• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 11 Dalej »
[10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem

[10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#6
05.05.2024, 20:06  ✶  

Uff... Stanley odetchnął mentalnie. Poczuł ulgę, bo dał popis swoich troglodyckich zapędów, które momentami brały nad nim górę, a mimo wszystko nie wyszło tak źle jak mogło. Najważniejsze było to, że ustalili wspólną wersję wydarzeń. W końcu nie miała się czego wstydzić.

Borgin za to momentami zazdrościł Avery. To też nie tak, że doceniał jej innych walorów, ponieważ tam gdzie on nic nie rozumiał - jak sztuka czy muzyka - tak ona dawała sobie radę idealnie. Zdawał sobie jednak sprawę, że Stella miała zapędy melancholijne i do tego, aby odcinać się od otaczającej jej rzeczywistości. Sam chciałby móc tak zrobić - usiąść wieczorem z samym sobą i po prostu przestać myśleć o tym wszystkim co go otaczało. O wszystkich problemach i tej jednej, wielkiej układance, którą skrzętnie plótł od dłuższego czasu, a jeden fałszywy ruch mógł sprawić, że wszystko się rozpadnie.

- Albo może aż szampan? - zasugerował, kręcąc odrobinę głową. W końcu oni - brygadziści lub byli brygadziści, zależnie od osoby - nie dostawali żadnych prezentów za swoje "występy".

- Najważniejsze jednak, że się ludziom podobało, a mój wkład? Hmm... - zamyślił się na chwilę - To może 10% sukcesu. No dobra. Może 15, ale to już maksymalnie. Nie więcej - zapewnił - Bo nie można umniejszać Twojemu talentowi. Zresztą gdybym Ci nie wspomniał, że trochę obserwowałem to nawet byś nie musiała oddawać mi części swojego sukcesu - zaśmiał się. W gruncie rzeczy fajnie było dostawać laury za coś, czego się nie zrobiło, ponieważ tak było - Stanley po prostu przyszedł chwilę wcześniej.

- Wiesz jak jest Stella. Praca jak praca. Każą robić to robimy - skwitował. Borgin starał się wygaszać każdy temat Ministerstwa albo mówić jak najmniej o swojej "służbie". Ciężko było powiedzieć coś więcej, przyznać się czy po prostu wspomnieć, że wśród poszukiwanych osób jest chociażby ktoś taki jak on sam. Ot, od zera do bohatera, może negatywnego ale jednak. To jednak była wiedza na którą Avery musiała poczekać. Jak długo? Cóż, tego nawet nie wiedział sam Stanley.

Gdyby tylko wiedział jak pięknie Stella myślała o swoim pracodawcy, zgodziłby się z nią w 100%. Powiedzmy szczerze - gość był upierdliwy i mógłby się odczepić. Nic więc dziwnego, że Borgin odrobinę podpuścił Avery. Może dodał jej trochę otuchy, aby to ona odesłała tamtego mężczyznę z kwitkiem zanim zrobi to on. W końcu to ona zrobiłaby to w sposób bardziej elokwentny, niż groźby i ewentualny okład po twarzy.

Co by jednak nie powiedzieć - poradziła sobie bardzo dobrze. To już drugi raz w ciągu jednego dnia. Całkowite zaskoczenie. I to nie dlatego, że w nią nie wierzył. Nie wierzył, że będzie w stanie spławić tamtego mężczyznę. Jakoś tak nie pasowało to do Stelli, a jednak. Chociaż czy aby na pewno? Kiedy tak sobie przypomniał jak o mały włos nie poczęstowała go lampką wina na twarzy, która była rzucona z imponującym impetem... było, minęło - nie ma co się rozwodzić.

Właściciel przybytku dał za wygraną. Odpuścił. Jedyne na co sobie pozwolił Borgin, to pokiwanie głową. Nie było sensu niczego komentować, ponieważ Avery wyjaśniła go wystarczająco. Co innego mógł mu powiedzieć albo zrobić? Odprowadzić do drzwi i życzyć powodzenia? Nie było sensu, wszak i tak już został zmieciony z planszy.

Kiedy tylko ich przeszkoda zniknęła, rozchmurzył się i poprawił uśmiech na twarzy - To prawda ale... No, nie ukrywam. Jestem zaskoczony - podrapał się po czole - Prawdę mówiąc to mogłaś dać mu tą minutę... Ale doceniam, że potrafiłaś postawić granicę między pracą, a wolnym. Nie to co niektórzy - zaśmiał się pod nosem. Oczywiście chodziło mu o nikogo innego jak o siebie. W końcu to jemu czasami zdarzało się spóźniać czy stawiać służbę ponad wszystkim. To jednak było na początku, a im dalej w las, tym rzadziej takie coś miało miejsce.

- To może uczcimy ten podwójny sukces Twoją nagrodą? Pytanie tylko czy mam załatwić jakieś lampki czy będziemy pić z przysłowiowej "butli", co najmniej jakbyśmy byli rozwydrzoną młodzieżą w Hogwarcie? - zapytał. Wybór oczywiście należał do nikogo innego jak Avery. To była jej nagroda i powinna mieć prawo o niej zdecydować. Dla samego Borgina to mogli pić prosto z butelki, wszak siedzili tutaj sami.

- Dobrze w końcu móc się spotkać. Nie ukrywam, że ostatnio było z tym ciężko i biorę pełnie winy na swoje barki, chociaż mam nadzieję, że mi kiedyś to wybaczysz. Nie mniej jednak, poczyniłem pewne kroki, aby Ci to w pewien sposób wynagrodzić, a przy okazji obdarować czymś ładnym. Zapewniam, że w tamtej kwestii dałem z siebie 110% - postawił sprawę jasno - Masz jeszcze jakieś koncerty w tym miesiącu? - zapytał. Mógłby przecież złożyć jedną czy dwie niezapowiedziane, a jednak trochę zapowiedziane odwiedziny na ów wydarzeniu. Mógłby też się lepiej przygotować następnym razem i przynieść bukiet jej ulubionych kwiatów.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Stanley Andrew Borgin (4654), Stella Avery (4011)




Wiadomości w tym wątku
[10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stella Avery - 22.03.2024, 21:13
RE: [10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stanley Andrew Borgin - 01.04.2024, 22:03
RE: [10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stella Avery - 04.04.2024, 21:28
RE: [10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stanley Andrew Borgin - 09.04.2024, 20:27
RE: [10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stella Avery - 11.04.2024, 22:38
RE: [10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stanley Andrew Borgin - 05.05.2024, 20:06
RE: [10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stella Avery - 05.05.2024, 22:46
RE: [10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stanley Andrew Borgin - 13.05.2024, 23:30
RE: [10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stella Avery - 19.05.2024, 00:02
RE: [10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stanley Andrew Borgin - 26.05.2024, 16:35
RE: [10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stella Avery - 30.05.2024, 23:05
RE: [10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stanley Andrew Borgin - 03.06.2024, 22:13
RE: [10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stella Avery - 14.06.2024, 22:25
RE: [10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stanley Andrew Borgin - 08.07.2024, 21:42
RE: [10.07.1972] Kiedy ktoś cię kocha, jest tak, jakby otulił twoje serce kocem - przez Stella Avery - 21.07.2024, 20:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa