10.05.2024, 01:20 ✶
Niby zmartwiła go cisza, która mu odpowiedziała, ale bardziej chyba zwyczajnie zirytowała. W myślach posyłane pod adresem Jamesa epitety, łączyły się zgrabnie z pustymi pytaniami, czemu dwójka aurorów mająca tu czekać, nie dała im wcześniej znać. Pijani byli? Czy może jednak było w okolicy coś, co zakłócało sprawną komunikację w ten konkretny sposób? Bulstrode zmarszczył na moment brwi, krzywiąc się nieznacznie i przestał się już nawet wysilać, żeby powtórzyć ewentualne próby komunikacji.
Spojrzał od Lestrange do Traversa, kiwając tylko krótko głową w odpowiedzi na ich deklarację. To nie tak, ze te fale były im niezbędne do życia w tym momencie, ale definitywnie mogły ułatwić pewne sprawy. Fakt, że przynajmniej jeden z nich potrafił się w ten sposób porozumiewać, mógł potem wiele ułatwić. Na przykład w sytuacji, gdyby po teleportacji faktycznie wpakowali się w jakąś uroczą zasadzkę.
Jakby nie patrzeć Rodolphus miał też rację; jeśli zdecydowaliby się na spacer i spadłby deszcz, zanim by się obejrzeli strugi deszczu zmyłyby szlak, a oni zgubiliby trop. A potem byliby zmuszeni krążyć po omacku, albo i tak teleportować się w ślad za strzałką. Atreus pokiwał jeszcze tylko głową, a potem rzucił niedopałek na ziemię i przydeptał butem, dogaszając go. A potem teleportował się w ślad za niewymownymi na drugi brzeg.
Spojrzał od Lestrange do Traversa, kiwając tylko krótko głową w odpowiedzi na ich deklarację. To nie tak, ze te fale były im niezbędne do życia w tym momencie, ale definitywnie mogły ułatwić pewne sprawy. Fakt, że przynajmniej jeden z nich potrafił się w ten sposób porozumiewać, mógł potem wiele ułatwić. Na przykład w sytuacji, gdyby po teleportacji faktycznie wpakowali się w jakąś uroczą zasadzkę.
Jakby nie patrzeć Rodolphus miał też rację; jeśli zdecydowaliby się na spacer i spadłby deszcz, zanim by się obejrzeli strugi deszczu zmyłyby szlak, a oni zgubiliby trop. A potem byliby zmuszeni krążyć po omacku, albo i tak teleportować się w ślad za strzałką. Atreus pokiwał jeszcze tylko głową, a potem rzucił niedopałek na ziemię i przydeptał butem, dogaszając go. A potem teleportował się w ślad za niewymownymi na drugi brzeg.