• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony

[25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#12
12.05.2024, 19:15  ✶  

Dobrze, że Stanley nie wiedział co się działo w głowie Anthony'ego. Fakt - domyślał się, wszak znali się nie od dzisiaj. Zdawał sobie sprawę, że zapewne byli teraz najgorszymi osobami w jego myślach z najróżniejszych powodów. Nie zmieniało to jednak faktu, że dalej wskoczyłby za nim ogień i że trzymał Tośka z dala od tych wszystkich spraw tylko i wyłącznie dla jego dobra. Po co miał mu mówić o niektórych rzeczach? Po to, aby młody Borgin się zamartwiał? Bez sensu.

Słysząc słowa swojego kuzyna, dłoń mu zadrżała, a następnie powędrowała do twarzy, aby złapać się za czoło. Kurwa mać, weź bo zaraz... przeklinał w myślach, hamując się jednak przed tym, aby nie wybuchnąć niczym jakiś gejzer. Gdyby ktoś nie był tak uparty i odporny na naukę czy inne elementy dobrego wychowania to zapewne byłoby inaczej. Może powinien przypomnieć Anthony'emu kto mu, a w zasadzie im - Borginom ze strony Bartholomeusa - pomógł pozbyć się balastu zwanego ich ojcem, a może wręcz prześladowcom? Może miał mu wypomnieć dziesiątki innych sytuacji w których podał mu pomocną dłoń, a teraz on mu się tak odwdzięczał - dziecinnym zachowaniem i upartością? Brak słów.

- Najwidoczniej tak - nie wytrzymał i odpowiedział na oskarżenia, które padały w jego kierunku. Nie było jednak wrzasku, ani krzyku - zwykłe słowa, które były skierowane do Tośka jako odpowiedź na pewne sprawy. Nie chciał więcej odnosić się do tego, co przed chwilą zostało rozpoczęte. To co było między Robertem, a Stanleyem to było między nimi. Między ojcem, a synem.

Nie mniej jednak, nawet będąc wkurwionym, stanąłby w obronie Anthony'ego, gdyby Mulciber mu coś rozkazał albo próbował coś wymusić. Z jednej strony była to ciężka sprawa, wybierać między swoją rodziną, a swoją rodziną. Z drugiej zaś musiałby to zrobić, gdyby coś się stało - tutaj niestety Tosiek był na wygranej pozycji, wszak znali się całe życie.

- Ciężko się nie zgodzić - odparł na słowa odnośnie brukselki - Dodam tylko, że nie powiedzieliśmy Ci od razu, ponieważ z bardzo wielu względów lepiej trzymać tę informację w tajemnicy - przeniósł wzrok to z jednego na drugiego i z powrotem - I tak już niektóre osoby o tym wiedzą. Powiedzmy, że im więcej osób o tym wie, tym gorzej - dodał. Jakiś przykład o którym mógł wspominać Stanley? Cóż - Rookwood? I to nie ten, który zasługiwał w mniemaniu Borgina na miano brata?

- Czy mogliśmy... Czy mogłem to w jakiś lepszy sposób przekazać? Wcześniej? - przejechał językiem po zębach - Tak. Przyznaję, że powinienem i biję się w pierś, że tak się nie stało. Musisz jednak zrozumieć, że najpierw chcieliśmy wszystko pozałatwiać i poustalać we własnym kręgu, niż od razu wdrażać inne ważne osoby do grona wtajemniczonych - westchnął - Nie gniewaj się Anthony, bo nic to nie przyniesie. W ogólnym rozrachunku gramy przecież w tej samej drużynie - podsumował. Kilka chwil siedział cicho, kilkukrotnie uderzył palcami w blat - Przepraszam - skierował swój wzrok i słowa do kuzyna. Za co w sumie i dlaczego? Za ogół - za zachowanie, tajemnicę i ten mały naskok w dniu dzisiejszym.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (3324), Robert Mulciber (2395), Stanley Andrew Borgin (2278)




Wiadomości w tym wątku
[25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Robert Mulciber - 27.02.2024, 22:23
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 01.03.2024, 13:02
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Stanley Andrew Borgin - 11.03.2024, 22:24
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Robert Mulciber - 13.03.2024, 19:47
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 19.03.2024, 20:48
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Stanley Andrew Borgin - 24.03.2024, 21:00
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Robert Mulciber - 30.03.2024, 00:21
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 10.04.2024, 20:10
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Stanley Andrew Borgin - 14.04.2024, 20:30
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Robert Mulciber - 23.04.2024, 22:55
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 05.05.2024, 21:01
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Stanley Andrew Borgin - 12.05.2024, 19:15
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Robert Mulciber - 16.05.2024, 17:37
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 29.05.2024, 20:40
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Stanley Andrew Borgin - 03.06.2024, 18:09
RE: [25 czerwca 1972] To wcale nie będzie niezręczne | Robert & Stanley & Anthony - przez Robert Mulciber - 04.06.2024, 18:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa