- To dobrze, czasem przychodzą do nas takie rzeczy, zupełnie znienacka, miło słyszeć, że rozwijasz kolejne talenty. - Naprawdę cieszyło ją, że znalazł sobie kolejne zajęcie, szczególnie, że pisanie wydawało się być całkiem rozwijające. Nie spodziewała się nawet, że kiedykolwiek przyjdzie mu się zajmować czymś podobnym, nie miała go nigdy za taką osobę, która mogłaby czerpać przyjemność z podobnych zajęć. Najwyraźniej nadal potrafił ją zaskakiwać.
- Cieszę się, że to rozumiesz, mało kto jest w stanie, ale ty często najlepiej wiesz, co czuję, w końcu łączy nas więź, bardzo wyjątkowa. - Lubiła to podkreślać, może po prostu widziała w tym coś niezwykłego, co nie każdy mógł mieć. Bliźniaki nie zdarzały się przecież bardzo często i nie każdy mógł doświadczyć podobnych uczuć względem rodzeństwa.
- Tak, głupi sen, bardzo głupi. - Powtórzyła za nim. Miał rację, w tym wszystkim co mówił. Patrzył racjonalnie na tę sytuację, musiała go posłuchać, bo jej strach nie miał najmniejszego sensu.
- Jasne, co racja to racja, też wolałabym ci oszczędzić szczegółów jeśli chodzi o podobne sytuacje. - Musieli mieć swoje tajemnice, nawet jeśli byli tak blisko, nie można było się wszystkim dzielić. - Nigdy nie zaszkodzić zasięgnąć dodatkowych informacji, chociaż pewnie to nic takiego. - Coraz bardziej była tego pewna dzięki słowom swojego brata.
- Nie, po prostu mam dziwną dziurę w pamięci, wiesz jak to jest z tymi dziecięcymi wspomnieniami, niektóre uciekają nam przez palce, a inne pamiętamy, aż za bardzo dokładnie, tak jak chociażby wtedy kiedy ojciec rugał mnie za to, że źle trzymam kuszę. - Nigdy nie interesowała się tym, jak dokładnie działa pamięć, ale niektóre rzeczy pamiętała zdecydowanie bardziej szczegółowo, kiedy innych zupełnie. Tak, jak chociażby powodu dla którego Thoran nie był z nimi wtedy w Egipcie.
- Pewnie tak było, musiałeś być mocno chory, to miałeś gorzej niż ja z kuzynem Dunym, wolałabym nie skończyć na wakacjach u ciotki. - Powiedziała jeszcze z uśmiechem. Zapytałaby ojca jaką chorobę wtedy złapał, ale trochę się obawiała jego reakcji, szczególnie po tym, co wydarzyło się wczoraj. Ojciec, dobrze byłoby go znaleźć, chciała zobaczyć, czy wszystko u niego w porządku. - Dziękuję ci za herbatę, chyba muszę się doprowadzić do porządku. - Uśmiechnęła się jeszcze ciepło do brata nim wstała, a później ruszyła do swojej sypialni.