• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[6.9.69] Prywatne klątwy

[6.9.69] Prywatne klątwy
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#4
07.05.2024, 22:26  ✶  
Utrzymanie postawy właściwej homo sapiens byłoby może wskazane, ale homo sapiens nie byli zaprojektowani do poruszania się z wbitymi w siebie ostrymi przedmiotami. Brenna rzeczywiście więc się słaniała, tak bardzo popisowo, że nawet jakaś parka umknęła na jej widok, i jeszcze zdążyła usłyszeć coś o pieprzonych narkomanach, zanim zdołała wykrztusić choćby słowo – może i dobrze, bo pewnie gdyby wyrzuciła z siebie coś o aptece Lupinów, to jeszcze byliby gotowi uznać, że prosi o kolejną działkę.
Ale była już chyba całkiem blisko.
Normalnie przeszłaby resztę trasy w jakieś dwie minuty, teraz może nawet udać się w kwadrans, o ile tylko będzie dostatecznie zdeterminowana, ale och, przyciąganie najbliższej ściany było takie mocne! Brenna podparła się o nią czule, i tylko dzięki temu się nie wywaliła, i uznała, że będą teraz najlepszymi przyjaciółmi, ta ściana i ona. To była bardzo ładna ściana, dużo fajniejsza od tej w jednym kasynie, chociaż nie wisiał na niej ani jeden obraz, który mógłby widowiskowo spaść.
A potem ktoś do niej podszedł i usłyszała swoje imię.
Ulga zalała ją, omal nie zbijając z nóg, ale jej nowa najlepsza przyjaciółka, ściana, szczęśliwie przyszła z pomocą, a poza tym Brenna upomniała samą siebie, że to jeszcze o niczym nie przesądzało.
– Cześć – przywitała się, zwracając ku uzdrowicielowi nieco nieprzytomne spojrzenie. Nie poznała go w pierwszej chwili po głosie, a stali w półmroku, no i była trochę rozkojarzona tym całym bólem, krwią przesączającą ubranie i myślami o umieraniu. – Jakbyś mógł wspomnieć w aptece Lupinów, że bardzo potrzebuję eliksiru odnawiającego krew i w sumie to też ściągnięcia uzdrowiciela, najlepiej to klątwołamacza, byłabym wdzięczna – oświadczyła i gdyby była nieco przytomniejsza, czułaby się dumna, że zdołała wyrzucić z siebie bardzo składne zdanie, i to nawet na tyle wyraźnie, że dało się zrozumieć wypowiadane słowa. Poskładać faktów, że Basilius właściwie to jest klątwołamaczem, ani wyjaśnić, co się dokładnie dzieje, już za bardzo jednak nie miała siły. (Chociaż nóż sterczący z boku mógł stanowić niejaką wskazówkę: kłopot w tym, że na rękojeści nie wypisano „zaczarowany, nie da się go wyjąć, póki nie złamie się zaklęcia”, wiedziała, bo go skradziono, i na nieszczęście znalazła złodzieja, ale jej partner z brygady jakoś się zgubił podczas pościgu, a złodziej w przypływie desperacji postanowił użyć noża na niej… Chociaż może i nie kłopot, bo Brenna nie była uzdrowicielką, ale wiedziała, że takich rzeczy z ran się nie wyjmuje, jeśli nie ma się możliwości szybkiego zatamowania krwawienia. A na ulicy opcje w tym zakresie były niestety odrobinę ograniczone.)
Nawet nie zauważyła Francesci, w jej krótkiej spódniczce i bluzeczce z niedopiętymi guzikami, ale na swoje usprawiedliwienie miała to, że w ogóle w tej chwili była żałośnie mało spostrzegawcza.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1602), Basilius Prewett (2547), Brenna Longbottom (3187)




Wiadomości w tym wątku
[6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 05.05.2024, 14:14
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Bard Beedle - 06.05.2024, 19:04
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Basilius Prewett - 07.05.2024, 22:10
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 07.05.2024, 22:26
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Bard Beedle - 10.05.2024, 13:19
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Bard Beedle - 13.05.2024, 15:31
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Bard Beedle - 16.05.2024, 19:42
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Basilius Prewett - 10.05.2024, 17:11
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 10.05.2024, 17:26
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Basilius Prewett - 14.05.2024, 14:35
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 14.05.2024, 17:27
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Basilius Prewett - 16.05.2024, 22:45
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 16.05.2024, 23:05
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Basilius Prewett - 17.05.2024, 10:28
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 17.05.2024, 14:25
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Basilius Prewett - 17.05.2024, 17:37
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 17.05.2024, 18:54
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Basilius Prewett - 17.05.2024, 23:33
RE: [6.9.69] Prywatne klątwy - przez Brenna Longbottom - 18.05.2024, 10:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa