• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[20/11/70] — nastał czas ciemności b.longbottom&i.moody

[20/11/70] — nastał czas ciemności b.longbottom&i.moody
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#2
22.12.2022, 15:27  ✶  
- ...musisz przyznać, Mitch, że jest w tym trochę racji. Oczywiście, czarodzieje mugolskiego pochodzenia to wciąż czarodzieje, ale czy powinni mieszać się choćby w politykę świata, którego nie rozumieją i do którego nie należą w pełni? Ostatni premier, który pochodził z mugolskiej rodziny, ingerował w wyniki mistrzostw świata mugoli...
Głos spikera umilkł, gdy Brenna gwałtownym gestem nacisnęła przycisk, wyłączający radio. Przez ułamek sekundy miała chęć cisnąć urządzeniem o ścianę, ale rozsądek w ostatniej chwili podpowiedział jej, że teleportować się na Pokątną, by kupić nowe, będzie musiała właśnie ona.
Odetchnęła, podpierając się o ścianę kuchni. Przymknęła oczy, próbując uspokoić oddech, zmusić rozkołatane serce do wolniejszego biegu. Wściekłość i panika: dwa uczucia, którym nigdy nie poddawała się łatwo, towarzyszyły jej w ostatnich godzinach dość często, walcząc o pierwszeństwo. Od chwili, w której Voldemort ogłosił swój apel: nowy, wspaniały świat, wyższość czystej krwi, wszystkie te bzdury, opowiadane przez niektóre czystokrwiste rody od czasów Salazara Slytherina. I nie przeszkadzało im nawet to, że pewnie gdzieś w zamierzchłych czasach, całe pokolenia temu, przodek jakiegoś obecnego "czystokrwistego", pochodzący z mugolskiej rodziny, omal nie wyleciał z Hogwartu, bo tak chciał Slytherin...
Brenna przeczuwała, że coś nadchodzi. Nie dlatego, że miała jakiś szósty zmysł (chociaż miała: ale nakierowany na przeszłość, nie przyszłość). Pracowała jednak w Ministerstwie, BUMie, miała wielu czystokrwistych znajomych i ciężko było przegapić pewne rzeczy. Działania przeciwko byłemu premierowi, a potem atmosfera, stająca się coraz gęstsza i gęstsza… Plotki, powtarzane półgłosem… Tu tajemnicza napaść na sklep, tam jakieś zaginięcie…
I wreszcie nowy Grindelwald, publicznie ogłaszający swoją misję.
Otworzyła oczy i jej wzrok niemal natychmiast padł na gazetę, porzuconą na stole. Wszystkie nagłówki dotyczyły Voldemorta. W tej na wierzchu przynajmniej nie przyznawano mu racji: potępiano całą deklarację. Brenna wiedziała jednak – bo przejrzała wszystkie artykuły – że ledwo dwie strony dalej jest tekst utrzymany w podobnym tonie… I żółć podeszła jej do gardła, gdy o nim pomyślała.
Szaleńcy.
Niektórzy z nich chyba żałośnie wierzyli, że wszystko zostanie rozwiązanie pokojowo.
W teorii ona i jej rodzina mogliby być bezpieczni. Wspaniały ród czarodziejów, ani jednego mugola, przynajmniej nie w jej linii, aż do wielkiego Godryka Gryffindora.
Tyle że nie.
Brenna myślała o Crawleyach. O Dorze, która straciła matkę, właśnie przez tę przeklętą ideologię czystej krwi. O Thomasie, którego rodzice byli mugolami i który pożyczał jej Tolkiena. O Theseusie, koledze z roku, w którego żyłach płynęła „brudna krew” matki. O wielu, wielu innych. I tak, nie czarujmy się, myślała też o rodzicach, bracie, samej sobie – bo nie było mowy, aby nagle uznali, że tak, pozbywamy się mugolaków, więc równie dobrze mogli wyrysować sobie tarcze strzelnicze na plecach, a Brenna nie była osobą pozbawioną strachu i bała się, bała się o nich wszystkich. Złość niemal ją dławiła, tylko po to, by zaraz zamienić się w rozpacz, na myśl o tym, co nadejdzie.
Odetchnęła, gdy usłyszała, że ktoś puka do drzwi. Zostawiła za sobą gazety, wyłączone radio, na twarz przywołała maskę spokoju, skrywając pod nią wszechogarniające poczucie bezsilności. A gdy otworzyła, z pewnym zdumieniem przyjęła pojawienie się Moody.
- Cześć – przywitała się, przesuwając, by wpuścić kobietę do środka. Gdyby ta wpadła trzy miesiące temu, pewnie Brenna po prostu spytała, czy chce kawę, czy herbatę, jakby Zeneida była zapowiedzianym gościem. Teraz jednak przyczyny wizyty niekoniecznie musiały być towarzyskie. Czyżby już wzięto się za rodziny półkrwi…? To by już chyba oznaczało, że chcą, aby ich nacja zupełnie wyginęła! – O czym? – spytała więc zamiast tego, prowadząc ją do kuchni.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2375), Ida Moody (2206)




Wiadomości w tym wątku
[20/11/70] — nastał czas ciemności b.longbottom&i.moody - przez Ida Moody - 22.12.2022, 15:00
RE: [20/11/70] — nadszedł czas ciemności b.longbottom&i.moody - przez Brenna Longbottom - 22.12.2022, 15:27
RE: [20/11/70] — nadszedł czas ciemności b.longbottom&i.moody - przez Ida Moody - 22.12.2022, 17:43
RE: [20/11/70] — nadszedł czas ciemności b.longbottom&i.moody - przez Brenna Longbottom - 22.12.2022, 19:05
RE: [20/11/70] — nadszedł czas ciemności b.longbottom&i.moody - przez Ida Moody - 22.12.2022, 19:29
RE: [20/11/70] — nadszedł czas ciemności b.longbottom&i.moody - przez Brenna Longbottom - 23.12.2022, 12:32
RE: [20/11/70] — nadszedł czas ciemności b.longbottom&i.moody - przez Ida Moody - 23.12.2022, 18:12
RE: [20/11/70] — nastał czas ciemności b.longbottom&i.moody - przez Brenna Longbottom - 23.12.2022, 18:47
RE: [20/11/70] — nastał czas ciemności b.longbottom&i.moody - przez Ida Moody - 23.12.2022, 20:45
RE: [20/11/70] — nastał czas ciemności b.longbottom&i.moody - przez Brenna Longbottom - 24.12.2022, 11:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa