• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[6.9.69] Prywatne klątwy

[6.9.69] Prywatne klątwy
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#2
06.05.2024, 19:04  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.05.2024, 19:05 przez Bard Beedle.)  
Musiała przyznać, że ten dzień był wyjątkowo udany. Jeszcze przed spotkaniem z panem Prewettem, który szczęśliwie pojawiał się w progu jej księgarni nie raz i nie dwa, był skory do rozmowy i tak pięknie udawał, że nie patrzy na jej ołówkowe spódniczki i kilka guziczków za mało zapiętych, jeszcze przed tym spotkaniem przejrzała sobie listę Idealnego Kandydata Na Męża, którą nosiła przy sobie nieprzerwanie od dnia piętnastych swoich urodzin, a którą to zrobiła wraz z koleżankami podczas jednego z wielu przyjęć, które miały miejsce w puchońskim dormitorium. Lista ta zawierała kilkanaście niezbędnych elementów, którymi miał się wykazywać Mr Right, a pan Prewett, a nie pardon Basilius całkiem nieźle rokował.

Nie był zbyt stary, ale też nie za młody. Był dość wysoki i szczupły, czym nadrabiał swoją anemiczność, ale no na to mogła przymknąć oko. Wszak po ślubie to z pewnością nie byłoby nic trudnego, dać mu kilka książek więcej do ponoszenia, żeby mógł potem i ją na rękach nosić. Był ambitny i bardzo inteligentny - musiał być, skoro był lekarzem i klątwołamaczem w Mungu, och tak, jeszcze stabilna praca odhaczona i niezłe perspektywy na awans. Lekarz, to był zawód prestiżowy, z pewnością też przydatny gdyby jej, albo ich dzieciom cokolwiek się działo. Gdy tylko zdradził jej swoje miejsce pracy podczas jednej z pierwszych rozmów, od razu zapałała do niego wielkim uczuciem, któż by tego nie zrobił, w obliczu lekarza z brakiem obrączki na serdecznym palcu. Szczególnie takiego gentelmana, który następnym razem nie wodził wzrokiem za ołówkową spódnicą, gdy celowo sięgała polecane dla niego pozycje z najniższej półki.

Niespiesznie roztaczała swe wdzięki, polecała mu niby przypadkiem bardzo pikantne powieści, aby móc podzielić się swoimi fantazjami i oczekiwaniami, aż w końcu padła propozycja spotkania, zupełnie niezaaranżowana przez nią wcześniej. Och, mężczyzna z inicjatywą, to też można było odhaczyć, nawet jeśli zdawał się nieco wycofany, to tylko poza, aura tajemniczości, mająca pobudzić jej wyobraźnię do pracy. Był męski i czuły, dominujący, ale pełen łagodności, zainteresowany nią, ale oddany swojej pracy. Szarmancki, ale mający w sobie pazur. Był doskonały.

Zupełnie tak jak ona.

Dlatego też podczas kolacji przeszła do ofensywy, roztaczając wizję ich wspólnego życia i mnogości zainteresowań, które dzielili. Część opierała na tym co jej wcześniej mówił, część na bohaterach książek, które czytał z jej polecenia, niepomna na fakt, że mógł jej zwyczajnie kłamać na temat tego, czy mu się te lektury podobały.

– Zawsze marzyłam o małym domku w Dolinie Godryka i dużym ogrodzie, gdzie dzieci mogłyby hasać, czekając na ojca po całym tygodniu pracy. Mogłabym tam otworzyć filię księgarni w której teraz pracuję, myślę, że dla zdeterminowanej duszy nie ma absolutnie żadnych rzeczy niewykonalnych... – ćwierkała mu, obejmując czule jego ramię, a drugą ręką głaszcząc plecy. Pachniał niezbyt zachęcająco, ale to się dało zmienić, za tydzień może dwa wymienić mu zestaw kosmetyków, przy okazji urodzin kupić dobre perfumy, które lubiła. To wszystko dało się przeżyć w obliczu tylu punktów odhaczonych na liście. I faktu, że teraz pijani winem zmierzali do jego miejsca. To może była dopiero pierwsza randka, ale właściwie niewiasta była już zdecydowana. Im szybciej niż lepiej, w końcu rano znalazła pierwszą zmarszczkę na czole.

Odkryj wiadomość pozafabularną
Bard prowadzony przez Millie Niczego-Nie-Żałuję Moody
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1602), Basilius Prewett (2547), Brenna Longbottom (3187)




Wiadomości w tym wątku
[6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 05.05.2024, 14:14
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Bard Beedle - 06.05.2024, 19:04
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Basilius Prewett - 07.05.2024, 22:10
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 07.05.2024, 22:26
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Bard Beedle - 10.05.2024, 13:19
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Bard Beedle - 13.05.2024, 15:31
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Bard Beedle - 16.05.2024, 19:42
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Basilius Prewett - 10.05.2024, 17:11
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 10.05.2024, 17:26
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Basilius Prewett - 14.05.2024, 14:35
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 14.05.2024, 17:27
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Basilius Prewett - 16.05.2024, 22:45
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 16.05.2024, 23:05
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Basilius Prewett - 17.05.2024, 10:28
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 17.05.2024, 14:25
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Basilius Prewett - 17.05.2024, 17:37
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 17.05.2024, 18:54
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Basilius Prewett - 17.05.2024, 23:33
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 18.05.2024, 10:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa