09.05.2024, 22:06 ✶
Thoran zaproponował przejście się do salonu, gdzie służba podała wam dwa kubki herbaty. Kiedy opowiedziałaś mu swoją historię, nie wyglądał na specjalnie przejętego - mówił, że koszmar to koszmar, ale przecież nic nie zdołałoby wedrzeć się do posiadłości Yaxleyów bez waszej wiedzy. Był o wiele ciekawszy... twoich uczuć. Zadawał ci pytania:
Jak się z tym wszystkim czujesz, Ger?
Co zamierzasz z tym zrobić?
Mówił:
Nie wygłupiaj się, koszmar to jeszcze nie powód, żeby panikować.
I pewnie miał w tym trochę racji, ale twoją uwagę przykuło coś innego. Na ścianie wisiało wiele zdjęć, obrazów. Między innymi rodzinny portret wraz z całym twoim rodzeństwem (cóż, kolejny dowód tego, że Gerard nie był do końca zdrowy na umyśle, bo Thoran faktycznie stał obok ciebie), ale pod spodem... Wakacyjne zdjęcie z Egiptu. Byłaś całkowicie pewna, że pojechałaś tam z rodziną bez Thorana, bo musiałaś dzielić pokój ze znienawidzonym kuzynem. Brat szybko zauważył twoją konsternację. Wypytywany o wakacje przyznał, że ich nie pamięta. Niby nie musiał - byliście wtedy dziećmi, ale coś... coś ci w tym wszystkim nie pasowało.
Jak się z tym wszystkim czujesz, Ger?
Co zamierzasz z tym zrobić?
Mówił:
Nie wygłupiaj się, koszmar to jeszcze nie powód, żeby panikować.
I pewnie miał w tym trochę racji, ale twoją uwagę przykuło coś innego. Na ścianie wisiało wiele zdjęć, obrazów. Między innymi rodzinny portret wraz z całym twoim rodzeństwem (cóż, kolejny dowód tego, że Gerard nie był do końca zdrowy na umyśle, bo Thoran faktycznie stał obok ciebie), ale pod spodem... Wakacyjne zdjęcie z Egiptu. Byłaś całkowicie pewna, że pojechałaś tam z rodziną bez Thorana, bo musiałaś dzielić pokój ze znienawidzonym kuzynem. Brat szybko zauważył twoją konsternację. Wypytywany o wakacje przyznał, że ich nie pamięta. Niby nie musiał - byliście wtedy dziećmi, ale coś... coś ci w tym wszystkim nie pasowało.