• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum

[29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#24
07.05.2024, 15:17  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.05.2024, 15:29 przez Erik Longbottom.)  
— Dla ciebie to jedno i to samo, więc raczej znasz odpowiedzieć — odparł, nie łapiąc haczyka w formie tej drobnej gry słów ze strony Anthony'ego. — Butelka wina, winnica... Jedno pochodzi z drugiego, więc dostając jedno, poniekąd smakuje drugiego, czyż nie?

Zmrużył oczy, gdy jego gospodarz powtórzył po nim jego własne słowa. Przedrzeźnianie? Cóż za dziecinna forma prowadzenia konwersacji. Momentalnie poczuł szarpnięcie w sercu, a w głowie zagościły podszepty sugerujące, aby odpowiedział pięknym za nadobne. Och, nic dziwnego, że korzystał z tej techniki, gdy próbował się wykłócać z siostrą. To było nadzwyczaj... prowokujące.

— Jedna odmowa z mojej strony aż tak cię wzburzyła? Miałem ku temu powody i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia — odparł, naśladując ton Anthony'ego. — A tylko dlatego, że raz powiedziałem ''nie'' nie równa się wcale temu, że nie chciałem mieć z tobą nic wspólnego.

Cóż, Longbottom miał naturalny talent do prowokowania ludzi, którzy byli mu bliscy. Tyle że jak do tej pory grono to w dużej mierze ograniczało się do kobiet z rodziny i najbliższych przyjaciółek. Erik doskonale wiedział, gdzie nacisnąć, aby rozsierdzić Brennę, Norę czy kuzynkę Danielle, a wieloletnia znajomość dała mu poniekąd wgląd w to, co było słabym punktem Shafiqa. Teraz jednak nie musiał nawet bazować na tej wiedzy: było to dosyć naturalne, że w obecnym układzie jakakolwiek wzmianka o wspólnej przeszłości doprowadzi do zagotowania wody w garncu emocji.

Nie spodziewał się jednak zaproszenia na randkę. Oferta zaskoczyła go na tyle, że obrócił się całym ciałem w stronę Anthony'ego, jakby sprawdzał, czy nie był to jedynie żart. To było coś innego. Coś odważniejszego. Tak samo, jak odważne było to, jak we Włoszech chwycił go za rękę i poprowadził przez labirynt poznaczonych śladem czasu budynków. Teraz jednak wszystko wskazywało na to, że Shafiq faktycznie chciał.

— W najbliższym tygodniu nie mogę. — Wywrócił teatralnie oczami. — Zaraz Lammas, a potem mam parę innych rzeczy do załatwienia. A chyba oboje możemy się zgodzić, że stać nas na coś większego i ciekawszego niż zwykły festyn miejski. — Westchnął przeciągle, klepiąc się otwartymi dłońmi po okrytym kołdrą brzuchu. — W drugiej połowie miesiąca mam wolniejszy grafik. Słyszałem, że mają grać jakąś dobrą sztukę w tym... teatrze — z trudem powstrzymał się przed określeniem go obrzydliwym — Możemy pójść na spektakl, a potem do londyńskiej przystani. Ja... Kupiłem ostatnio jacht.

Nie chwalił się tym zbytnio. W gruncie rzeczy jedyną osobą, jaka wiedziała o zakupie łodzi była Nora, któa zresztą zobaczyła ją jako pierwsza z grona znajomych. Longbottom nie chciał się chwalić zbytnio tą transakcją: to była jego zachcianka, coś, w co wpakował sporą kasę bez większego zaangażowania, tylko po to, aby móc cokolwiek nazwać prawdziwie ''swoim''.

Z początku wydawało mu się, że Ersa będzie spędzała większość czasu w mieście, jednak powoli odzwyczajał się od tej myśli. Gdyby zadbać o dodatkowe usprawnienia, można byłoby z niej zrobić coś przydatnego, a nie łódkę, na której od czasu do czasu można by było urządzić paroosobową imprezę. Na ten jeden sierpniowy wieczór mogła jednak posłużyć za miejsce wspólnego odpoczynku, a nie mobilną jednostkę pływającą, która mogła służyć zarówno Brygadzie Uderzeniowej, jak i Zakonowi Feniksa.

— Naprawdę jesteś na tyle zdesperowany, żeby iść do baru na frytki? — spytał po dłuższej chwili milczenia, kładąc się na boki i podpierając dłonią głowę. — Czy chciałeś po prostu mi dopiec, że w gorszych momentach nie stołuje się w najdroższych restauracjach w mieście?

Wpatrywał się w niego z kamienną twarzą, jakby oczekiwał, że Shafiq zacznie go przepraszać i zasypywać tłumaczeniami, z których każde zaczynałoby się od słów To nie tak, jak myślisz...!, jednak w swoim obecnym stanie Erik nie potrafił długo grać, więc zaraz jego twarz wygięła się w szerokim uśmiechu. Było coś urokliwego w tym, że Shafiq wyłapał z ich dzisiejszej rozmowy tę jedną informację i próbował wykorzystać ją na swoją korzyść - pokazać, jak bardzo mu zależy.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (12077), Erik Longbottom (10454)




Wiadomości w tym wątku
[29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 14.04.2024, 11:37
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 17.04.2024, 22:21
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 18.04.2024, 15:11
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 18.04.2024, 22:17
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 18.04.2024, 23:11
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 20.04.2024, 19:00
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 20.04.2024, 21:20
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 22.04.2024, 22:44
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 23.04.2024, 00:08
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 24.04.2024, 19:30
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 24.04.2024, 21:30
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 25.04.2024, 02:04
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 25.04.2024, 11:57
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 29.04.2024, 00:58
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 29.04.2024, 11:00
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 03.05.2024, 21:42
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 04.05.2024, 18:32
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 05.05.2024, 20:24
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 05.05.2024, 23:03
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 06.05.2024, 00:41
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 06.05.2024, 12:06
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 07.05.2024, 01:35
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 07.05.2024, 07:34
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 07.05.2024, 15:17
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 07.05.2024, 17:29
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 08.05.2024, 01:35
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 08.05.2024, 13:32
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 08.05.2024, 23:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa