• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia Snowdonia [11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth

[11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#4
05.05.2024, 17:05  ✶  

Cóż wampir do naszej rodziny pasował trochę, jak pięść do nosa. Wiadomo, że zawsze pojawiało się takie ryzyko, kiedy polowaliśmy na podobne kreatury, ale nikt chyba w ogóle nie brał pod uwagę takiej opcji, że któreś z nas mogłoby się stać potworem. Chujowo wyszło. Na szczęście starzy nie chcieli go zamordować, ani wydziedziczyć, to naprawdę był jakiś cud w ich rodzinie, do tego pewnie jeden z pierwszych takich przypadków. Musieliśmy sobie poradzić z sytuacją, która się wydarzyła. Geraldine wydawało się, że póki co nie idzie im wcale tak źle, na pewno wypracują jakieś metody wraz z upływem czasu.

Dzięki temu co przydarzyło się młodszemu bratu, Gerry mogła wreszcie odetchnąć od tematu jej staropanieństwa, matka mogła się skupić na czymś innym. W sumie całkiem niezły temat zastępczy na kilka najbliższych spotkań rodzinnych, tak właściwie to nie wiedziała, czy kiedykolwiek zostanie wyczerpany.

- Nie dziwię ci się, ani trochę. Sama ostatnio go unikałam, bo matka się na mnie uwzięła. - Pojawiała się tutaj dyskretnie, byle chociaż chwilę pogadać z ojcem, zawsze to on był jej bliższy, to jego akceptacji pragnęła i aprobaty, właściwie nigdy nie mogła narzekać na to, że jej tego nie daje. Chciała, żeby Gerard był z niej dumny.

- Jesteś pewien, że możesz się uchlać? Może załatwimy ci jakiś eliksir, żebyś mógł się porządnie znieczulić. - Ileż mógł w siebie wlewać trunków? Pewnie bardzo dużo, do tego bez żadnej gwarancji, że to przyniesie jakiekolwiek efekty, okropnie trudne było życie wampira.

- Już sobie poszli, masz to za sobą, będzie tylko lepiej. - Powiedziała jeszcze cicho, żeby dodać mu nieco otuchy. To musiało być dla Aska bardzo bolesne, nie umiała sobie nawet wyobrazić, jak bardzo. Ona jednak nie zamierzała go oceniać, w końcu to samo mogło przytrafić się jej, w każdej chwili, ich praca była bardzo ryzykowna.

Gdy wyszli na korytarz dostrzegła służbę, kobiety znajdowały się przy oknie. Szeptały coś pod nosem, bardzo dobrze do niej doszło, o czym mówiły. Wkurzyła się. Bardzo.

Ojciec miał pójść spać, powinna się spodziewać, że nie dotrze do łóżka. Podeszła do najbliższego okna, żeby zobaczyć co się dzieje. Gerard był inny od kiedy spadł z konia, ciągle pierdolił coś o jakiejś Karen Moher, a teraz przyjebał się do Thorana. Nie wiedziała o co mu chodzi, dlaczego gadał, że on nie istnieje, może oberwał wtedy trochę mocniej w głowę, niż się im wszystkim wydawało. Na szczęście o niej nie zapomniał, chyba by tego nie przeżyła.

Nie miała pojęcia co zrobić, czy udać, że tego nie widziała, czy wyskoczyć między nich, bo ojciec wyglądał na naprawdę wkurwionego, może lepiej uznać, że jej tu nie było. Tak było na pewno bezpieczniej.

- Nie wiem o co chodzi staremu, ale mam wrażenie, że ostatnio jest coraz bardziej odklejony, kilka dni temu pierdolił mi o tej Karen Moher, myślę, że czas poszukać tej baby, która go męczy, teraz pierdoli, że Thoran nie istnieje, co będzie, jeśli i nas zapomni? - To chyba martwiło ją najbardziej. - Wiem, że was wkurwia, ale to mój bliźniak, zawsze byliśmy inni, wiesz jaka to silna więź? My byliśmy razem od poczęcia, to naprawdę jest bardzo mocne poczucie bliskości. - Miała świadomość, że nie wszyscy byli w stanie zrozumieć tę więź, która ich połączyła na samym początku. Gerry była mu w stanie wybaczyć naprawdę wiele, chociaż nie wszystko, co robił było dla niej zrozumiałe.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (2015), Geraldine Greengrass-Yaxley (2844), Pan Losu (799)




Wiadomości w tym wątku
[11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.05.2024, 23:17
RE: [11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth - przez Pan Losu - 03.05.2024, 23:17
RE: [11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 04.05.2024, 17:06
RE: [11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.05.2024, 17:05
RE: [11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 05.05.2024, 17:45
RE: [11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.05.2024, 18:16
RE: [11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 06.05.2024, 21:07
RE: [11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.05.2024, 23:08
RE: [11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth - przez Pan Losu - 06.05.2024, 23:08
RE: [11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.05.2024, 23:25
RE: [11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth - przez Pan Losu - 06.05.2024, 23:25
RE: [11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 09.05.2024, 20:29
RE: [11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 09.05.2024, 22:05
RE: [11.06.1972] Doppelganger | Geraldine & Astaroth - przez Pan Losu - 09.05.2024, 22:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa