08.05.2024, 18:16 ✶
Sophie zdawała się nie zwrócić uwagi na nieprzyjazny ton ojca. Zamknęła za sobą drzwi i nie miała zamiaru tak szybko dać się spławić. Zbliżało się śniadanie, a ona nie chciała siedzieć w niezręcznej ciszy sama z wujem Richardem. Nadal potrzebowała czasu, żeby przetrawić wstyd który ją zżerał kiedy patrzyła na twarz wujka.
- Mhm…- Odparła więc tylko z niewesołą miną. Starała się na szybko wymyślić jakikolwiek pretekst, żeby tylko wyciągnąć ojca z gabinetu. Niestety nic sensownego nie przychodziło jej do głowy. Dużą pomocą okazał się jednak pan Borgin, który pochwalił jej sukienkę.
- Dziekuje. Sama ją uszyłam.- Uśmiechnęła się do niego, pokazując zęby. Sophie potrafiła i lubiła szyć, więc większość ubrań projektowała sobie sama. Miło było również usłyszeć komplement, których w domu tak bardzo jej skąpiono.- Sama też upiekłam ciastka cynamonowe, którymi chętnie poczęstuje. Naprawdę jesteśmy już spóźnieni na śniadanie, więc może jednak dołączy pan do nas, a później dalej będziecie rozmawiać? Co ty na to, tato? Panie Borgin? - Uśmiechała się niewinnie, mając nadzieję, że ojciec się złamie i we trójkę wyruszą do jadalni. W końcu była w tym domu jedyna kobietą, więc pozwoliła sobie zaprosić gościa na poczęstunek. Gościa, który tak naprawdę był jej przybranym bratem. Sophie zawsze chciała mieć rodzeństwo, więc jeśli tylko pozna prawdę i pierwszy szok minie, to będzie bardzo szczęśliwa!
- Mhm…- Odparła więc tylko z niewesołą miną. Starała się na szybko wymyślić jakikolwiek pretekst, żeby tylko wyciągnąć ojca z gabinetu. Niestety nic sensownego nie przychodziło jej do głowy. Dużą pomocą okazał się jednak pan Borgin, który pochwalił jej sukienkę.
- Dziekuje. Sama ją uszyłam.- Uśmiechnęła się do niego, pokazując zęby. Sophie potrafiła i lubiła szyć, więc większość ubrań projektowała sobie sama. Miło było również usłyszeć komplement, których w domu tak bardzo jej skąpiono.- Sama też upiekłam ciastka cynamonowe, którymi chętnie poczęstuje. Naprawdę jesteśmy już spóźnieni na śniadanie, więc może jednak dołączy pan do nas, a później dalej będziecie rozmawiać? Co ty na to, tato? Panie Borgin? - Uśmiechała się niewinnie, mając nadzieję, że ojciec się złamie i we trójkę wyruszą do jadalni. W końcu była w tym domu jedyna kobietą, więc pozwoliła sobie zaprosić gościa na poczęstunek. Gościa, który tak naprawdę był jej przybranym bratem. Sophie zawsze chciała mieć rodzeństwo, więc jeśli tylko pozna prawdę i pierwszy szok minie, to będzie bardzo szczęśliwa!