnerwiła tego czy innego ucznia jakimś wyskokiem, zazwyczaj jednak wszelkie dzikie wysoki, na które pozwalała sobie od czasu do czasu, zostawały tajemnicą, a uczestniczący w nich – jak Mavelle chociażby – raczej nie narzekali.
Mogła sobie wyobrazić, jak czuł się Hades, bo sama przeszła bardzo podobną przygodę. Co gorsza ta uruchomiła albo nadmierną wyobraźnię Brenny, albo jej talent, bo obijała się wtedy o ściany zagubiona nie tylko w przestrzeni, ale też w czasie, widząc sceny rozgrywające się w uliczkach przed tygodniami albo nawet przed laty.
– W porządku, w takim razie wsadzam cię do najbliższego kominka, wracasz do domku, a ja odmeldowuję w Brygadzie, co się stało – zaproponowała. Nie chciała upierać się przy uzdrowicielu, ale też nie za bardzo widziała wleczenie Hadesa w takim razie do Ministerstwa Magii. – Jutro pogadamy, czy zapamiętałeś coś, co pomoże dorwać drani. – Nie, żeby specjalnie się łudziła. Nie należała do londyńskiego półświatka i nie obracała się w nim szczególnie, ale będąc gliną też wiedziała, jak niektóre rzeczy działają. Watcher mógł produkować te świństwa, ale w istocie wcale nie truł nimi na ulicach – robił to ktoś inny, a on tylko naśladował recepturę. Albo po usunięciu z „rynku” jego, konkurencja dokonała ekspansji.
Hydra, której wciąż odrastały głowy.
Nie dorwała wszystkich, nie zdołała przypalić szyi, sprawa nie była więc zakończona.
Gdyby była chociaż odrobinę mniej uparta, być może zwątpiłaby w to, czy ich praca w ogóle ma jakikolwiek sens. Ale wierzyła – chciała wierzyć – że jednak go ma.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2054), Hades McKinnon (2097)




Wiadomości w tym wątku
[02.07.1972] Bardzo wąskie alejki - Brenna x Hades - przez Hades McKinnon - 24.04.2024, 21:42
RE: [02.07.1972] Bardzo wąskie alejki - Brenna x Hades - przez Brenna Longbottom - 25.04.2024, 08:59
RE: [02.07.1972] Bardzo wąskie alejki - Brenna x Hades - przez Hades McKinnon - 27.04.2024, 18:49
RE: [02.07.1972] Bardzo wąskie alejki - Brenna x Hades - przez Brenna Longbottom - 29.04.2024, 08:54
RE: [02.07.1972] Bardzo wąskie alejki - Brenna x Hades - przez Hades McKinnon - 30.04.2024, 20:46
RE: [02.07.1972] Bardzo wąskie alejki - Brenna x Hades - przez Brenna Longbottom - 01.05.2024, 09:04
RE: [02.07.1972] Bardzo wąskie alejki - Brenna x Hades - przez Hades McKinnon - 04.05.2024, 22:19
RE: [02.07.1972] Bardzo wąskie alejki - Brenna x Hades - przez Brenna Longbottom - 04.05.2024, 23:38
RE: [02.07.1972] Bardzo wąskie alejki - Brenna x Hades - przez Hades McKinnon - 05.05.2024, 18:16
RE: [02.07.1972] Bardzo wąskie alejki - Brenna x Hades - przez Brenna Longbottom - 06.05.2024, 09:29

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa