• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
[26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki"

[26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki"
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#14
09.05.2024, 18:30  ✶  

- Masz szczęście, że trafiłeś do mnie, bo mam i galeony i różdżkę, a co najważniejsze zapas fajek i alkoholu, nie sądzę, żeby udało nam się go wyczerpać. - Yaxley była przygotowana na każdą ewentualność, w jej domu próżno było szukać jedzenia, ale alkoholu miała pełen cały barek, najróżniejszych rodzajów. Kto wie, kiedy Florence znowu uziemi ją w domu, musiała być przygotowana na każdą ewentualność, najłatwiej jej zresztą było się leczyć mocnymi trunkami, porządnie znieczulały, działały na ból ten fizyczny i psychiczny, nie potrzebowała niczego więcej (gdy było bardzo źle korzystała z tych eliksirów od Bulstrode, ale raczej wybierała alkohol).

Uniosła w górę szklankę, aby dołączyć się do toastu, całkiem zgrabny mu się udał ten toast. - Wspaniale. - Rzuciła jeszcze, nie widziała nic złego w wiecznym panieństwie, tak samo jak w kawalerstwie, wręcz przeciwnie uważała, że każdy powinien żyć tak, jak mu było najwygodniej. Upiła spory haust alkoholu, nie skrzywiła się przy tym wcale, przez lata, gdy się nie widzieli wlewała w siebie naprawdę ogromne ilości podobnych trunków.

- Och, to ciekawe, skończyłeś te studia? - To nie tak, że zakładała, że był na nie za głupi, czy coś. Po prostu sama pewnie nie usiedziałaby tyle w jednym miejscu, stąd to pytanie. - Fajnie było w ogóle? - Ponoć czasy studenckie mogły być jeszcze bardziej wesołe niż Hogwart, szczególnie, że podczas tego momentu edukacji nic ich już nie ograniczało, żadne zasady.

- Wychodzi na to jednak, że osiadałeś po prostu w różnych miejscach na jakiś czas. - Może to też nie było wcale takie głupie, dzięki temu miał możliwość zapoznać się z kulturą, zobaczyć, jak się żyje w danym kraju. - Polska brzmi mocno egzotycznie, tam się chyba nie dzieje teraz dobrze. - Wydawało jej się, że ten kraj jest mocno ograniczony przez rząd, jednak nie znała się, aż tak na mugolskiej polityce. Sama była w Polsce, ale chyba tylko raz, w górach, szukała jednorożców, ba nawet się jej udało jednego upolować.

- Cóż, trafiłam na początku na staż, do ministerstwa, do biura badań i hodowli smoków, co tylko mnie upewniło w tym, że nie chcę mieć z ministerstwem nic wspólnego. - Położyła na stole fajki i zapalniczkę, żeby Bagshot mógł sobie sięgać po szlugi, kiedy tylko ma na to ochotę. - Później też trochę podróżowałam, ogólnie po świecie, byłam w Ameryce Południowej, mają tam niesamowite lasy, w których można znaleźć naprawdę ciekawe stworzenia, byłam trochę w Afryce, trochę w Azji, zresztą nadal od czasu do czasu znikam, wszystko zależy od zlecenia. Nigdzie nie osiadłam na stałe, zawsze tutaj wracam. - Do Londynu, do tego mieszkania, które było trochę bardziej, jak hotel. - Nie robiłam tak naprawdę nic ciekawego, po prostu zajmuję się tym, co robił mój ojciec, tak jak zawsze chciałam. - Wzruszyła jeszcze ramionami.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Geraldine Greengrass-Yaxley (3249), Isaac Bagshot (2529)




Wiadomości w tym wątku
[26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Isaac Bagshot - 15.04.2024, 18:15
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.04.2024, 18:43
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Isaac Bagshot - 15.04.2024, 21:48
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.04.2024, 23:22
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Isaac Bagshot - 16.04.2024, 14:10
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.04.2024, 15:57
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Isaac Bagshot - 18.04.2024, 20:48
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.04.2024, 21:09
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Isaac Bagshot - 21.04.2024, 19:07
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 21.04.2024, 22:55
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Isaac Bagshot - 04.05.2024, 21:22
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.05.2024, 17:55
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Isaac Bagshot - 09.05.2024, 16:07
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 09.05.2024, 18:30
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Isaac Bagshot - 11.05.2024, 00:57
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 12.05.2024, 09:27
RE: [26.07.1972] Mieszkanie Geraldine - "Narysuj/pomaluj mnie tak, jak swoje Francuzki" - przez Isaac Bagshot - 12.05.2024, 18:03

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa