- Nie znam odpowiedzi na to pytanie. - Jeszcze. O ile faktycznie miałby się tutaj znaleźć jakiś potwór to na pewno dowie się dlaczego, tyle, że póki co tak naprawdę uważała, że te rozważania nie mają sensu, bo to przecież był tylko bardzo zły sen. Jeden z wielu. Nic nadzwyczajnego.
- Nie wiedziałam, że jakieś masz. - Spojrzała na brata nieco zdziwiona. Nigdy jej się to tego nie przyznawał, może to kolejna rzecz, która przyszła niedawno, o której zapomniał jej wspomnieć. Powinni spędzać razem więcej czasu, chciała wiedzieć o nim jak najwięcej, zawsze robiło jej się przykro, gdy dowiadywała się, że czegoś nie wie.
- Tak i to mnie właśnie przeraziło, nie znoszę takiego uczucia bezsilności, wiesz? - Uspokoiła się już praktycznie całkowicie, szczególnie, że brat dawał jej takie ogromne wsparcie. Zawsze mogła na niego liczyć, dzisiaj przynosił rozsądek, którego jej zaczynało brakować, tego dokładnie potrzebowała. Dobrze się czuła z tym, że okazywał jej takie zainteresowanie, może faktycznie nie był taki najgorszy, skoro nadal ona miała specjalne miejsce w jego życiu.
- Gdyby nie było na miejscu, to pewnie i mnie by tutaj nie było. - Kolejny argument za tym, że to wszystko to tylko bujda, senne koszmary, które zdarzały się każdemu.
- Wolałabym, żeby mi też się przyśniły trzy czarownice, albo czarownicy, to na pewno dużo przyjemniejsze. - Niż koszmary o swojej rychłej śmierci, do tego z rąk własnego brata, a raczej czegoś, co mówiło jego głosem. - - Myślałam, że nie mamy przed sobą tajemnic, wiesz, że mi możesz powiedzieć o wszystkim. - Nie skomentowałaby przecież w żaden sposób jego fantazji, nawet jeśli przeszedłby do ich realizacji.
- Myślę, że jeśli poczytam, to będę spokojniejsza. - Lubiła mieć wiedzę, szczególnie, kiedy coś nie dawało jej spokoju.
Przeniosła spojrzenie na ścianę. Zdjęcie z Egiptu. Pamiętała ten wyjazd, musiała być w pokoju z jednym z młodszych kuzynów, co strasznie ją zirytowało, próbowała sobie przypomnieć dlaczego Thorana tam z nimi nie było, jednak nie potrafiła. - Dlaczego nie było cię wtedy z nami, w Egipcie? - Pokazała nawet dłonią w stronę zdjęcia. - Nie mogę sobie przypomnieć, za to pamiętam, że byłam wtedy w pokoju z Duny'm, wiesz, naszym kuzynem od strony ojca, tym co gadał w nocy i darł się przez sen. - Na samą myśl o tym sie irytowała, ten wyjazd miał być cudowny, a przez współlokatora, którego jej wybrali okazał się strasznym doświadczeniem.